Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

8097 miejsce

Psychiatria – przerażające fakty

Pomimo jasnej krytyki Najwyższego Komisariatu Praw Człowieka ONZ wciąż trwają praktyki przymusu psychiatrycznego, czyli "leczenia" bez zgody zainteresowanych.

Elektroschock / Fot. WFZSekcja Polska IAAPA (Międzynarodowe Stowarzyszenie Przeciwko Przemocy Psychiatrycznej) informuje na swojej stronie o przerażających torturach w psychiatrii włoskiej, norweskiej i chińskiej. Jasno wynika z tego, iż na całym świecie, a co najgorsze w Europie XXI wieku, nieustannie stosowane są te nieludzkie praktyki, które oficjalnie już określa się torturami. Pacjenci traktowani są, jak najgorsi przestępcy (terroryści). Niestety tylko nieliczna garstka ludzi interesuje się i sprzeciwia takim przerażającym procederom. Większość wciąż jeszcze wychodzi z założenia, że mamy tu do czynienia z dyscypliną medyczną, daje wiarę i akceptuje "diagnozy" psychiatryczne, choć oparte są one na przypuszczeniach psychiatrów, a nie - jak przyzwyczailiśmy się myśleć - na dowodach naukowych.

Pojawiającą się krytykę organizacji sprzeciwiających się przymusowi psychiatrycznemu zazwyczaj szybko "przekrzykuje" propaganda psychiatryczna, co uniemożliwia dotarcie wielu informacji do szerszego kręgu odbiorców. Ciągle jest tak, że psychiatrzy wraz z ich prężnym lobby farmaceutycznym publikują w mediach masowych ile dusza zapragnie, natomiast przeciwnikom przymusu w systemie psychiatrycznym dojście do masmediów jest mocno utrudnione, zazwyczaj wręcz niemożliwie. Niemieccy aktywiści skarżą się, że nawet na Wikipedii nie mogą umieścić informacji o specjalnie przygotowanym wobec przymusu psychiatrycznego "Upoważnieniu pacjenta" (PatVerfü/), gdyż wpis na ten temat jest po prostu bezlitośnie kasowany!

Przypomnę: do takiej dyspozycji pacjentów uprawnia w Niemczech ustawa, obowiązująca od września 2009, która umożliwia "każdemu i w każdym stadium każdej choroby" na wyrażenie zgody na leczenie lub jego odmowę. „Upoważnienie pacjenta” przygotowane zostało przez zespół prawników i udostępnione bezpłatnie w internecie. Wspomnianą ustawą formalnie podkreślono wolę pacjenta i jego prawo do samostanowienia (co w zasadzie zapewnia konstytucja i od ponad 60 lat obiecuje nam Powszechna Deklaracja Praw Człowieka), przez co każde "leczenie" wbrew woli pacjenta staje się uszkodzeniem ciała, a każde siłowe zatrzymanie w psychiatrii –pozbawieniem wolności.

Włochy - kronika zabójstwa

Istnieje mit, że we Włoszech nie ma już psychiatrii zamkniętej, gdyż zlikwidowano ją tam w czasie tzw. reform, które przeprowadzono w połowie lat 1970. Niestety - co innego udowadniają niedawno upublicznione nagrania kamery szpitalnej, która zarejestrowała zabójstwo mężczyzny "leczonego" przymusowo w ub. roku w jednym z włoskich zakładów psychiatrycznych. Film: Zatorturowany przez psychiatrów i „

"Franco Mastrogiovanni był nauczycielem szkoły podstawowej z Castelnuovo Cilento. Umarł z rękoma i nogami przywiązanymi do łóżka. Miał 58 lat. 31. czerwca dowieziono go na podstawie nakazu sądowego wg. "Trattamento sanitario obbligatorio" (T.S.O., ustawa 180/1978 o przymusowym leczeniu – przyp.: tł.) do szpitala psychiatrycznego San Luca di Vallo della Luciania. Cztery dni później, porankiem 4 sierpnia, jego śmierć zauważają pielęgniarze."
Źródło

"Nazywał się Franco Mastrogiovanni, był przeciwnikiem systemów totalitarnych i 4 sierpnia 2009 roku został stracony w jednej z najbardziej brutalnych, kryminalnych i totalitarnych placówek, podlegających kontroli państwowej - w szpitalu psychiatrycznym. To kolejne morderstwo wykonane przez państwo nie może być przemilczane, jak w innych przypadkach i jak za każdym razem przemilczane są takie morderstwa, a sprawcy pozostają bez kary."
Źródło

Norwegia - psychiatria torturuje nieletnią

Przed Walnym Zgromadzeniem ONZ występuje 25 lutego 2010 roku Manfred Nowak. Jest on... "Specjalnym Sprawozdawcą ONZ ds. tortur oraz innego okrutnego, nieludzkiego lub poniżającego traktowania albo karania". Tak! Taka funkcja istnieje, tylko niewyobrażalne wyda się nam, cóż może ona mieć wspólnego z tak niby świetnie rozwiniętym systemem opieki medycznej w Norwegii?! Skandynawia chwali się niby wyjątkowo pro-obywatelskim systemem psychiatrycznym. A jednak... W swoim Dokumencie nr: A/HRC/13/39/Add. 1 (str. 277) Nowak dokumentuje zarzuty tortur, stosowanych na 16-letniej uczennicy.

W roku 2005 dziewczynka zostaje pod przymusem skierowana do psychiatryka przez "doradcę szkolnego", który podejmuje decyzję o jej przymusowej "hospitalizacji", co odbywa się bez konsultacji z rodzicami oraz bez poinformowania ich o tym wydarzeniu. W przeszłości nie było nawet przesłanek o "agresywnym lub innym destrukcyjnym zachowaniu" uczennicy. Według wypowiedzi matki, jej córka przechodziła „bardzo trudny okres życiowy”, co związane było z gwałtem, którego dziewczynka padła ofiarą kilka miesięcy przed zamknięciem w psychiatryku. Sprawa była zgłoszona na policję, urzędowo jednak zamknięto śledztwo z powodu "braku dowodów". Dziewczynka, pomimo protestów rodziców, była na siłę faszerowana neuroleptykami (psychoaktywne substancje chemiczne, stosowane w "leczeniu" Schizofreników - przyp.: A.S.), przy czym wielokrotnie zmieniano jej "diagnozę".

Od momentu przymusowego zamknięcia dziewczynki w psychiatryku jej stan zdrowia pogarszał się w błyskawicznym tempie pod wpływem podawanych substancji. Niezmiernie cierpiała na skutek bolesnych skurczów, akatyzji (niemożność usiedzenia w jednym miejscu), jej oczy wykręcały się w oczodołach (dystonia), przerażające były zaniki pamięci i brak kontroli nad wydzielaniem moczu i kału. Dziewczynka popadała w stany „lęków psychotycznych” (tak określa się stan, w którym „pacjent” uskarża się np. na prześladowanie). Na skutek nieprzerywalnego zapalenia dziąseł traciła ona uzębienie, doszło też do dużego wzrostu wagi ciała. „Z powodu szerokiego zastosowania neuroleptyków można domniemać poważnych uszkodzeń mózgu” - donosi w swoim dokumencie Nowak.

Matka zaczyna upominać się o córkę publicznie i krytykuje psychiatryczne metody „leczenia”. Skutkuje to ograniczeniem jej prawa do odwiedzin, które zostaje jej zupełnie odebrane na półtora roku w latach 2006/2007 oraz na kolejny rok w roku 2008. Również ojcu ogranicza się prawo odwiedzin twierdząc, że... to „dla dobra pacjentki”. Po kolejnej skardze sprawą zajmuje się we wrześniu 2008 specjalna Komisja Kontrolna, która stwierdza nielegalność takiego postępowania „szpitala”, przymus „leczenia” zostaje jednak kontynuowany, a każde następne odwołania rodziców są oddalane. Sam „szpital” odrzuca stawiane wobec niego zarzuty twierdząc, że wszystko „odbywa się według standardów norweskich i międzynarodowych, i żadne przepisy nie zostały złamane”.

Norweskie Ministerstwo Zdrowia i Opieki przejmuje w końcu ten przestępczy przypadek pod kontrolę, jednakże nie informuje o szczegółach ze względu na... „poufność sprawy”.
Źródło

Chiny - kto krytykuje... ląduje w psychiatrii

Kto próbuje w Chinach poskarżyć się na temat przeżytej niesprawiedliwości może szybko trafić w sieci przymusu psychiatrycznego i być tam przez lata przetrzymywany, faszerowany psychotropami i torturowany elektrowstrząsami. Niemiecki magazyn informacyjny 1. programu telewizji publicznej (ARD) „Tagesthemen” donosi 22 czerwca br. o jednym z takich przypadków i trafnie określa „psychiatryczne zakłady zamknięte” jako „bezprawną przestrzeń”. Niestety, jak zwykle, pomija się w takiej relacji fakt, że i niemieckie psychiatryki również taką bezprawną „przestrzeń” stanowią...

„Tagesthemen” z 22.6.2010: „Wciąż potępiany jest fakt, że w Chinach na wiele sposobów deptane są prawa człowieka. /.../ Jednak w przypadkach, kiedy mamy do czynienia z osobami niewygodnymi politycznie, Chiny mają jeszcze jeden sposób, aby takich osób się pozbyć: przymusowe leczenie w psychiatrii. Przymus takiego „leczenia” spotyka np. ludzi, którzy ujawniają korupcję w zakładzie pracy lub w samorządzie terytorialnym, ale także proste petycje, w których obywatele protestują przeciwko doznawanej niesprawiedliwości, kończą się przymusowym lądowaniem w bezprawnej przestrzeni psychiatrii przymusowej.”
Źródło
YouTube

„Prawa człowieka w Chinach. Kto wypowiada krytykę musi być zamknięty w psychiatrii. Chińskie urzędy często dowolnie decydują o losach swoich obywateli. Kto domaga się swoich praw jest torturowany, może być aresztowany lub zamknięty pod przymusem w psychiatrii. Rodziny poszkodowanych są bezsilne, gdyż często po prostu nic nie widzą o losie zaginionych bliskich.”
Źródło

Lekceważenie tematu jest zamachem na samego siebie

W XXI wieku w podobny sposób więzi się i faszeruje psychoaktywnymi substancjami miliony niewinnych ludzi, którym odbiera się w ten sposób zdrowie i uzależnia od psychofarmaków. Przechodząc bezmyślnie obok takich informacji sami narażamy się na niebezpieczeństwo wpadnięcia w sieci psychiatrycznej przemocy, gdzie już bez prawa do samostanowienia decyzję o tym, co dla nas dobre, a co nie, będą podejmować psychiatrzy, eksperymentujący na nas swoje „metody leczenia”. Nie pozostaje nam więc nic innego, jak konsekwentny sprzeciw wobec ustaw specjalnych, pozwalających na psychiatryczny przymus (w Polsce jest to tzw. Ustawa o ochronie zdrowia psychicznego) i domaganie się natychmiastowego ich zniesienia, jak uczyniła to Najwyższa Komisarz Praw Człowieka ONZ w swoim raporcie ze stycznia 2009 (A/HRC/10/48)...


Czytaj także:

Psychiatria i socjologia a "antypsychiatria"

Psychiatria - list otwarty do CPT

Służba (zdrowia), czy drużba z farmaceutyką?

Psychiatria - pół żartem, pół serio

Psychiatria a prawa człowieka

Psychiatria - przestępstwo chronione?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

ja mialem doczynienia kilka razy z polskimi psychiatrami gdyz mialem nerwice na uczelni i mialem ojca tyrana ktory cale zycie sie nademna wyżywal psychicznie i nikt go nigdy nie zglosil
i trafilem na obserwacje do takiego szpitala psychiatrycznego w Zgierzu z ktorego mialem wyjsc po 2 dniach zaraz po badaniach psychologicznych niestety ale zaden psycholog sie nigdy nie pojawil na tym odzdziale zeby mnie przebadac ,przetrzymywali mnie siłą bezprawnie przez 2 tygodnie , koszmar ,podawali mi ciężkie leki psychotropowe na shizofrenie , spaprali mi opinie pod koniec jak wychodzilem ze jestem ciezko chory na shizofrenie paranoidalna bo nie chcieli mnie wypuscic przyszla moja mama i sie upomniala o mnie bo juz miala dosc , po wyjsciu zauwazylem ze nie mam pieniedzy w kieszniach zdeponowanych wczesniej spodniach lekarzowi , okradli mnie , i wpisali mi ze majacze i jestem kompletnym shizofrenikiem , wychodząc nie moglem wydostac sie z tego szpitala mialem poprzebijane 4 opony na parkingu na terenie tego szpitala zgierskiego w swoim aucie grubym skalpelem wszystkie 4 opony szlag trafil i nikt sie nie poczuwal do winy ochroniarz niczego nie widzial , najgorszy jest fakt ze istnieje na naduzycia na terenie tych placowek przyzwolnie ze strony prokuratury , policji i sądow ktore mają pieniądze z tych chorych ludzi z uwagi na fakt ze szpital im odpala dole jak kogos zmuszą zeby sie powiesił albo go zajebią golymi rekami czy kopną go w kregoslup , nawpisywali mi cudow w karte ktora mam do dzisiaj typu ze jestem niebezpiecznym mordercą dla otoczenia , ze moge komus cos zrobic albo sobie , ze powinienem do konca zycia brac leki psychotropowe i sie zglaszac do ich poradni zdrowia psychicznego
, mimo ze mialem standardowe problemy tylko takie ze robilo mi sie slabo i kolatanie serca , zglosilem naduzycia ze strony tego szpitala do zgierskiej prokuratury niestety ale nikt nawet nie przetworzyl moich skarg ze lekarze ci wpisuja co im sie podoba i nie ma nad nimi zadnej kontroli, nie mozna uzyskac zadnego zadoscuczynienia , jestem zdruzgotany bo mieszkam 3km od tego szpitala i wiele razy widzialem jak ci psychiatrzy ciągneli za wlosy nogami po ziemi ladne mlode dziewczyny do helikoptera osoby te krzyczaly , nie wiem kto temu szpitalowi psychiatrycznemu w Zgierzu pozwolil wogole wybudowac u siebie lądowisko dla helikopterow medycznych wyglada na to ze ludzi ciągna jako dawcow na przeszczepy prosto do helikoptera i nikt sie o nich nigdy nie upomnial , okropnie te mlode dziewczyny krzyczaly slyszalem to przez szpitalny plot jak chodze czasami na poczte , od przechodniow nie ma zadnej reakcji w Polsce na tych bandytow . ostatnio jakis pacjent rzucil sie tam z nozem na personel w tym szpitalu i szczerze mowiac mu sie nie dziwie . Moj tata dawal lapowki 20-25lat temu do lekarza psychiatry p.Korytowskiego w Gorzowie WLkp w szpitalu na ul.Walczaka zeby mu lekarz wystawial zwolnienia , mogl wtedy za pieniądze tez zostac wpuszczony na damski oddzial i uprawiac seks , bral mnie wtedy jak chodzil po zwolnienia za lapowki bylem maly na ten oddzial i wszystko slyszalem , nie nawidze go za to ze cale zycie mnie straszyl tymi lumpami . Wydostalem sie ze swojej nerwicy zwyklymi multiwitaminami pluszcz ktore bralem przez rok i widze nadal tych chorych lekarzy jak czasami ciagna mlode dziewczyny za wlosy nogami na ziemi krzyczące w nieboglosy do tego helikoptera , fakt jest faktem ze moga nawet ci lekarze zrobic z pacjenta honorowego krwio dawce bo prawo im pozwala na praktycznie wszystko na terenie tego szpitala włącznie z pobieraniem krwi bez zgody pacjenta , jak dla mnie to ci psychiatrzy są to ufolodzy ktorzy nie są z ziemi , mozna ich porownac do dzikusów z ktorymi zetknął sie w filmie Stevena Spielberga pod tytulem Indiana Jones , Indiana zetknął sie rowniez z takimi bandytami ktorzy jedli oczy i węże , i nie sądzil ze wyjmują golymi rękoma ludziom serca w filmie jest rowniez pokazane ze z tego wlasnie są bogaci tacy ludzie .

Komentarz został ukrytyrozwiń
tomo
  • tomo
  • 18.02.2012 20:43

podaje pan nieprawidłową definicje neuroleptyków

Komentarz został ukrytyrozwiń
Krzysztof Markowski
  • Krzysztof Markowski
  • 21.02.2011 18:05

Zastanawia mnie, co złego dostrzegli u Pana Moroza ci, którzy jego wypowiedź ocenili negatywnie. Uważam, że jego opinia jest jak najbardziej stonowana i prawdziwa. Najwyraźniej ci oceniający negatywnie są ignorantami w temacie, a nie daj Boże tymi, którzy łamią prawa pacjenta psychiatrycznego w Polsce. Obym się mylił, a te negatywne oceny były tylko dowodem na brak wiedzy oceniających.

Komentarz został ukrytyrozwiń

POLECAM ZAINTERESOWAĆ SIĘ TYM ARTYKUŁEM!!!; http://www.aferyprawa.com/inde(...)id=1675 To najlepszy dowód na to do czego są zdolni psychiatrzy!!! W dodadku ci hipokryci polecają się jako dobry lekarz w rzeszowie !!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Po prostu przerażające. O ile Chiny mnie nie dziwią, to przykłady z Norwegii i Włoch są nie do pomyślenia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pracowałem kilka lat w szpitalu psychiatrycznym. Byłem terapeutą. To, o czym napisane jest w artykule, zapewne ma swoje potwierdzenie w rzeczywistości. Innym, ale jakże ważnym problenem jest ponadterminowe przebywanie pacjentów oddziałów psychiatrycznych w szpitalach. Wynika on również z tego, że rodziny "wyzbywają" się swoich chorych krewnych, a następnie pomimo dobrego stanu pacjenta, odmawiają jego odebrania do domu. Tajemnicą poliszynela jest zapewne w każdym tego typu szpitalu, kto dawno nie powinien "gościć" na liście pacjentów. Polska niestety w niczym nie ustępuje innym krajom. Tajemnica zawodowa skutecznie uniemożliwia nagłaśnianie takich spraw, choćby w mediach. Z przeogromną krzywdą dla ludzi, którzy mieli problem ze swoją psychiką. Czasami wyłącznie epizodycznie! Autorowi - dzięki za poruszenie tematu!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.