Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

59475 miejsce

Psychofanki w natarciu – kibicu siatkówki strzeż się

Siatkówka to sport, który w krótkim czasie pochłania bez reszty. I wbrew powszechnemu przekonaniu, że interesują się nią wyłącznie mężczyźni, "ofiarami" siatkarskiej gratki padają również kobiety.

Bartosz Kurek - jedna z ofiar psychofanek / Fot. Łukasz Grochała, Licencja Wolnej Sztuki 1.3 (FAL 1.3) / WikipediaJednej z nich wystarczyła rozmowa, aby rozpocząć siatkarską krucjatę. Ambitna osoba nie zdradza, że wiedzy na temat siatkówki nie posiada, tylko ją uzupełnia bądź pogłębia. Duma, która nie pozwoliła na przyznanie się do nieznajomości tematu, została zastąpiona nową pasją. Mecze w telewizji, relacje w internecie, wywiady w pismach sportowych, wyjazdy na spotkania ligowe, reprezentacyjne. W końcu została posiadaczem wiedzy odpowiedniej do dyskusji na tematy typowo siatkarskie, bez wstydu mogła zacząć udzielać się na forach związanych z tym sportem i wypowiadać się już nie tylko jako laik, a człowiek wykazujący wiedzę "z czym to się je" i nie prowokować reakcji typowych dla rozpalonej na widok siatkarza białogłowy. Jednak podstawowa wiedza jaką posiadła, to nie zdradzać, że w tej bajce nie jest się facetem.
Oto one.

Kobiety, dziewczyny, dziewczęta. Budzące postrach na siatkarskich forach. Słodkie nicki szybko zdradzają płeć twórcy posta. Ciężko właściwie określić, na czym polega ich grzech ciężki. Na słownictwie, które składa się z samych zdrobnień jak u średnio rozwiniętego dwulatka? Może na treściach opiewających fizyczność zawodników, a nie ich zdolności? Może na tym, że szukają związku między wynikiem meczu, a tym, który z siatkarzy bardziej przypomina ich męskie fantazje? Nie dążę do tego, że każda osoba płci żeńskiej wypowiadająca się w internecie to niedoinformowana smarkula. Oczywiście, że nie. Wtedy mogłabym zarzucić sobie intelektualną zaćmę. Jednak plaga 'psychofanek' rozrosła się do rozmiarów na tyle dużych, że zjawisko to stało się po pierwsze drażniące, a po drugie – i co ważniejsze, wpływa na generalizowanie kobiecej wiedzy, w tym przypadku na temat siatkówki. Nie bez powodu kobieta w sieci widziana jest jako tykająca hormonami bomba, która rękami, nogami i bzdurnymi wypowiedziami chce dowieść swojej ważności.

Na każdy meczy wybieram się z wielką radością. Wiem, że czeka mnie sportowe widowisko, wspaniała rywalizacja i to coś, co spotkać mogę tylko na siatkarskich imprezach. Zdarza się, że czekam przy wyjściu dla zawodników, aby zamienić z nimi parę zdań, zrobić zdjęcie. Nie dlatego, że siatkarz jest mniej lub bardziej przystojny, bo to niedorzeczne. Wiem, ze stoję obok człowieka, który wiele poświęca, każdego dnia dąży do doskonałości. Spełnia się – a nie każdemu jest to dane. To podziw i szacunek sprawiają, że chce się na nich czekać. Ale załamuję ręce, kiedy czytam wywiad z siatkarzem, który wspomina o nastolatkach bawiących się w dziennikarki.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Kobieta potrafi (jak zechce)

:-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.