Pozycja materiału w rankingach:
Zestaw kobiecy raz, poproszę, a potem zestaw męski - z doktor Eląbietą Zubrzycką, psychologiem, prezesem Gdańskiego Wydawnictwa Psychologicznego rozmawiał Jarosław Zalesiński
Co odróżnia kobietę od mężczyzny?
Ba. Zirytował mnie niedawno pewien program telewizyjny, w którym
mężczyźni usiłowali ustalić cechy szczególnie męskie, np.
odpowiedzialność. Pomyślałam sobie: a co ma powiedzieć matka z
czworgiem dzieci koło kolan? Gdyby kobiety były nieodpowiedzialne,
świat by wyginął. Można mówić tylko o zestawach cech i ich nasileniu,
które świadczą o męskości lub kobiecości, a nie o pojedynczych cechach.
Ale czy "zestaw kobiecy" do "zestawu męskiego" nie ma się jak harfa do kontrabasu? W kobiecie jest o wiele więcej strun.
Widocznie spotyka się pan z takimi kobietami. Ja z kolei spotykam się u
wielu mężczyzn z bardzo pięknymi i
bardzo złożonymi cechami. Różnica
polega na czym innym. Mężczyźni nastawieni są przede wszystkim na cel i
hierarchię. Kobieta natomiast na emocje i relacje. Kobiety są przez to
jakby bardziej demokratyczne, chcą być na jednym poziomie z drugą
osobą. Nieporozumienia między kobietami i mężczyznami wynikają często z
tego, czy ważniejsze jest osiągnięcie celu, a emocjonalne problemy po
drodze to kwestia drugorzędna, czy też ważne jest, żebyśmy się dobrze
czuli w relacji ze sobą. Ale można też te różnice wykorzystać. W
firmach robi się teraz modne delegowanie na negocjacje mężczyzny z
kobietą. Ona stwarza miłą atmosferę, a on kombinuje, w jaki sposób
wygrać jak najwięcej dla siebie. We dwoje są skuteczniejsi, choć zwykle
jedni drugich nie szanują, bo kobiety nie mogą zrozumieć tego
nastawienia na wyszarpanie, ile się da, a mężczyźni nie rozumieją, po
co tyle gadać, tracić czas na kawki i ciasteczka, kiedy mamy umowę do
wynegocjowania.
Albo takie sytuacje domowe. Przychodzi kobieta do
swojego mężczyzny, kładzie mu głowę na piersiach i wypłakuje się ze
swoich kłopotów. Mężczyzna nie dzieli jej uczuć, nie wchodzi
emocjonalnie w jej sytuację, tylko natychmiast wychodzi z pomysłem, jak
tym kłopotom zaradzić. Jego zdaniem to najlepsze, co może zrobić. A jej
w ogóle nie o to chodzi. I nie rozumieją, dlaczego ona staje się
rozdrażniona.
Tak pani mówi, ale przecież mężczyzną nie chciałaby pani być?
O, zależy którym. Jeśli ma jakieś piękne cechy, chętnie bym je zaadaptowała do swojej osoby.
Zobacz także:
Happening po japońsku - artysta nakarmił gości swoimi genitaliami
(odsłon: +9952)