Facebook Google+ Twitter

Psychologiczna wojna nerwów w polityce

W koalicji nadal gorąco. Samoobrona zgłosiła wniosek do prokuratury przeciw premierowi. Kaczyński odwdzięczył się, powołując nielubianego przez Andrzeja Leppera, Wojciecha Mojzesowicza na stanowisko ministra rolnictwa. Kiedy wybory?

W tekście Samoobrona - do opozycji, marsz!, sprzed trzech tygodni, stwierdziłem, że jeśli Lepper i jego partia, "chcą pozostać liczącą się siłą na polskiej scenie politycznej, muszą definitywnie opuścić koalicję". Jednak źle zinterpretowałem zapędy Jarosława Kaczyńskiego oraz to, że - paradoksalnie - najbardziej stratny będzie ten, kto zerwie koalicję.

Poddasz się? Już przegrałeś

Jarosław Kaczyński wespół z nieświadomym tego Andrzejem Lepperem, tak rozzłościł Polaków, którzy obecnie znajdują się na urlopach, iż w ewentualnych wyborach zagłosują na tego, kto był przeciwny wyborom, bądź na każdego innego, poza tym, który do nich doprowadził. Andrzej Lepper to zrozumiał, stąd od kilku tygodni trwa psychologiczna walka - albo on zmusi prezesa Prawa i Sprawiedliwości do rozwiązania koalicji, albo nie wytrzyma i sam zerwie umowę koalicyjną. Wojna nerwów trwa, a przeciwnicy, którzy teoretycznie nadal grają w jednej drużynie, nie przebierają w środkach, byle tylko zmusić do poddania się przeciwnika.

Kto nie jest z nami, jest przeciwko nam

Jarosław Kaczyński zastosował chwyt, który może bardzo osłabić pozycję Andrzeja Leppera w jego własnej partii. Zdymisjonował szefów agencji, których wcześniej mianował Lepper. Szefów z Samoobrony. Może to wywołać bunt wśród członków partii dotąd bardzo jednolitej. Jak mówi były członek partii Leppera, Henryk Dzido, szef Samoobrony w swojej partii ma może około 12 wiernych osób - a reszta jest skłonna do negocjacji z Prawem i Sprawiedliwością. Premier dąży do utrzymania rządu z Samoobroną, ale bez Leppera. A raczej z posłami, którzy Samoobronę są skłonni opuścić. W związku z budową struktur nowej partii, lub raczej koalicji parlamentarno-wyborczej Ligi i Samoobrony, szef PiS uderzył także w osoby związane z Ligą Polskich Rodzin. Zdymisjonował Daniela Pawłowca, który był sekretarzem stanu w Urzędzie Komitetu Integracji Europejskiej, za krytyczny względem minister Anny Fotygi list.

Warunki trwania koalicji

Liderzy Ligii Polskich Rodzin i Samoobrony przesłali niedawno premierowi warunki niezbędne do dalszego funkcjonowania koalicji. Oczywiście - warunki, na które premier się nie zgodził. Wśród tych warunków było konsekwentne popieranie ustaw przedłożonych przez rząd i zapewnienie, że "nie będzie publicznego podważania rozporządzeń koalicyjnych ministrów, jak to było w przypadku rozporządzenia o kanonie lektur".

Premier: Mojzesowicz ministrem rolnictwa

Prezydent na wniosek premiera powołał dzisiaj Wojciecha Mojzesowicza - który jest przeciwnikiem udziału Andrzeja Leppera w rządzie - na ministra rolnictwa. Do uzasadnienia decyzji podczas dzisiejszej konferencji PiS, premier wydelegował posła Dudzińskiego, który powołanie nowego ministra tłumaczył tym, że jest pora żniw, więc potrzebny jest dobry minister rolnictwa. Kandydaturę Krzysztofa Sikory, wydelegowanego przez Samoobronę na to stanowisko, odrzucił motywując tym, że nie ma on w tym kierunku doświadczenia. Samoobrona uznała ten fakt, za złamanie koalicji, gdyż do wyboru ministra rolnictwa zobligowana jest właśnie partia Leppera.

Samoobrona: Składamy wniosek do prokuratury

Jak poinformował Mateusz Piskorski, rzecznik Samoobrony, posłowie partii Leppera złożyli w warszawskiej prokuraturze zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez premiera Jarosława Kaczyńskiego. Jak tłumaczył Piskorski, premier, który wezwał w piątek Leppera do zrzeczenia się immunitetu (w celu wyjaśnienia sprawy odrolnienia terenów pod Mrągowem - red.) Kaczyński napisał, że jest to "jedyna droga do szybkiego oczyszczenia się (z zarzutów - red.)". Wg Samoobrony, miało to być "wywieranie wpływu na prokuraturę". Odwet?

Kto się pierwszy podda?

Samoobrona, a raczej jej szef, jako punkt honoru stawia sobie doprowadzenie do komisji ws. działań CBA. Z doświadczenia wiemy, że to nie efekt prac, a fakt ich trwania, najbardziej pogrąża elitę, będącą u władzy, gdy afera wybuchła. Nie ważne, że to mogła nie być afera. Dla Leppera liczy się samo powołanie komisji. Kaczyński ma problem, ponieważ oprócz Samoobrony, po przeciwnej stronie barykady ma także Ligę dowodzoną przez Giertycha, który gdy podobne spory wybuchały, zawsze był cichym sojusznikiem premiera. Jednak, mimo tak niekorzystnie rysującego się tutaj scenariusza, wygranym i tak będzie Jarosław Kaczyński. Ma on twardy elektorat, poza tym bardziej prawdopodobna dla mnie wersja to ta, że premier wymusi na koalicjantach zerwanie koalicji. Bardzo możliwe jest, że dojdzie do wyborów. Pytanie tylko, kiedy?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 31.07.2007 21:38

(+) solidnie napisane

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.