Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

1640 miejsce

Psychoskok na 20. Międzynarodowych Targach Książki w Krakowie

W dniach 27-30 października 2016 roku w obiekcie targowo-kongresowym EXPO Kraków zaistniał na kilka dni prawdziwy raj dla czytelników, pasjonatów i ludzi, którzy bez książek, nie wyobrażają sobie życia.

 / Fot. Wydawnictwo Psychoskok20. Międzynarodowe Targi Książki w Krakowie zgromadziły ponad 700 wystawców z 27 krajów, ponad 600 autorów z Polski i z zagranicy oraz niezliczone tłumy zwiedzających.

Oczywiście nie mogło nas tam zabraknąć, spakowawszy nasze książki i bagaże, wyruszyliśmy w stronę krakowskiego grodu.
Już pierwszego dnia, w czwartek, od samego rana zakasaliśmy rękawy i wspólnymi siłami przygotowaliśmy nasze stanowisko pracy. Gotowi i podekscytowani w napięciu czekaliśmy na pierwszych gości. Psychoskokowy box usytuowany był w hali Wisła pod numerem D27.

 / Fot. Wydawnictwo PsychoskokPierwszy dzień minął dość spokojnie – kilka szkolnych wycieczek, niespiesznie spacerujący ludzie, napawający się urokiem kolorowych stoisk, zapachem farby drukarskiej. Spokojni, zamyśleni lub wręcz przeciwnie, dyskutujący między sobą. Po południu na naszym stanowisku zaczęło robić się tłoczno a to dzięki naszym wspaniałym autorkom, które nas odwiedziły: Ewelina Depta z „Sennymi wskazówkami” i „ Kocham Cię mamo” oraz Dominika Czajka z „Królową kokonu”. Rozmowom i śmiechom nie było końca. W towarzystwie uroczych pań zakończyliśmy pierwszy dzień targów.

 / Fot. Wydawnictwo PsychoskokNastępnego dnia odwiedziły nas przesympatyczne, utalentowane kobiety – Małgorzata Mossakowska-Górnikowska i jej „Pani Nela z Saskiej Kępy oraz Anna Wysocka-Kalkowska z powieściami „Kiedy wiosna nie nadchodzi” oraz „Moje życie bez ciebie”. Jedynym przedstawicielem rodu męskiego wśród naszych gości był Janusz Płoński i jego „Kandydat na prezydenta”. Autorzy przez kilka godzin oddani byli swoim czytelnikom. Mimo ciężkiej pracy byliśmy niesamowicie podekscytowani. Zaskakujące było, że nawet kilkuletnie dzieci skrupulatnie przeliczały zawartość swoich kieszeni i portfeli, aby tylko móc kupić upatrzoną książkę o swoim bohaterze. Miło widzieć, że sięgają nie tylko po telefony, smart fony i tablety W ten oto sposób dotarliśmy do półmetka spotkania z literaturą. Dwa dni minęły tak szybko, że aż strach pomyśleć, jak umkną nam dwa pozostałe.

Dzień trzeci – z samego rana, wraz z otwarciem hali pojawiły się niezliczone tłumy ludzi – fascynatów, moli książkowych, łowców autografów jak i zwykłych ludzi, którzy przyszli zaspokoić swoją ciekawość lub zwyczajnie spotkać kogoś znanego. Sobotni dzień wypełniony był spotkaniami autorskimi. Swoją obecnością zaszczyciły nas wspaniałe kobiety, barwne jak rajskie ptaki: Jolanta Maria Kaleta, Klaudia Kopiasz, Stefania Jagielnicka-Kamieniecka, Alicja Masłowska-Burnos oraz Aneta Skarżyński.

 / Fot. Wydawnictwo PsychoskokRozmowom i dyskusjom nie było końca, stoisko pełne różnorodnych postaci i książek zachęcało zwiedzających, aby choć na chwilkę się zatrzymać. „Psychoskokowe krówki” (ręcznie zawijane w firmowe papierki, przez zaprzyjaźnione panie z zakładu cukierniczego), szybko wywoływały uśmiech na twarzach i wynagradzały ścisk w tłumie. Spotkania z czytelnikami i mnóstwo rozdanych autografów sprawiały naszym autorkom ogromną przyjemność. Uśmiechy z ich twarzy nie znikały.
Nasza droga pani redaktor, poetka – Renata Grześkowiak doskonale zajmowała się naszymi gośćmi, służyła radą, pomocą i dobrym słowem każdemu, kto tego potrzebował. Nieoceniona z niej kobieta.

Oczywiście w natłoku pracy znaleźliśmy chwilkę na relaks i wytchnienie, czego efektem była kolacja biznesowa z zaprzyjaźnioną drukarnią oraz spektakl w teatrze.

Czas mijał nieubłagalnie, minuta za minutą, godzina za godziną… wielkimi krokami zbliżał się koniec naszej wspaniałej przygody. Niedziela upłynęła nam w towarzystwie Eweliny Rubinstein i jej najnowszej książki „Jerozolima. Miasto Boga”, Stefanii Jagielnickiej-Kamienieckiej reklamującej swoją najnowszą powieść o intrygującym tytule „Amfetamina” oraz Jolanty Marii Kalety, której powieści cieszyły się ogromnym zainteresowaniem – szczególnie najnowsza, jeszcze pachnąca farbą drukarską – „Riese tam gdzie śmierć ma sowie oczy”.

Wybiła godzina 17:00 i koniec tego fantastycznego spotkania z książką. Żal było rozstawać się z autorami, blogerami i wszystkimi, którzy kochają książki. Wszystko, co dobre, szybko się kończy. I tak było tym razem.
Sprawnie i szybko, tak jak i pozostali, spakowaliśmy nasze skarby oraz siebie do busa i ruszyliśmy w drogę powrotną. Opuściliśmy książkowy raj z wielkim bagażem doświadczeń, bogatsi w nowych znajomych. Zmęczeni ale uśmiechnięci, pozytywnie naładowani energią , aby jeszcze lepiej i z większym zaangażowaniem przygotować się do następnych targów – na które serdecznie zapraszamy już w dniach 1-4 grudnia 2016 we Wrocławiu.

Do zobaczenia
Zespół „Psychoskoku”

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.