Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

33656 miejsce

Pszczoły wymierają

"Gdyby pszczoła zniknęła z powierzchni planety, ludziom pozostałyby cztery lata życia. Bez pszczół nie ma zapylania, a więc też roślin, zwierząt i ludzi." - Albert Einstein

Organizacja Narodów Zjednoczonych bije na alarm z powodu dużej umieralności pszczół. W wielu regionach północnej półkuli w ubiegłych latach zginęło niemal 85 procent rojów tych owadów na skutek chorób lub zanieczyszczenia środowiska.

Taką dokumentację przedstawił Program Środowiskowy Organizacji Narodów Zjednoczonych (UNEP) w czwartek w Genewie.

Wymienia się ponad tuzin czynników, które szkodzą tym pożytecznym owadom, wśród nich jest mowa o zanieczyszczeniu środowiska i stosowaniu pestycydów.

Raport podaje również, że na zmniejszającą się liczebność pszczół mają wpływ pasożyty, które występują na północnej półkuli. Ponadto mała ilość kwiecistych łąk oraz pszczelarzy przyczyniają się wymierania tych owadów.

Sposób, w jaki ludzie obchodzą się z zasobami naturalnymi, "określa naszą wspólną przyszłość w XXI stuleciu", wyjaśnił szef UNEP-u, Achim Steiner. Godny zastanowienia jest fakt, że spośród stu gatunków roślin, które w 90 procentach wykorzystywane są do produkcji żywności ponad 70 procent z nich zapylane jest przez pszczoły.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (29):

Sortuj komentarze:

Panie Tomaszu dziękuję za miłe i mądre, wiele wyjaśniające komentarze.
Napisanie tego artykułu zawdzięczam pani Barbarze Romer Kukulskiej, która wskazała mi strony http://www.nzz.ch/nachrichten/hintergrund/wissenschaft/bienen-sterben_beunruhigt_vereinte_nationen_1.9841528.html
Miodem interesuję się jako konsumentka. Doceniam jego walory smakowe i zdrowotne, jak również innych produktów pszczelich.
Cieszę się, że mogłam tu poznać (wirtualnie) pszczelarzy, którzy troszczą się o te wspaniałe żyjątka.

Komentarz został ukrytyrozwiń
minikron
  • minikron
  • 21.03.2011 09:49

W sumie trafiłem tu przypadkiem i pewnie nigdy więcej nie trafię, więc nie powinienem się przejmować poglądami ludzi tu piszących, ale...
Jestem pszczelarzem a mimo tego uważam, że przysłowie Einsteina, choć chwytliwe marketingowo, nie jest jednak prawdziwe, ludzkość nie wyginie. Nie znaczy to jednak, że popieram Pana Mariusza Orłowskiego. Przede wszystkim i Pan posługuje się podobną jak w wypadku przywołanego powiedzenia metodą niedomówień. Dezawuowanie Einsteina i przedstawianie go jako półgłupka z zacięciem matematycznym jest po prostu śmieszne i możliwe tylko u kogoś, kto nie zna ani "atmosfery" kół naukowych początków wieku ani faktów. Przykład: twierdzenie że Einstein nie wierzył, że Wszechświat moze nie być stacjonarny. Owszem, nie wierzył, ale po zapoznaniu się z równaniami Friedmana wycofał stałą kosmologiczną ze swoich równań. Podobnie opierał się fizyce kwantowej, ale czy to swiadczy o jego ograniczeniu? Taki to był czas, proszę Pana, że idee się dopiero rodziły i o nich dyskutowano. Proszę dołożyć do tego brak internetu i ogólne zakłócenia w przepływie informacji z powodu wojen i mamy to, co mamy.
Podobną "technikę" stosuje Pan w odniesieniu do pszczół: półprawdy i brak wiedzy.
Półprawdy: ludzkość się wyżywi zbożami i ziemniakami więc wyginięcie pszczół nie będzie miało większego wpływu na ludzkość. Tak, jest w tym część prawdy. Można żywić się ziemniakami. Można zatrudnić ludzi do zapylania drzew owocowych, co ma już miejsce w Chinach (większość widziała film NG). Pomija Pan jednak rzeczy równie ważne: zachwianie równowagi w naturalnym (czyt. niezmienionym przez człowieka) środowisku i cenę owoców z sadów zapylanych przez ludzi. Kiedy przyjdzie nam zapłacić 20 zł za kilogram jabłek (już teraz są po 4 zł gdzieniegdzie) a 100 zł za kilogram malin, zmieni Pan zdanie co do przydatności pszczół. Za olej zapłaci Pan o 30% więcej, bo o tyle wzrasta plon rzepaku na plantacjach zapylanych przez pszczoły. Nie uświadczy Pan truskawki, maliny, jabłka, gruszki, pomarańczy, ogórka, pomidora itp. To znaczy, będą one dostępne, ale dla ludzi bogatych.
Naukowcy, podkreślam to - naukowcy a nie pszczelarze, prognozują wyginięcie około połowy z roślin entomofilnych. Całkowite. Rośliny obcopylne praktycznie nie mają szans. Utrzymają sie samopylne, ale i na nie wyginięcie pszczoł będzie miało w dłuższej perspektywie wpływ, bo zapylanie krzyżowe przyczynia się do większej zmienności genetycznej, a tym samym do większej łatwości w przystosowaniu się do zmian środowiska.
Tego Pan chce? Moze lepiej jednak dojrzeć drugie dno w powiedzeniu Einsteina?
Pominę z litości Pański kompletny brak wiedzy o pszczelarstwie i sugerowanie, ze pszczoły można rozmnażać w "kontrolowany sposób". Pszczoły to nie krowy, Proszę Pana, można je sztucznie inseminować, ale nie da sie ich trzymać w oborze. Nowej rodziny nie otrzymamy bez możliwości kontrakcji ze środowiskiem. Zginie bez tego po kilku, kilkunastu dniach. To co Pan pisze o smarowaniu syropem roślin na plantacjach to juz kompletna bzdura, gdzieś dzwonią, ale nie wiadomo gdzie.

Obawiam się, że społeczeństwo, jak zwykle, obudzi się za późno. A tak na prawdę czego nam trzeba? Nam, pszczelarzom? Niewiele. Wystarczy, że działkowicz nie będzie pryskał kwitnących drzew w środku dnia, że w końcu ludzie przyjmą do wiadomości że pszczoła to nie osa i z dala od ula nie żądli (chyba, ze się na nią siądzie), że rolnik wyjeżdżając z opryskami na pole będzie przestrzegał przepisów. Zrozumienie, że chwilowy przypływ kasy z większych plonów nie jest ważniejszy niż zachowanie środowiska w stanie używalności dla następnych pokoleń.
Jednak się obawiam, że zwyciężą korporacje walczące z głodem w Europie, firmy zarabiające na "biodegradowalnym" Roundapie i temu podobni ludzie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Małgorzato, widzi Pani, jak dyskusja toczy się nadal. Trafiła Pani "w dziesiątkę" z tematem. Musi rozwijać się akcja uświadamiająca w sprawie zagrożeń dla pszczół i człowieka. Promocja miodu i innych produktów pszczelich spowoduje wzrost zainteresowania społeczeństwa samą pszczołą i jej rolą w przyrodzie, której częścią jesteśmy. To zainteresowanie powinno przełożyć się na wzrost konsumpcji miodu jako środka o właściwościach nie tylko smakowych, lecz również leczniczych. Zresztą , pozostałe produkty pszczele , o których wspomniał tu pan Michał Mazik , są niedocenione w leczeniu wielu schorzeń ( często tam, gdzie środki farmakologiczne już zawodzą) Piszą o tym w swoich książkach panowie: Bogdan Kędzia i Edward Kałużny. Przy okazji pozdrawiam kolegów pszczelarzy, których nazwiska są mi znane

Komentarz został ukrytyrozwiń
ROS
  • ROS
  • 20.03.2011 11:55

Panie Orłowski.Do pana nie docierają żadne argumenty wynikające z doswiadczeń i poglądów innych.Bardzo rzeczowo pisze pan Tomasz Petry podaje to co pisze jako swoje poglądy i nie chce wcale wmuszać ich Panu.Pan zachowuje się jak "dyżurny ",który ma do wypełnienia jakąś misję?W odróżnieniu do "ja obywatel"polecam Panu głosowanie na Platformę Obywatelską bo po następnych czterech latach ich troski o kraj może nie być ani wsi ani pszczelarstwa.a przyznana Panu emerytura z trzeciego filaru w wysokości 20.-zł na miesiąc skłoni Pana do wyjazdu za chlebem za granicę a tam już pan nie będzie taki mądry.Pozostaję z pełnym szacunkiem do Pana jako istoty żywej nawet takim samym jak do pszczoły.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Małgorzata Najda - dziękuję bardzo za podjęcie tematu wymierania pszczół.
Środowisko pszczelarskie skupione wokół Stowarzyszenia Pszczelarzy Zawodowych już od ponad dwóch lat gromadzi informacje, materiały i tłumaczenia swiatowych badań naukowych w tym zakresie na stronie www.bartnik.pl - Miodowe Forum - polecam
z pszczelarskimi pozdrowieniami

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Orłowski, niech Pan uważa na siebie, żeby Pan nie skończył, tak jak Nietzsche. Przywołał Pan tego filozofa w swojej wypowiedzi, więc mniemam jest Pan zwolennikiem jego teorii. Dopowiem jeszcze, jak Pan będzie za wysoko sięgał, to może Panu dysk wypaść i może Pan zostać inwalidą. Coś takiego - według Pana - irracjonalnego jak emocje i uczucia, też są rzeczą ludzką. A u niektórych "Nic co ludzkie nie jest mi obce" stało się dewizą życiową. Z "grubej rury" Pan zaczął nawijać. A co do pszczół to one, podobnie jak inne stworzenia - Pan też- chcą żyć. Dlaczego to człowiek ma tylko dla siebie zawłaszczyć ten świat. Niszczy nawet te stworzenia z którymi przez tysiąc lecia żył w symbiozie. Pan jesteś apodyktyczny - rzekłbym despota. Ale przy wyznawaniu teorii mocy Nietzschego to pańskie zachowanie jest jej odbiciem. Jednak wskazane byłoby, żeby Pan tak skierował swój wzrok na siebie - nieco poniżej brody, po swojej lewej stronie. Pa! Samych dobroci dla Pana i reszty Towarzystwa.
A pszczoły, jak je trochę "elektroatomkiem" podkarmimy, to na pewno wyginą, a my w następnej kolejności po nich. Powróci era dinozaurów i cyklopów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Fakt - rośliny zapylane są w różnoraki sposób, nie tylko przez pszczoły.

Jednak o znaczeniu pszczół powinno świadczyć wykorzystanie jej produktów.

Miód nie tylko spożywa się z uwagi na walory smakowe, ale również lecznicze.

Warto wspomnieć o propolisie - wykorzystywanym w walce z żółtaczką, grypą, który prawdopodobnie w niedalekiej przyszłości będzie powszechnie zalecany w chorobach Parkinsona i Alzheimera.

Mleczko pszczele m.in hamuje rozwój miażdżycy, jad pszczeli stosowany jest przy artretyzmie a pyłek poleca się podczas kuracji witaminowej.

To tylko wybiórcze przykłady...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pszczoły muszą być. Nie wyobrażam sobie kawy bez miodu! A chleb z miodem? Pszczółki są delikatne i na wszelkie brudy wrażliwe. Wytrujemy pszczoły i siebie?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękuję Państwu za komentarze. O tych pożytecznych owadach można przeczytać również tu: http://wiadomosci.onet.pl/nauka/syndrom-dotarl-do-europy-znikaja-pszczoly,1,4208967,wiadomosc.html

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mariusz Orłowski - (zacząłem tak , jak Pan) Sądzę, że nic więcej z tej dyskusji nie wyniknie, że każdy już powiedział to, co miał w tym temacie do powiedzenia. Dla Pana problemu z ginięciem pszczół nie ma, dla nas jest, i to poważny. Pozostajemy przy swoich stanowiskach. Z szacunkiem -Tomasz Petry

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.