Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

141747 miejsce

Pszów: Cysterna wypełniona propanem uderzyła w drzewo

  • Źródło: IAR
  • Data dodania: 2009-10-26 18:50

O godzinie 14 na skrzyżowaniu ulicy Andersa z Karola Miarki wywróciła się cysterna przewożąca 18 ton bardzo niebezpiecznego propanu. - W promieniu 300 metrów ewakuowaliśmy kilkudziesięciu mieszkańców - mówi Jacek Filas, dowódca akcji ze straży pożarnej.

Zdarzenie wyglądało bardzo groźnie. Ogromna cysterna na łuku drogi wpadła w poślizg. Pojazd najpierw uderzył w drzewo. W wyniku uderzenia ranny został 27-letni kierowca samochodu z Rybnika , który został przewieziony do wodzisławskiego szpitala z ogólnymi obrażeniami ciała. Sporo strachu najedli się mieszkańcy pobliskiego domu - wrak zatrzymał się dosłownie dwa metry od ściany budynku.

- Usłyszeliśmy tylko huk, dobrze, że nie ma większych zniszczeń. W tym miejscu bardzo często dochodzi do takich wypadków - mówili nam mieszkańcy osiedla.

Niepocieszeni byli także sklepikarze, którzy handlują w pobliżu.

- Strażacy kazali nam zamknąć lokal i iść do domu. Nie ma sensu ryzykować, ten gaz może wybuchnąć - mówi pan Jan, właściciel butiku odzieżowego. Na całe szczęście nie doszło do rozszczelnienia cysterny z niebezpiecznym gazem.

- Z naszych wstępnych ustaleń wynika, że kierowca cysterny nie dostosował prędkości do warunków panujących na drodze. Padał mocny deszcz, widoczność ograniczona, było bardzo ślisko - mówi starszy sierżant Marta Czajkowska, rzeczniczka wodzisławskiej policji.

Ze względów bezpieczeństwa zablokowano też drogę wojewódzką prowadzącą z Wodzisławia do Raciborza. Policjanci zorganizowali objazdy przez pobliską Zawadę, Syrynię i Lubomię, ale kierowcy i tak stali w gigantycznych korkach. Około 18 na miejscu pojawił się pluton chemiczny z komendy straży z Katowic-Piotrowic.

Dojechał też dźwig z Dąbrowy Górniczej. Do późnych godzin nocnych strażacy koordynowali akcję podnoszenia kolosa z drogi.

- Tylko w ten sposób będzie można później przepompować gaz do innej cysterny. Na leżąco jest to niewykonalne. Żeby się zabezpieczyć przed wyciekiem gazu, postawiliśmy specjalną kurtynę wodną - relacjonował Jacek Filas.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.