Pozycja materiału w rankingach:
Widziałem wiele skrzydlatych dusz, ale to kawki zafascynowały mnie najbardziej. Ich zorganizowaną gromadę widziałem na gliwickim niebie. Kołowały spokojnie po niebieskim niebie. Byłem pod wrażeniem ich szybkości i zwrotności – to był piękny spektakl z samego rana.
Potem poznałem "wrzaskodzioby" czyli Gawrony, a "małe" wróble znają chyba wszyscy? Ale miejski wróbel, różni się od wiejskiego!
Ach, radość niezmierna mnie ogarnia, gdy widzę ptaki! Wtedy czuję wolność. Czy poranne spotkanie z ptakiem nie jest cudowne? Co my byśmy bez nich zrobili. Zobacz także:
Artykuły
(31)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.88)
Wiek: 37 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
O mnie: wychowanek domu dziecka, obecnie bezdomny...
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Autor usunął profil 13.03.2007 11:43
"Hej, przeleciał ptaszek..." No właśnie, zapewne ktoś pisał już o motywie ptaka w kulturze. Ciekawy temat i wart poznania.
Katowice. Straż Pożarna zaprasza
(odsłon: +134)