Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

257 miejsce

Ptaki wokół nas. Mysikrólik

Duża głowa, krótki ogon, krępa sylwetka, a wszystko to mieści się na zaledwie 9 cm długości i waży raptem 5 gram. Kto to może być? Mysikrólik. Najmniejszy ptak współczesnej Europy.

Mysikrólik / Fot. Leszek LubickiI jak tu takie maleństwo dojrzeć? Powiedzmy sobie szczerze, bardzo trudno. Na pocieszenie pozostaje nam tylko fakt, że jest on za to bardzo słyszalny. Lubi po prostu śpiewać. Śpiewa często, o każdej porze roku możemy usłyszeć jego „si-si-si” bądź „sit-sit-sit”, no może z wyjątkiem okresu, kiedy wysiaduje jaja. Wiadomo, czujność i bezpieczeństwo lęgu przede wszystkim.

Mnie osobiście udało się zobaczyć tego ptaszka jedynie trzy razy, a także dwa razy go sfotografować. Ten jeden raz różnicy wynika z faktu, że byłem akurat wtedy w gęstym lesie, pogoda była pod psem, ciemno bardzo, a jak wiadomo nie są to warunki sprzyjające zrobieniu dobrej fotografii. Podjąłem jednak wówczas próbę zrobienia zdjęć, ale niestety wszystkie fotografie były poruszone. Nie dość, że ptak się kręcił, to jeszcze czas migawki był długi więc przy tak dużej ogniskowej obiektyw drgał.Mysikrólik / Fot. Leszek Lubicki

Natomiast te dwa razy wydarzyły się w miejscach jakże od siebie różnych. Jeżeli weźmiemy do ręki jakąkolwiek książkę o ptakach, to możemy w niej przeczytać, że głównym biotopem mysikrólika są przeważnie stare bory świerkowe, sosnowe i jodłowe, a także lasy mieszane, z przewagą jednak drzew iglastych. I rzeczywiście, to pierwsze spotkanie z mysikrólikiem nastąpiło zgodnie z zaleceniami książkowymi, w starym lesie mieszanym, gdzie zauważyłem go buszującego na świerku. Drugi raz natomiast zaskoczył mnie okrutnie. Zwiedzałem akurat park w Żelazowej Woli, całkiem niedaleko pałacyku Frycka, gdy nagle to maleństwo usiadło całkiem, ale to całkiem blisko mnie na parkowym drzewie. Ze zrobieniem zdjęcia nie było wtedy problemu.

W Polsce mysikróliki niezbyt licznie gniazdują, natomiast w czasie przelotów, a wiec wiosną i jesienią pojawiają się powszechnie, często w dużych grupach i wtedy najłatwiej jest je obserwować. Gdzie? Mysikrólik / Fot. Leszek LubickiPrzede wszystkim właśnie w lasach iglastych, ale także jak wspominałem, w parkach, a także na cmentarzach. Wiele już gatunków ptaków w ostatnim okresie zbliżyło się do miejsc, gdzie przebywa człowiek, o czym już w innych artykułach pisałem.

Jeżeli już uda nam się spotkać tego karzełka, to skąd będziemy wiedzieli czy to samiec czy samiczka? Niestety nie jest to łatwa sprawa. Praktycznie dymorfizm płciowy nie występuje w tym gatunku. Gdy napotkany mysikrólik nastroszy piórka na głowie i bardzo charakterystyczny dla niego jaskrawożółty pasek ciemniowy stanie się pomarańczowy, to wówczas możemy mieć pewność, że jest to samiec.

Mysikrólika możemy także zobaczyć nawet w okresie ciężkich mrozów, jest odporny na trudne warunki Mysikrólik / Fot. Leszek Lubickiatmosferyczne, nie chowa się po dziuplach czy innych szparach. I jak tu nie wierzyć przysłowiu „w zdrowym ciele zdrowy duch”. Nie wielkość świadczy o wytrzymałości oraz męstwie. Ta cecha jest bardzo istotną i często wyróżniającą mysikrólika od innych ptaków. Potrafią te maleństwa przesiedzieć w 15 stopniowym mrozie, na jednej gałązce, nawet 16 godzin. Jakże musi być wielka siła ogrzewania się tego malutkiego ciałka! Nie bez kozery naukowa nazwa regulus zaczerpnięta jest z łacińskiego słowa rex, czyli zwyczajnie – król, czyli zdrabniając, mamy do czynienia z malutkim królem.

Mysikrólik (Regulus regulus)
Rząd: Wróblowe (Passeriformes)
Rodzina: Pokrzewkowate (Sylviidea)
Cechy ogólne: ok. 9 cm, rozpiętość skrzydeł ok. 13-15 cm, waga ok. 5 g. Dwa lęgi w ciągu roku (pod koniec kwietnia i czerwiec), samica składa 8-10 jaj, które sama wysiaduje, jednak karmieniem zajmują się oboje rodzice.

Bociek
Wróble


Komentarze (8):

Sortuj komentarze:

karina nowak
  • karina nowak
  • 19.10.2011 23:29

Pomozcie mi! Znalazlam mysikrolika byl zmarzniety i ledwo zywy nie potrafi latac. Jak sie nim zaopiekowac!? Teraz jest w klatce dalam mu wode i pokarm dla dzikich ptakow ale czytalam na necie ze zywi sie owadami. .. Zje to co mu nasypalam czy umrze z glodu bidulek :( ?

Komentarz został ukrytyrozwiń
karina nowak
  • karina nowak
  • 19.10.2011 23:24

Znalazlam mysikrolika ktory nie potrafi latac. Byl zmarzniety i ledwo zywy wiec wzielam go do domu czym go moge nakarmic i jak sie nim zaopiekowac!? Narazie dalam go do klatki dalam wode i pokarm dla dzikich ptakow ale czytalam na necie ze zywi sie on owadami... Czy zje to co mu dalam czy umrze z glodu?

Komentarz został ukrytyrozwiń
KARINA ROGALSKA
  • KARINA ROGALSKA
  • 10.12.2010 16:13

PIERWSZY RAZ WIDZE GO NA OCZY TEGO

Komentarz został ukrytyrozwiń

Rzeczywiście podobny do sikorki..:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tekst ok...ale fotki robisz na wysokim poziomie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo fajny tekst, moja dziedzina poniekąd :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

+ Trzeba najpierw się dobrze się wyspać, potem – dobrze zrelaksować ciało i oczy dobrze wytężyć, by dostrzec to Coś, co właśnie przeleciało tuż obok. Tak wygląda typowe spotkanie z mysikrólikiem. Natomiast w domu wygląda to zupełnie inaczej. Gdy zaczynam w łazience swoje codzienne trele-mele, si-si-si i tru-tu-tu, to Moja Piękna jest przekonana, że właśnie dopadł mnie kąpielowy szał. Zwykle tak się dzieje, gdy woda jest zbyt gorąca, albo gdy piany jest zbyt dużo i jej nadmiar wylewa się na podłogę. Wtedy muszę bardzo uważać na sąsiada z dołu, gdyż nie znosi sytuacji, w której woda z mojej wanny przecieka przez strop do jego salonu. Przybiega wtedy na górę i już o drzwi wykrzykuje, że jestem „osioł bez rozumu”, „bałwan bez śniegu” i „mysikrólik”. Przyznać musicie, że z dwoma pierwszymi określeniami można się ewentualnie zgodzić, ale z „mysikrólikiem”, to gruba przesada! Po prostu przyrównanie mnie do tego uroczego maleństwa, które opisał i na fotogramach przedstawił Leszek, traktuję jako subtelny komplement, więc czynienie z tego obelgi wydaje się zupełnie nietrafione. Nie można przecież w gniewie nazwać kogoś „wróbelkiem” albo „skowronkiem”. Po prostu to nie ma sensu! Uśmiecham się więc do sąsiada i zachęcam, aby, wymyślając obelgi, unikał ornitologii i walił prosto z mostu. Wtedy i ja będę odpowiednio poniżany, a Bogu duchu winna ptaszyna ocali choć resztkę godności.

Komentarz został ukrytyrozwiń

no nieee, a ja myślałam, że to si_si_sikorka :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2014 Wiadomosci24.pl

Witryna korzysta z plików cookies oraz informacji zapisywanych i odczytywanych z localStorage, aby dopasować interesujące treści oraz reklamy. Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień przeglądarki, w szczególności w zakresie cookies, oznacza, że pliki będą umieszczane na urządzeniu końcowym. Możesz zmienić ustawienia przechowywania i dostępu do cookies i localStorage używając ustawień przeglądarki lub używanego urządzenia. Szczegóły w Polityce Prywatności.

Zamknij