Facebook Google+ Twitter

Puchar Azji: wyłoniono ćwierćfinalistów

Dobiegła końca runda grupowa rozgrywanych w Katarze piłkarskich mistrzostw Azji. Choć żaden z faworytów nie odpadł, nie obyło się bez niespodzianek. W najciekawszym meczu 1/4 finału obrońca tytułu - Irak - zmierzy się z niepokonaną Australią.

Choć główny turniej piłkarski Azji nie przyciąga uwagi kibiców tak, jak mistrzostwa Europy, Copa America czy choćby Puchar Narodów Afryki, to w tegorocznym Pucharze Azji jest dużo ciekawej piłki i ciekawych zawodników, nie znanych dotąd szeroko w Europie.

Faza grupowa pucharu upłynęła z jednej strony pod znakiem dość łatwych awansów głównych faworytów turnieju, takich jak Japonia, Korei Płd. i Australia, z drugiej zaś strony nie zabrakło też niespodzianek. Objawieniem turnieju niewątpliwie są drużyny Uzbekistanu i Jordanu, zaskoczył też Iran, który jako jedyna drużyna turnieju, w wyrównanej grupie wygrał wszystkie trzy mecze.

Grupa A

Grupę A, wydaje się, że najłatwiejszą, wygrała dość niespodziewanie kadra Uzbekistanu, dowodzona przez rewelacyjnego rozgrywającego Servera Jeparova. Uzbekowie wygrali dwa pierwsze mecze, remisując tylko w spotkaniu "o pietruszkę" z Chinami. Za Uzbekami uplasowali się gospodarze turnieju (i przyszli gospodarze Mistrzostw Świata w 2022 roku), Katar. Te dwie drużyny pozostawiły w pokonanym polu przeciętnych Chińczyków i słabo grający Kuwejt, który pozostał bez punktu.

Grupa B

W drugiej grupie faworytami do awansu były niewątpliwie Japonia, z Shinjim Kagawą na czele i Arabia Saudyjska. Ekipy te wydawały się przyćmiewać potencjałem swoich rywali z Syrii i Jordanu. O ile jednak Japonia, notabene nie bez problemów, bo ratując remis z Jordanem w 90. minucie meczu, zdołała awansować, to występ Saudyjczyków okazał się kompletną klapą. Arabowie, do niedawna jedna z głównych potęg azjatyckiej piłki i jej najbardziej utytułowana drużyna, przegrali wszystkie mecze, strzelając tylko jedną bramkę przy aż ośmiu straconych. Klęska drużyny "zielonych jastrzębi" jest jak dotąd największą sensacją turnieju. Z ich potknięcia skorzystał Jordan, który tylko przez gorszą różnicę bramek nie wyprzedził Japonii, która zajęła pierwsze miejsce.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.