Facebook Google+ Twitter

Puchar Króla: Real Madryt spokojnie wygrywa z Osasuną

Real nie zwalnia tempa. W 1/8 finału Pucharu Króla podopieczni Carlo Ancelottiego pokonują Osasunę 2:0.

 / Fot. EPA / JAVIER LizońNie ma co ukrywać, że Królewscy od początku byli faworytami spotkania. Ancelotti postawił dziś na mocny skład. W ofensywie nie zabrakło trójki najlepszych napastników: Cristiano Ronaldo, Karima Benzemy i Garetha Bale. O dziwo tylko jeden z nich zapisał się na liście strzelców. Na boisku pojawili się także przedstawicieli młodszego pokolenia jak Jese, Illarramendi czy zmieniający później Benzemę, Morata. Zestawienie Osasuny także bez niespodzianek, czyli zgrali najlepsi, co potwierdziło się w przebiegu wydarzeń na boisku już w pierwszej połowie.

Nie brakło sytuacje bramkowych gości , a szczególną determinacja wykazywał się Oier, która na szczęście dla gospodarzy nie zmaterializowała się w postaci bramki. Podobnie jak jemu, szczęścia nie dopisywało dzisiaj także Cristiano Ronaldo, którego każda próba strzału była porażająco nieskuteczna. Poniekąd brak bramek Portugalczyka może być zasługą świetnych interwencji bramkarza Osasuny. Niezawodny CR7 nie poddał się jednak, i pomimo że sam bramki nie strzelił to zaliczył ładną asystę. W 60. minucie pomógł Jese wpisać się na listę strzelców. Niestety zdobywca bramki musiał opuścić boisko kilka minut później z powodu kontuzji.

Groźny strzał w 72. minucie wykonał jeszcze Bale, ale niestety miast do bramki trafił w nogę swojego kolegi z drużyny, Cristiano i odbita piłka potoczyła się obok bramki. Nieobecny przez pierwszą część meczu Walijczyk drugiej połowie przeszedł metamorfozę i napędzał kolejne akcje Madrytczyków . W 90. minucie mocnym uderzeniem próbował jeszcze umieścić piłkę w bramce Morata, ale uniemożliwił mu to bramkarz gości popisujący się po raz kolejny dobrą interwencją. Ostatnie trzy minuty doliczonego czasu gry należały do Osasuny, której nie udało się jednak zmienić wyniku spotkania. Z kronikarskiego obowiązku należy dodać, że prowadzenie w 19. minucie dał Realowi Benzema.
Mecz nie był porywającym widowiskiem, ale pokazał, że Real nie zmierza rezygnować z Pucharu Króla, w którego zdobyciu rok temu niespodziewanie przeszkodziło mu Atletico. Czy to skromne zwycięstwo będzie wystarczające dla Realu do spokojnego rewanżu, czy też raczej zmotywuje Osasunę do twardej walki o awans, dowiemy się już wkrótce, w mecz rewanżowym.

Real Madryt - Osasuna Pampeluna 2:0 (1:0)
Bramki: Karim Benzema (19’), Jese Rodriguez (60’)

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.