Facebook Google+ Twitter

Puchar Króla: Skromne zwycięstwo Realu z Espanyolem

W dzisiejszym meczu ¼ Pucharu Króla niespodzianki nie było. Real Madryt zwyciężył jedną bramką z Espanyolem Barcelona. Gra nie zawsze układała się jednak po myśli Królewskich.

 / Fot. EPA/MARTA PEREZPierwszą połowę rozpoczęli odważnie Królewscy. Luca Modrić podał idealnie do Karima Benzemy, ale sędzia odgwizdał spalony. Po Benzemie spróbował Cristiano Ronaldo, który zdecydował się na strzał z dystansu. Piłka przeleciała jednak obok słupka bramkarza Epanyolu. Pierwsze minuty meczu gospodarze spędzili głównie na obronie i zatrzymywaniu akcji Królewskich, którzy na boisku Cornellà-El Prat czuli się jak w domu. O dziwo w 18. minucie zdarzyła się też okazja dla gospodarzy, gdy ideale podanie od Gracii otrzymał Pizzi, ale jego strzał przeleciał tuz nad bramką Ikera Casillasa. Zaledwie kilka minut później na listę strzelców ponownie próbował wpisać się Ronaldo, ale Portugalczyk trafił w słupek.

Prowadzenie drużynie Królewskich dał za to Karim Benzema, który po asyście Garetha Bale’a idealnie umieścił piłkę w bramce. Tuż po strzeleniu bramki Francuz mógł zaliczyć także asystę, po dośrodkowaniu doi Ronaldo, a ten nie popadł w piłkę próbując strzału „nożycami”. Kilka minut później nie wiele brakowało a samobójczą bramkę strzeliłby Asier Illarramendi, który dość ryzykownie podał piłkę do Ikera Casillasa. W ostatnich minutach pierwszej połowy zdecydowanie przeważał Realu, a zakończył ją niecelny strzał Angela di Marii.

W drugiej połowie Królewscy zaczęli od niecelne dośrodkowania Ronaldo. Piłka odbiła się od bramkarza Barcelony wpadając prosto pod nogi Bale’a, a ten niechcący wybił ją poza linię końcową. Zaledwie kilka minut później Sergi Gracia jest bliski doprowadzenia do wyrównania. Jego strzał jednak o kilka centymetrów minął słupek bramki Casillasa. Początek pierwszej połowy były naprawdę dobre w wykonaniu gospodarzy, ale czujność zawodników Real nie pozwoliła im na zdobycie choćby jednej bramki. Zmiany dokonane przez Carlo Ancelottiego nie wpłynęły pozytywnie na grę Realu. Ostatnie minuty spotkania należały do barcelończyków. W 84. minucie Cordoba omal nie wyrównał, ale Casillas fenomenalnie obronił jego strzał kolanem. Pomimo nerwowej końcówki madrytczycy nie oddali zwycięstwa i wygrali spotkanie 0:1 po bramce Karima Benzemy.

Jest to dość skromne zwycięstwo Królewskich, ale biorąc pod uwagę fakt, że dzisiejszy mecz rozgrywali na boisku przeciwnika wynik mogą uznać za korzystny. Rewanż dla Realu nie będzie jednak spacerkiem. Tak skromna porażka na pewno zmotywuje zawodników Espanyol do zmasowanego ataku w meczu rewanżowym. Jak drużyna Carlo Ancelottiego poradzi sobie w tej sytuacji przekonamy się już za tydzień w Madrycie.

Espanyol Barcelona 0-1 Real Madryt (Karim Benzema 25')

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.