Facebook Google+ Twitter

Puchar Króla: Wysoka wygrana Realu Madryt. Mallorca znów w grze

We wtorek rozegrano pierwszą "porcję" rewanżowych spotkań 1/16 Copa del Rey, czyli Pucharu Króla. Królewscy nie dali najmniejszych szans trzecioligowej Ponferradinie i na Santiago Bernabeu zwyciężyli aż 5:1.

Od 20 do 22 grudnia br. w Hiszpanii rozgrywane będą rewanżowe spotkania 1/16 finału CdR (Copa del Rey). We wtorek, 8 drużyn rywalizowało o awans do kolejnej rundy.

Po mało udanym pierwszym spotkaniu, Espanyol postarał się, by w rewanżu wypaść o wiele lepiej na tle drugoligowca i na Cornella El Prat podopieczni Pochettino wygrali z Celtą Vigo 4:2. Oba zespoły kończyły mecz w dziesiątkę.

Real Madryt także postanowił poprawić swoją grę względem ostatniego pojedynku z trzecioligowcem i na Santiago Bernabeu kibice obejrzeli aż pięć goli swoich ulubieńców. Broniący dostępu do bramki Adan wpuścił jednak gola honorowego dla Ponferradiny i spotkanie zakończyło się wynikiem 5:1. Goleada jaką urządził sobie Real za sprawą trafień Callejona (2), Sahina, Varane i Joselu nie jest jednak wiadomością główną tego meczu - Real Madryt bowiem ustanowił nowy klubowy rekord. Iker Casillas, na spółkę ze wspomnianym Antonio Adanem, skapitulowali dopiero po 626 minutach. Poprzedni rekord padł na przełomie sezonów 1988/99 i 1989/90 i wynosił on 595 minut. 626 minut bez straty gola to efekt dobrej gry obronnej między pierwszym spotkaniem ćwierćfinałowym z Atletico Madryt (poprzedni sezon - przyp. red.), a wtorkowym meczem rewanżowym z trzecioligowcem. "Po drodze" Królewscy nie dopuścili do straty bramki m.in. w pamiętnym finale Pucharu Króla z Barceloną.

Remontadę w pełnym tego słowa znaczeniu dokonali zawodnicy Mallorki, która w pierwszym meczu przegrała 1:0 ze Sportingiem Gijon. We wtorek, podopieczni Caparrosa zagrali w Gijon i od początku starali się odrobić niekorzystny wynik z pierwszego starcia. Sztuka ta udała się w 100 procentach - Mallorca wygrała 2:0 i w ostatecznym rozrachunku okazała się lepsza i awansowała do 1/8 finału rozgrywek.

Sevilla, której prezydent Jose Maria del Nido został decyzją sądu skazany na 7,5 roku więzienia za defraudacje majątkowe (więcej informacji wkrótce - przyp. red.), mimo nieciekawych wieści wewnątrz klubu, z łatwością pokonała
CD San Roque de Lepe 2:1. Obie bramki dla Sevilli strzelił Kanoute.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.