Facebook Google+ Twitter

Puchar Polski Kobiet. Dąbrowa sprawcą niespodzianki

Drugi półfinał Enea Cup 2012 był o wiele bardziej emocjonujący. O losach rywalizacji zadecydował dopiero piąty set. Choć za faworyta uważano obrońcę tytułu, Muszyniankę, dość niespodziewanie musiał on uznać wyższość MKS-u Dąbrowy Górniczej.

 / Fot. PAP/Piotr PolakUdany początek Muszyny
Dąbrowianki szybko osiągnęły dwupunktową przewagę, ale ich prowadzenie nie trwało długo. BPS szybko zniwelował straty, który kończył akcje, a dodatkowo dobrze zagrywał. Agnieszka Bednarek-Kasza popisała się asem serwisowym i było już 8:5 dla obrończyń tytułu. Po przerwie technicznej swoje w tym elemencie dołożyła także Anna Werblińska. Szkoleniowiec Tauronu, Waldemar Kawka starał się co prawda odmienić losy pierwszej partii, ale jego próby na niewiele się zdały, bo siatkarki z Muszyny wygrały różnicą dziewięciu "oczek".

Pościg w końcówce
Początek drugiego seta wyglądał podobnie. Znów przewagę osiągnęły dąbrowianki, jednak tym razem walka toczyła się niemalże punkt za punkt. Kiedy piłkę w aut posłała Elżbieta Skowrońska, na tablicy widniał wynik 19:16 dla Muszyny. Siatkarki Tauronu nie odpuściły i doprowadziły do wyrównania. Zatrzymanie Joanny Kaczor dało im 25. "oczko".

Walka na przewagi
Trzecią odsłonę świetnie rozpoczęły podopieczne Waldemara Kawki. Prowadziły już 5:0. Trener Muszyny, Bogdan Serwiński postanowił dokonać zmian w swoim zespole. Ale gdy po ataku Kingi Kasprzak piłka otarła się o antenkę, trener nie miał innej możliwości, niż poprosić o przerwę (1:7). Wejście Rachel Rourke zmobilizowało Muszynianki i udało się doprowadzić do stanu po 23. O rozstrzygnięciu tej części meczu decydowała walka na przewagi. Obie ekipy miały piłki setowe, ale ostatecznie swoją szansę wykorzystała Dąbrowa, po skutecznym zbiciu Skowrońskiej.

Atak Muszynianek
Siatkarki BPS-u rzuciły na szalę wszystkie swoje siły, bo zdawały sobie sprawę, że każdy ich błąd zakończy rywalizację po czterech partiach. Z kolei Tauron miał świadomość, że stoi przed sporą szansą. Stąd do połowy tej odsłony gra toczyła się punkt za punkt, żaden z zespołów nie zamierzał odpuścić. Decydujące piłki skończyła jednakże Rachel Rourke, co oznaczało, iż radomscy kibice obejrzą tie-break.

Triumf dąbrowianek
O decydującej odsłonie można również powiedzieć to, co o wcześniejszych. Do ostatnich piłek nie było wiadomo, kto zapewni sobie prawo występu w finale. Raz jedna drużyna skutecznie kończyła akcję, raz druga. Wszystko rozstrzygnęła Charlotte Leys, której dwukrotnie Muszynianka nie zatrzymała.

Tym razem tytuł MVP przypadł Ivanie Plchotovej.

Tauron MKS Dąbrowa Górnicza - BPS Muszynianka Fakro Muszyna 3:2
(16:25, 25:21, 29:27, 23:25, 16:14)

Dąbrowa Górnicza
: Leys, Liniarska, Dirckx, Żebrowska, Skowrońska, Plchotova, Strasz (libero) oraz Śliwa, Zaroślińska i Nuszel

Muszyna:Werblińska, Bednarek-Kasza, Kaczor, Radecka, Djurisić, Stam-Pilon, Zenik (libero) oraz Rourke, Rabka, Kasprzak, Gajgał i Wensink

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.