Dominacja AtomuTrener BKS-u,
Mariusz Wiktorowicz, dobrze zna radomską halę Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji im. Kazimierza Paździora. Właśnie w Radomiu kończył on swoją karierę zawodniczą, a później trenował tamtejszy Jadar. Przed turniejem zapowiadał więc, że przekaże swoim podopiecznym, jak należy grać na MOSiR-ze.
Siatkarki z Bielska zdobyły, co prawda pierwszy punkt, ale właściwie z każdą kolejną akcją przewagę budował Atom. Już przy stanie 6:3 to właśnie Wiktorowicz zmuszony był do wzięcia czasu. Na niewiele się on zdał. To sopocianki kontrolowały przebieg gry. W ataku sporo piłek otrzymywała
Megan Hodge. Aluprof starał się co prawda w końcówce odrobić straty, ale premierowa odsłona "padła łupem" podopiecznych
Alessandra Chiappinego.
Niepotrzebny przestój BKS-uDrugi set miał już bardziej wyrównany przebieg. Po stronie bielszczanek ciężar gry w ataku na swoje barki starała się przejąć
Joanna Frąckowiak. Pomogła ona swojemu zespołowi w wyjściu na dwupunktowe prowadzenie. W polu serwisowym zameldowała się
Cassidy Lichtman, która od razu zapisała na swoim koncie as serwisowy. Jednak drużyna znad morza nie odpuszczała i wykorzystała chwilowy przestój rywalek. W końcówce dwukrotnie postawiły szczelny blok i prowadziły już 2:0.
Rezygnacja AluprofuBielszczanki były wyraźnie podłamane faktem, że nie wykorzystały swojej szansy na doprowadzenie do remisu. Miało to przełożenie na początek kolejnej partii. Choć dzięki wspomnianej wcześniej Frąckowiak BKS odrobił pięć punktów w jednym ustawieniu, na nic więcej nie było go stać. Ostatnie "oczko", oznaczające awans do wielkiego finału, Atom zdobył po błędzie
Klaudii Kaczorowskiej.
MVP spotkania wybrano Megan Hodge (Atom Trefl Sopot).Atom Trefl Sopot - BKS Aluprof Bielsko-Biała 3:0 (25:20, 25:22, 25:20)
Atom: Tokarska, Glass, Ssuschke-Voight, Hodge, Sieczka, Kożuch, Maj (libero) oraz Świeniewicz
BKS: Wołosz, Wojtowicz, Pelc, Bamber-Laskowska, Ciaszkiewicz, Vindevoghel, Miyashiro (libero) oraz Frąckowiak, Kaczorowska, Banecka, Lichtman.