Facebook Google+ Twitter

Puchar Polski na Stadionie Narodowym pod znakiem zapytania! Straż pożarna: Nie wydamy zgody

Majowy finał Pucharu Polski na Stadionie Narodowym stanął pod znakiem zapytania. Sprzeciwia się straż pożarna i policja.

 / Fot. By Spens03 (Own work) [CC-BY-SA-3.0 (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0)], via Wikimedia CommonsJak ustalił Przegląd Sportowy, podczas spotkania zespołu roboczego ds. organizacji finału Pucharu Polski na Stadionie Narodowym, pojawiły się przypuszczenia, że decyzja straży pożarnej i policji może być negatywna.

Potwierdza je zresztą sama straż pożarna. „Na dziś to będzie opinia negatywna. Pozytywna, jeśli chodzi o trybuny i murawę, ale mamy ogromne obiekcje co do pomieszczeń wewnętrznych, jak chociażby loże VIP i Biznes Klub" – powiedział komendant miejski Państwowej Straży Pożarnej Mariusz Wejdelek.

Problem stanowi dokument, który potwierdzać ma sprawność systemu SAP (System Sygnalizacji Alarmu Pożaru), czyli mechanizm, który w sytuacji zagrożenia steruje wentylacją, oświetleniem, dźwiękowym systemem ostrzegawczym itp. Straż chciałaby zobaczyć certyfikat SAP, ale nie jest to możliwe, bo Spółka PL.2012+ odpowiadająca za obsługę Stadionu Narodowego, nie posiada go. Poprzedni stracił ważność w marcu 2013 roku, a nowego nie ma, bo jak pisze "Przegląd Sportowy", wykonawca systemu nie chce go wystawić. Powód? Pieniądze, a konkretnie nieuregulowane należności wobec SAP, sięgające jeszcze 2012 roku i ogłoszonej wtedy upadłości generalnego wykonawcy. Winni tej sytuacji to głównie poprzedni zarządcy Stadionu – Narodowe Centrum Sportu, a nie obecni, ale SAP nie zgadza się na wystawienie certyfikatu.

"W razie wypadku to my będziemy musieli się tłumaczyć, jakim cudem zgoda została wydana. Poinformowałem o tym szefa MSWiA. Wie o tym minister sportu, którego zadaniem jest rozwiązanie tej sytuacji. Chcemy działać według odpowiednich standardów. Do tej pory próbowaliśmy pomóc i godziliśmy się na rozwiązania pośrednie, ale kiedyś trzeba to przerwać – tłumaczy decyzję straży pożarnej komendant Wejdelek.

Także policja ma zastrzeżenia do organizacji Pucharu Polski na Narodowym, ale tu wydaje się, że dojdzie do porozumienia pomiędzy organizatorami a służbami porządkowymi. Obawy dotyczą meczów rozgrywanych pomiędzy zwaśnionymi drużynami, ale czy faktycznie przeciwko sobie staną takie zespoły, dowiemy się dopiero 16 kwietnia, gdy zostaną wyłonieni finaliści.
Szef Komendy Głównej Policji Marek Działoszyński zapowiedział, że nawet jeśli dojdzie do meczów podwyższonego ryzyka, policja będzie w stanie wdrożyć takie działania operacyjne, by odpowiednio zabezpieczyć imprezę.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.