Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

52510 miejsce

Puchar Polski: Sandecja II - Legia Warszawa

  • Źródło: Gazeta Krakowska
  • Data dodania: 2007-09-25 09:06

Dzisiaj w ramach Pucharu Polski do Nowego Sącza przyjedzie Legia Warszawa. Dla piłkarzy Sandecji będzie to szansa na promocję. Być może kolejni zawodnicy tego klubu zwrócą na siebie uwagę trenerów ze stolicy.

Dla piłkarzy Sandecji dzisiejszy mecz z Legią Warszawa będzie na pewno wielkim przeżyciem / Fot. Dariusz GrzybDość przypomnieć, że tylko w ostatnim czasie do Legii trafiło aż pięciu piłkarzy Sandecji: Dawid Janczyk (obecnie w CSKA Moskwa), Maciej Korzym, Paweł Kozub, Dawid Cempa i Damian Zbozień. Spotkanie z liderem Orange Ekstraklasy wyzwala w Nowym Sączu od kilku dni mobilizację miejscowych piłkarzy, ale i policji. - Faworyt meczu jest jeden. Naszym celem jest to, żeby jak najdłużej utrzymać po stronie strat zerowe konto. Im dłużej będzie remis tym nasz zespół psychicznie poczuje się mocniej - mówi Stanisław Filas, trener Sandecji. Na kogo Filas postawi przeciwko liderowi Orange Ekstraklasa? - Na tych piłkarzy, którzy dotychczas grali w Pucharze Polski i nie zawodzili. Z pierwszego zespołu dołączą Polański, Damasiewicz i Gryźlak. Mogę także liczyć na tych zawodników, którzy zostali do nas transferowani w ostatnim "okienku" czyli Frohlicha, Ostalczyka, Łukasika. W kadrze na mecz powinno się znaleźć miejsce dla m.in. Kandyfera, Pająka, Szufryna, Michalika, Szczepanika, Nowaka, Peciaka, Orzechowskiego, Krupy. Chcę skompletować najsilniejszy skład jaki tylko mogę mieć. Żałuję, że wypadnie mi z gry Bartkowski, ale jest kontuzjowany. W bramce szansę otrzyma Kozioł. Zastanawiam się i nad Bodzionym. Z tym, że jeżeli do kadry dołączę Staszka Bodzionego to muszę zrezygnować z jednego zawodnika pierwszej drużyny.

Przed wczorajszym wyjazdem do Nowego Sącza legioniści odbyli normalne zajęcia. Trener Jan Urban ostrzej potraktował piątkę ćwiczących. Vuković, Roger, Chinyama, Astiz i Giza wykonywało ze sztangami specjalistyczne ćwiczenia w hali, a później dołączyli do kolegów z drużyny. Po obiedzie, około godziny 13 piłkarze Legii i sztab trenerski obrali kierunek na Nowy Sącz. W autokarze znalazło się miejsce dla Macieja Korzyma, wychowanka Startu Nowy Sącz, później piłkarza Sandecji. - Na mecz jedziemy wszyscy - mówi Korzym. - Trener zabrał najsilniejszy skład. Poważnie traktujemy to spotkanie. Mecz z Sandecją będzie dla nas takim samym jak każdy inny. Walka toczyć się będzie o zwycięstwo. Zawsze marzyłem, żeby zagrać w takim spotkaniu i z Legią przyjechać na stadion Sandecji. Nie wierzyłem, że te marzenia mogą tak szybko się spełnić.
Przed rokiem Legia odpadła z Pucharu Polski po meczu z trzecioligową Stalą Sanok. Strzelcem drugiej bramki dla sanoczan, która zapewniła wtedy wygraną był Ireneusz Gryboś, były zawodnik Sandecji. Wczoraj skontaktowaliśmy się z bohaterem ubiegłorocznej potyczki. Dzisiaj na stadionie Sandecji mocno będzie trzymał kciuki za swoich kolegów.

Czy sądeczanie mają szansę na sprawienie podobnej niespodzianki? - Przed rokiem Legia rozgrywała co trzy dni mecze ligowe, pucharowe, do tego dochodziły spotkania reprezentacji kraju - mówi Gryboś. - Trudno porównywać Legię sprzed roku, a obecną. Wydaje mi się, że teraz mają silniejszy skład. Recepta na Legię podczas wtorkowego spotkania będzie jedna: trzeba "zapieprzać" na boisku, ligowcy nie lubią twardej gry i mogą się szybko zniechęcić. Sandecja lubi ambitny styl gry i w tym upatruję jej szansy. Moi koledzy z Nowego Sącza lubią walczyć na maksa, do tego jak dopisze im szczęście, takie jakie my mieliśmy przed rokiem, to niespodzianka jest możliwa. Chcąc wyeliminować Legię trzeba zdać sobie sprawę z tego, że na boisku musi się zostawić sporo zdrowia.

Do meczu przygotowują się nie tylko piłkarze. W Nowym Sączu trwa mobilizacja małopolskiej policji. Dzisiaj spodziewany jest bowiem przyjazd licznej grupy kibiców Legii. Jedna z osób, telefonujących do siedziby Sandecji poprosiła o zarezerwowanie aż 700 biletów dla kibiców warszawskiego klubu. Tylu chętnych miałoby spore problemy z oglądnięciem spotkania z tzw. klatki dla kibiców gości...
- Kibice Legii na pewno przyjadą do Sącza. Może być ich bardzo wielu - dodaje Korzym.
K. W.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.