Facebook Google+ Twitter

Puchar Polski w siatkówce mężczyzn: Zwycięstwo Jastrzębia

W najciekawiej zapowiadającym się spotkaniu ćwierćfinału Pucharu Polski w siatkówce mężczyzn Jastrzębski Węgiel pokonał ekipę Resovii Rzeszów 3:1.

Pierwszy punkt w meczu padł łupem Jastrzębia, a konkretnie Roberta Prygla. Oba zespoły popsuły dość dużo zagrywek w początkowych fragmentach spotkania. Na pierwszą przerwę techniczną siatkarze zeszli przy dwupunktowym prowadzeniu podopiecznych Roberta Santilliego. Po czasie Tomasz Józefacki i Aleksandar Mitrovic popełnili błędy w ataku i Resovia przegrywała już 7:11. Jastrzębianie bardzo dużo akcji grali przez środkowych. Rzeszowianie na drugą przerwę techniczną schodzili przegrywając już pięcioma "oczkami'. Finaliści Final Four Challenge Cup nie potrafili skończyć wielu ataków, często nadziewając się na szczelny blok jastrzębian. Bardzo dużo złych zagrywek psuło widowisko. Jastrzębie bez większych problemów wygrali pierwszą partię 25:17.

Druga odsłona od początku bardzo przypominała pierwszą. Rzeszowianie popełniali bardzo dużo niewymuszonych błędów i przegrywali kolejno 2:5, 5:8 aż w końcu 7:13. Resovia grała w rezerwowym składzie i zmiennicy nie potrafili stanąć na wysokości zadania. Jastrzębianom natomiast wychodziło wszystko zaczynając od ataku, przez blok, do zagrywki. Na drugiej przerwie technicznej mieli ogromną przewagę, prowadzili 16:9. Świetne zawody rozgrywali Dawid Murek oraz Robert Prygiel. Nawet kolejne czasy brane przez trenera rzeszowian, Andrzeja Kowala nie poprawiały sytuacji na boisku. Resovia została całkowicie rozbita w tym secie, który ostatecznie przegrała do 15.

Trzecia partia bardzo dobrze zaczęła się dla rzeszowian. Po bloku na Robercie Pryglu i błędzie Wojciecha Jurkiewicza Resovia prowadziła 4:0. Jastrzębianie dzięki dobrej grze w obronie i kontrataku zmniejszyli stratę do dwóch punktów na pierwszej przerwie technicznej. Po czasie wicemistrzowie Polski znów popełnili bardzo proste błędy i przegrywali 8:12. Niepewnie na przyjęciu grał Igor Yudin i został zmieniony przez Brazylijczyka Rafę. Na drugiej przerwie technicznej rzeszowianie wygrywali aż sześcioma punktami. Po tym czasie gra Jastrzębia trochę się poprawiła, lecz nie na tyle by zdołali dogonić rywali i ostatecznie przegrali tę odsłonę do 20.

W czwartym secie jastrzębianie zaczęli od prowadzenia 3:1. Potem wygrali bardzo długą wymianę i było już 8:5 na pierwszej przerwie technicznej. Po tym czasie Resovia znów popełniała proste błędy, które wykorzystywali ich rywale i było już 13:6. Świetnie działał blok Jastrzębia, na który co chwilę nadziewali się kolejni zawodnicy z Rzeszowa. Na drugiej przerwie technicznej przewaga wicemistrzów Polski była kolosalna, było 16:7! Wygranie trzeciego seta to był dziś szczyt możliwości rzeszowian. Ostatecznie zostali rozgromieni w tej partii do 11(!) i całe spotkanie przegrali 1:3.

Najlepszym zawodnikiem spotkania wybrano Roberta Prygla. - Wgraliśmy dość zdecydowanie - powiedział po meczu dla stacji Polsat Sport, MVP tego meczu. Dzięki tamu zwycięstwu Jastrzębie awansowało do półfinału Pucharu Polski. Tam zmierzy się z aktualnym mistrzem Polski, Skrą Bełchatów, która pokonała w ćwierćfinale ZAK S.A Kędzierzyn Koźle.

Jastrzębski Węgiel - Asseco Resovia Rzeszów 3:1
(25:17, 25:15, 20:25, 25:11)

Składy:

Jastrzębie: N. Ivanov, E. Ivanov, Jurkiewicz, Yudin, Murek, Prygiel, Rusek (libero) oraz Gorzewski, Łomacz, Rafa
Trener: Robert Santilli

Resovia: Ilic, Kaczmarek, Gunia, Kvasnicka, Mitrovic, Józefacki, Ignaczak (libero)
Trener: Andrzej Kowal

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.