Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

33373 miejsce

Puchar Polski. We wtorek i środę odbędą się mecze 1/16 finału

We wtorek i środę, 23 i 24 września, odbędą się mecze 1/16 finału Pucharu Polski. Zmierzy się w niej 16 zwycięzców I rundy i zespoły zeszłorocznych rozgrywek Ekstraklasy. Najciekawiej zapowiada się starcie Lecha Poznań z Wisłą Kraków.

 / Fot. PAP/Jacek BednarczykPodczas losowania, które odbyło się 14 sierpnia na Stadionie Narodowym, utworzono 16 par z 16 zwycięzców meczów I rundy Pucharu Polski oraz 16 zespołów Ekstraklasy sezonu 2013/14. Oprócz, rozstawionych po przeciwległych stronach drabinki, mistrza i wicemistrza kraju, czyli Legii i Lecha, wszystkie zespoły mogły trafić na siebie. Losowanie zdefiniowało także drabinkę, jaką musi pokonać każdy zespół w drodze do finału, dzięki czemu nie będzie potrzebne kolejne losowanie, a każdy klub z góry wie, jakich rywali może trafić. W następnej rundzie zagrają ze sobie zwycięscy meczów bezpośrednio następujących po sobie, a więc 1. z 2., 9. z 10., 15. z 16.

Drabinkę pucharu znajdziesz tutaj: Drabinka Pucharu Polski PZPN

Los skojarzył ze sobą: Miedź Legnica i Legię Warszawa, Dolcan Ząbki i Pogoń Szczecin, Widzew Łódź i Śląsk Wrocław, Stal Stalowa Wola i Lechię Gdańsk, Flotę Świnoujście i GKS Bełchatów, Wisłę Puławy i Piasta Gliwice, Górnika Zabrze i Koronę Kielce, Zawiszę Bydgoszcz i Podbeskidzie Bielski-Biała, Ostrovię 1909 Ostrów Wielkopolski i Ruch Chorzów, Okocimski KS Brzesko i Cracovię, Gryfa Wejherowo i Błękitnych Stargard Szczeciński, Wisłę Płock i GKS Tychy, Stal Rzeszów i Znicza Pruszków, Energetyka ROW Rybnik i Zagłębie Lubin, Chrobrego Głogów i Jagiellonię Białystok, oraz Lecha Poznań i Wisłę Kraków.

Polacy mistrzami świata w siatkówce. To wielowymiarowy triumf


O awansie do następnej rundy zadecyduje jeden mecz, którego gospodarzem jest zespół danej pary, występujący w niższej lidze, w bieżącym sezonie. Jeśli zespoły są z tej samej ligi, gospodarzem jest zespół, który w zeszłym roku grał w wyższej lidze, lub skończył tą samą ligę na wyższym miejscu. W przypadku remisu zarządzona zostanie dogrywka, a jeśli i ona nie wyłoni zwycięzcy, rozstrzygną rzuty karne.

Miedź Legnica - Legia Warszawa


Mecz między Miedzią i Legią zostanie rozegrany w środę o godzinie 17:45. Mistrz Polski, lider tabeli Ekstraklasy i jedyny polski klub w europejskich pucharach nie powinien mieć problemów z pokonanie 12. zespołu I ligi, ale napięty terminarz warszawskiej drużyny i wczesna faza mało istotnych w tym roku dla Legii rozgrywek może skłonić trenera stołecznych do rotacji w składzie, a te już dwukrotnie kończyły się dla nich trudnościami w wygraniu spotkania i utratą punktów. Z tych też powodów i pomimo lepszej niż w ubiegłych latach dyscypliny i koncentracji zespołu wojskowych można się spodziewać niskiego poziomu zmotywowania zawodników i ewentualnych braków koncentracji, które mogą się okazać szansami na zdobycie bramki przez gospodarzy i, przy ich dobrej grze, zapewnić im zwycięstwo w pojedynczym spotkaniu. Zwycięzca spotka się ze zwycięzcą pary Dolcan Ząbki - Pogoń Szczecin. Spotkanie będzie można zobaczyć w Polsacie Sport.

Legia Warszawa pewnie, aż 0-4, pokonała drużynę z dolnego śląska i awansowała do następnej fazy. Wbrew przewidywaniom warszawianie wyszli w najmocniejszym składzie, jedyną zmianą w podstawowej jedenastce był Inaki Astiz, który zastąpił Dossę Juniora. Pomimo pełnej kontroli meczu przez Legię, Miedź mogła pokusić się o chociaż jedno trafienie, mając dwie dobre ku temu okazje po kontrach. Obie drużyny kończyły spotkanie w osłabieniu, po tym jak za dwie żółte kartki zeszli Marcin Garuch i Tomasz Brzyski, pierwszy w 54 minucie, a drugi równe 20 minut później. Na listę strzelców wpisali się: Ivica Vrdolijak w 22 minucie, Miroslav Radovic w 48 i 1 minucie doliczonego czasu drugiej połowy oraz Jakub Kosecki w 56 minucie.

Dolcan Ząbki - Pogoń Szczecin


W meczu 8. drużyny ekstraklasy z 8. drużyną I ligi, to Szczecinianie są nominalnymi faworytami. W dotychczasowych 9. kolejkach swoich lig obie drużyny zdobyły po 13 punktów, ale zdecydowanie bardziej rozchwianą formę prezentuje Pogoń, która przeplata zwycięstwa, porażkami i remisami, których ma 4. Dolcan w tym sezonie głównie remisuje, trzykrotnie po 0-0 i czterokrotnie po 1-1. Również ich dwa zwycięstwa nie były okazałe, jedną i dwiema bramkami do zera. Pogoń Szczecin przeważa nad Dolcanem doświadczeniem i jakością swoich zawodników, ale mała ilość straconych bramek przez drużynę z Ząbek może być problemem, dla mających niekiedy problemy ze zdobywaniem bramek Szczecinian, nawet pomimo posiadania w swoich szeregach króla strzelców zeszłorocznych rozgrywek o mistrzostwo polski. Drużyny spotkają się w środę o 15.

Po dogrywce, ale bez konieczności rozgrywania konkursu rzutów karnych, udało się przejść Pogoni Szczecin drużynę z Ząbek. Wynik meczu otworzył w 14 minucie król strzelców poprzedniego sezonu Ekstraklasy. Prowadzenie Pogoni utrzymywało się do 76 minuty, kiedy to piłkę w siatce umieścił Bartosz Wiśniewski. Portowcom nie udało się wyjść ponownie na prowadzenie w regulaminowym czasie meczu, zmuszając ich do rozgrywania kolejnych dwóch połów po 15 minut. Bohaterem dogrywki okazał się Patryk Małecki, który strzelił gole w 96 i 102 minucie. Dolcan Ząbki był w stanie odpowiedzieć już tylko jednym golem Tomasza Chałasa w 112 minucie. Mecz zakończył się wynikiem 2-3.

Widzew Łódź - Śląsk Wrocław


W meczu tegorocznego spadkowicza z T-Mobile Ekstraklasy i zajmującej 5. pozycję z 3 punktami straty do lidera, drużyny aspirującej do tytułu mistrza polski, faworyt może być tylko jeden. Jedynie pogłębiać to przekonanie może niska, 14. pozycja Widzewa w I lidze i zaledwie jedna wygrana, zwłaszcza w porównaniu do Śląska, który jest 5. i w tylu samo meczach zgromadził dwa razy więcej punktów w wyższej klasie rozgrywkowej. O ile łódzka drużyna skupia się głównie na jedno, bądź bezbramkowych remisach, ma ich już 5, to Śląsk jest prawie bezkompromisowy, zaliczając 5. zwycięstw, 3 porażki i tylko 1 remis. Drużyna z dolnego śląska potrafi strzelać gole, co pokazała w przegranym 4-3 meczu z Legią, a co nie udało im się tylko w dwóch meczach. Mecz odbędzie się we wtorek o 20 i będzie go można obejrzeć w Polsacie Sport.

Wynik tego spotkania nie odbiegł od przewidywań, Śląsk pokonał łódzką drużynę. Widzewowi co prawda udało się strzelić szybko bramkę, co uczynił Dawid Kwiek w 9 minucie, ale było to jedyne trafienie dla gospodarzy w tym meczu. Śląsk z kolei doprowadził do wyrównania jeszcze przed przerwą, za sprawą gola Mateusza Machaja z 38 minuty. Zwycięskiego gola dla drużyny z dolnego śląska strzelił w 57 minucie Flavio Paixao.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.