Facebook Google+ Twitter

Puchar Polski. Wisła Kraków – Lech Poznań 1:0

Współautorzy: Piotr Drabik

W rewanżowym spotkaniu, którego stawką był awans do półfinału Pucharu Polski, lepsi okazali się piłkarze z Krakowa. Skromne zwycięstwo podopiecznym Michała Probierza zapewniło dalszą grę w krajowym pucharze, a zawodnikom "Kolejorza" odebrało szansę na walkę w europejskich rozgrywkach.

Puchar Polski. Wisła Kraków – Lech Poznań 1:0 / Fot. Sławomir Ostrowski„Mimo nieudanego początku sezonu, w obecnej sytuacji kadrowej Lech to najsilniejsza drużyna w kraju” – mówił na przedmeczowej konferencji prasowej Michał Probierz. Szacunku do przeciwnika selekcjonerowi Wisły Kraków odebrać nie można, ale statystyki nie są już takie łaskawe dla „Kolejorza”. Od początku roku, jego zawodnicy nie strzelili ani jednej bramki, a w czterech spotkaniach ekstraklasy zdobyli tylko jeden punkt.

Bolesna była również porażka w pierwszym meczu ćwierćfinałowym Pucharu Polski; zwłaszcza, że był rozgrywany w 90. rocznicę powstania klubu. Komfort po ubiegłotygodniowym meczu w Poznaniu pozwolił zawodnikom Wisły skupić się tylko na postawaniu kropki nad i przed własną publicznością.

O ile podopieczni Michała Probierza mają jeszcze szansę na wywalczenie prawa gry w europejskich pucharach w lidze, to i tak awans do półfinału Pucharu Polski wydawał się najprostszą drogą do tego celu. Natomiast, dla rywali, wtorkowy pojedynek był prawdziwym spotkaniem o piłkarskie istnienie.Puchar Polski. Wisła Kraków – Lech Poznań 1:0 / Fot. Sławomir Ostrowski

Puchar Polski. Wisła Kraków – Lech Poznań 1:0 / Fot. Sławomir OstrowskiJuż w 3. minucie gospodarze pokusili się o składną akcję, zakończoną lekkim strzałem Kirma tuż przed Jasminem Buriciem, który wykazał się odpowiednim refleksem. Podopieczni Michała Probierza wyraźnie złapali wiatr w żagle, ale w 8. minucie na murawę padł Kew Jaliens, trzymając się za mięsień dwugłowy. Obrońca „Białej gwiazdy” został z murawy wyniesiony na noszach a w grze zmienił go Jovanović.

W tym czasie goście z Wielkopolski nie pozostali dłużni rywalom, a w roli atakującego wystąpił Rudnevs. Kopnięta przez niego futbolówka poszybowała jednak wysoko ponad poprzeczkę. Szczęścia próbował również Melikson, ale jego uderzenie zza pola karnego, choć sprawiło problemy golkiperowi „Kolejarza”, to skończyło się tylko na dobrych chęciach.Puchar Polski. Wisła Kraków – Lech Poznań 1:0 / Fot. Sławomir Ostrowski

Puchar Polski. Wisła Kraków – Lech Poznań 1:0 / Fot. Sławomir OstrowskiAle w 25. minucie już nikt na stadionie im. Reymana nie pamiętał o tych nieudanych prób. Po koronkowym podaniu od Nunieza, Genkov tak skutecznie strzelił głową w prawy bok bramki, że Burić nie miał szans na obronę. Rywale po utracie bramki ruszyli do odrabiania strat, choć w grodzie Kraka nie mogli liczyć na wsparcie ani jednego kibica.

Po rzucie wolnym, Arboleda pokusił się nawet o przewrotkę, ale uderzona przez niego piłka trafiła wprost w rękawice Pareiko. W 38. minucie z ostrego kąta na bramkę gospodarzy groźnie strzelił Marcin Kikut – piłka o centymetry minęła słupek. W ostatnich momentach pierwszej części gry, sytuację na boisku spokojnie kontrolowali podopieczni Michała Probierza.Puchar Polski. Wisła Kraków – Lech Poznań 1:0 / Fot. Sławomir Ostrowski

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.