Facebook Google+ Twitter

Puchar Świata w Harrachovie - podsumowanie

Nie bez problemów z pogodą, doszło rozegrania pierwszego w tym sezonie konkursu lotów narciarskich w czeskim Harrachovie. Zwyciężył Martin Koch, przed Thomasem Morgensternem i Adamem Małyszem.

8 stycznia 2011 roku - tę datę już zapewne na zawsze zapamięta zwycięzca rywalizacji na skoczni Certak. Martin Koch, bo o nim mowa, po raz pierwszy w swojej karierze poczuł smak wiktorii w zawodach Pucharu Świata. Nie od dziś wiadomo, że niespełna 29-letni skoczek pochodzący z Villach to zawodnik, który na skoczniach mamucich zawsze stanowi potencjalne zagrożenie dla faworytów. Dotychczas aż połowa miejsc zajmowanych przez niego na podium to lokaty osiągnięte właśnie na obiektach o punkcie konstrukcyjnym K-185m. Mimo to Austriak pewnie z żalem, a może i z zazdrością spoglądał na swoich reprezentacyjnych kolegów, którzy raz po raz bezlitośnie pokonywali rywali. Brakowało szczęścia, brakowało czasami także umiejętności. Dziś jednak on i pozostali z kadry Austrii mogą mieć powody do ogromnej radości.

Jeśli już mowa o aktualnych mistrzach świata, to trudno byłoby nie zwrócić uwagi na ich występ. Czterech zawodników okupowało pierwszą dziesiątkę, natomiast na dość dobrym 12. miejscu znalazł się Wolfgang Loitzl, który jak wiemy, na dużych obiektach nie radzi sobie zbyt dobrze, toteż wielu ekspertów zastanawiał fakt, dlaczego indywidualny złoty medalista z Liberca ze średniej skoczni w ogóle pojechał do Czech. Mimo to jednak myślę, że najbardziej doświadczony z obecnie skaczących w kadrze Austrii pokazał się z bardzo dobrej strony.

O pozytywnym zaskoczeniu można twierdzić zaś, patrząc na wyniki Stefana Thurnbichlera i Gregora Schlierenzauera. O ile miejsce tego pierwszego (ósma pozycja w konkursie) było spowodowane raczej splotem szczęśliwych okoliczności, bowiem jego próba z pierwszej serii na odległość 210 m była efektem sprzyjających warunków atmosferycznych, o tyle zmagający się z brakiem formy i urazami Schlierenzauer pokazał, że jeszcze nie wolno go skreślać. Piąta lokata to najlepszy wynik w tym sezonie zdobywcy Pucharu Świata sprzed dwóch lat. O Thomasie Morgensternie można powiedzieć, że dziś zrobił to, co do niego należało. Dzięki nieobecności Andreasa Koflera i szóstym miejscu Simona Ammanna, aktualny lider "generalki" powiększył swoją przewagę i razem z Kochem i Małyszem mógł cieszyć się z odniesionego sukcesu.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.