Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

19047 miejsce

Puchar UEFA: Bayern w półfinale, dramat Getafe

Po dramatycznym spotkaniu hiszpańska drużyna zremisowała 3:3 z Bawarczykami. Dzięki większej ilości goli strzelonych na wyjeździe Bayern awansował do półfinału Pucharu UEFA. Bohaterem meczu został Luca Toni, zdobywca dwóch goli.

Goście rozpoczęli od mocnego uderzenia. Już w 1. minucie piłka po uderzeniu Franck Ribéry'ego została wybita z linii bramkowej.

Oliver Kahn cieszy się ze zdobycia wyrównującej bramki dla Bayernu. / Fot. EPA Matthias Schrader PAP EPAW 6. minucie miało miejsce zdarzenie, które mogło odmienić losy spotkania. Sam na sam z Pato wychodził Miroslav Klose, lecz został sfaulowany przez Rubena De la Reda. Arbiter nie miał wątpliwości i pokazał czerwoną kartkę. Po strzale z rzutu wolnego, który był kolejną konsekwencją tego przewinienia, Ribéry trafił w słupek. Piłkę celnie dobił Luca Toni, ale w jej przyjęciu pomógł sobie ręką i gol nie został uznany.

Mogłoby się wydawać, że zawodnicy Getafe cofną się pod własne pole karne i będą liczyć na skuteczne kontrataki, lecz dzielnie walczyli z piłkarzami Bayernu. Niestety w 21. minucie napastnik Ikechukwu Uche musiał zostać zmieniony, ponieważ nabawił się kontuzji, gdy biegł z piłką. Zastąpił go obrońca David Belenguer i od tej pory ekipa Michaela Laudrupa grała z jednym wysuniętym zawodnikiem, co było kolejnym osłabieniem dla Hiszpanów.

Nie przeszkodziło to w zdobyciu gola. Przed końcem regulaminowego czasu gry pierwszej części spotkania Contra przebiegł z piłką kilkadziesiąt metrów, po czym celnie umieścił ją w siatce bramki Kahna. Stadion oszalał z radości. Rumun zdobył również wyrównującą bramkę w starciu w Monachium.

W 49. minucie piłka znowu znalazła się w siatce bramki Getafe, lecz ponownie gol nie został uznany. Dwie minuty później sędzia nie zauważył uderzenia Toniego w plecy Belenguera. Włoch powinien wylecieć z boiska za to zagranie.

Goście wydawali się być spięci i zestresowani przebiegiem meczu. W 68. minucie Braulio, który zmienił Manu, znalazł się w sytuacji jeden na jeden z Kahnem, minął go, lecz później niefortunnie wywrócił się. Na trzy minuty przed końcem drugiej połowy ten sam zawodnik znów mógł podwyższyć na 2:0.

W 89. minucie Coliseum Alfonso Pérez zamarło. Franck Ribéry zdobył gola po strzale z 12 metrów. Jego trafienie dało dogrywkę.

Po rozpoczęciu kolejnej części spotkania na Bayern spadł piorun. W 91. minucie - Francisco Casquero strzelił z dystansu w prawy róg bramki Niemców i było 2:1. Dwie minuty później Braulio zrehabilitował się za dwie zmarnowane sytuacje. Zdobył piłkę po błędzie Lucio i bez problemu umieścił ją w siatce. Sam Michael Laudrup wydawał się być zaskoczony skutecznością swoich podopiecznych.

Sędzia ponownie mógł wyrzucić z pola gry Toniego, lecz pokazał mu zaledwie żółtą kartkę za uderzenie nie kogo innego jak Belenguera. Przez pobłażliwość arbitra, napastnik Bayernu został bohaterem batalii. W drugiej części dogrywki Włoch zdobył dwa gole dla Bawarczyków, definitywnie uciszając cały stadion.

Chyba nikt nie spodziewał się, że rewanżowe starcie będzie obfite w niesamowite zwroty akcji. Szkoda hiszpańskiej drużyny, która zostawiła wiele serca na boisku, ale Niemcy pokazali, że nie należy się poddawać, ponieważ z każdej opresji można wyjść zwycięsko.

Półfinałowym rywalem Bayernu będzie Zenit St. Petersburg, który pokonał 4:2 w dwumeczu niemiecki Bayer Leverkusen.

Getafe - Bayern Monachium 3:3 (1:0, 1:1, 3:1)
44' Contra, 91' Casquero, 93' Braulio - 89' Ribéry, 115' 120' Toni
Sędzia: Massimo Busacca (Szwajcaria)
Żółte karki: Lell, Lahm, Toni, Podolski
Czerwona kartka: De la Red (za faul)
Pierwszy mecz: 1:1, awans: Bayern.

Składy:
Getafe: Pato - Cortés, De la Red, Manuel Tena, Licht - Contra (66' Mario Cotelo), Celestini, Casquero, Gavilán - Manu (61' Braulio), Uche (21' Belenguer)
Trener: Michael Laudrup
Bayern: Kahn - Lell (46' Jansen), Lucio, Demichelis, Lahm - Schweinsteiger (64' Sosa), van Bommel, Zé Roberto (75' Podolski), Ribéry - Toni, Klose
Trener: Ottmar Hitzfeld

Pierwsze mecze półfinałowe Pucharu UEFA zostaną rozegrane 24 kwietnia, rewanże 1 maja.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (10):

Sortuj komentarze:

www.cratta.pl/mysle

Komentarz został ukrytyrozwiń

Na tym właśnie polega piłka. Po za tym, Getafe miało sporo szczęścia, a drużyną przeważającą był Bayern. Zarówno w pierwszym meczu, gdzie Getafe zdobyło bramkę nomen omen w doliczonym czasie! Fakt, że hiszpańska drużyna naprawdę starała się bardzo poć niemieckiego giganta nie znaczy, że awans im się należał. Miło się oglądało mecz, był pełen niesamowitych akcji, ale Bayern był lepszy pod każdym względem. I jeszcze to boisko... W ogóle to sędzia jeśli był nieobiektywny to na korzyść gospdarzy. Nie uznał bramkę Toni'ego na samym początku, a później, chyba w drugiej połowie, karnego po faulu na Włochu. Tak czy owak Bayern przeszedł :) Mój obszerny komenatrz na ten temat >>> tutaj

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 11.04.2008 20:35

Mecz bomba! Dawno się tak nie emocjonowałem przed pudłem. Dobrze, że byłem w pracy i nie mogłem pić piwa, bo z tych nerwów najprawdopodobniej pochłonąłbym zbyt duże ilości złocistego napoju i nie dotrwał do końca :) No i oczywiście Bayern zresztą tak samo jak Legia, zawsze wciśnie w 92' i wyjdzie najgorszych opresji obronną ręką. Szkoda mi Getafe, ale to w końcu piłka i gra się do ostatniego gwizdka sędziego.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wszystko przez Abodanzieriego...jak on mógł puścić tego drugiego gola...ale to też wina Laudrupa. Ustari dobrze bronił w pierwszym meczu i nie musiał go zmieniać.
Ale trudno, teraz mam nadzieje, że Zenit wygra z Bawarczykami:) No i kibicuje Fiorentinie:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

No, ale mecz był niesamowity! Pato jednak popełnił dwa kardynalne błędy i niestety przyszło zapłacić za nie świetnie grającej drużynie... Mam nadzieję, że na osłodę Getafe wygra z Valencią Puchar Króla...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Powiem tyle, że Bayern nie zasłużył na awans. Nic nie pokazał w tym dwumeczu, nie potrafił "pokarać" grającego od 5 minuty w "10" Getafe. A na dodatek to Toni powinien wylecieć z boiska, a wraz z nim P.Lahm, któremu sędzia mógł pokazać drugą żółtą kartkę. Na szczęście Hitzfeld zmienił Lella, bo tak i on pewnie, by wyleciał, bo nie radził sobie. Szkoda Getafe, pokazali serce do gry. A zawiódł ich jeden z najpewniejszych punktów drużyn. Taka jest już piłka nożna, nie zawsze wygrywa ten, kto na to zasługuję.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mecz emocjonujący. Znów zobaczyliśmy piękno futbolu, ale również to, że piłka bywa niesprawiedliwa. Przez większość spotkania Bayern nie grał nic, a i tak wygrał. Pomijając błędy sędziego i jego pobłażliwy stosunek do bawarczyków, mecz bardzo dobry.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Piękny mecz. Połączenie hiszpańskiej finezji i niemieckiej determinacji. Trzeba oddać honor Getafe, ale tak między nami, to Bayern jest drużyną na miarę LM, a nie Pucharu UEFA, a Hiszpanie chyba o tym zapomnieli. Tak czy owak, dobrze się stało :) Dawno już nie widzałem tak emocjonującego spotkania.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Cóż za spotkanie!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Szkoda, że Bayern przeszedł... Nie lubię ich. Niemieckie dziady ze swoim nieśmiertelnym mentorem Kahnem.
;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.