Facebook Google+ Twitter

Puchar UEFA: Lech remisuje z Udinese po dramatycznym spotkaniu

Zawodnicy Lecha Poznań ponownie nie przegrali u siebie w europejskich pucharach. Mecz z Udinese zakończyli remisem 2:2, co oznacza, że przed rewanżem w lepszej sytuacji są Włosi.

Lech Poznań jako pierwsza polska drużyna od pięciu lat gra na wiosnę w europejskich pucharach. Na początku 2004 r. wicemistrz Polski - Dyskobolia Grodzisk Wielkopolski spotkała się w 1/16 Pucharu UEFA z Girondins Bordeaux i - niestety - oba mecze przegrała. U siebie 0:1, po golu w 90. minucie. Na wyjeździe było jeszcze gorzej i mecz zakończył się wynikiem 1:4, a gola dla Groclinu zdobył Tomasz Wieszczycki, który obecnie komentuje mecze w stacji Canal+.

"Kolejorz" spisał się lepiej od drużyny z Grodziska. Jednak mecz nie stał na wysokim poziomie, największy wpływ na to miała aura - było zimno, a piłkarzom cały czas przeszkadzał padający śnieg, a boisko było w kiepskim stanie. Włosi chcieli nawet przełożyć spotkanie, ale arbiter z Bułgarii, Anton Genow powiedział, że zostało zrobione wszystko, by murawa była zdatna do gry.

Obie drużyny zaczęły raczej ostrożnie, Lech był ustawiony dość wysoko i nastawiony na szybki odbiór piłki. Franciszek Smuda nieco zaskoczył, wystawiając na prawej pomocy Roberta Lewandowskiego, który zastąpił pauzującego za kartki Sławomira Peszko. Rywale również nie grali w najmocniejszym składzie. Na ławce zasiadła największa gwiazda drużyny - Antonio di Natale oraz inny reprezentant Włoch - Simone Pepe.

Jako pierwsi groźną akcję przeprowadzili gospodarze. W 5. minucie rzut wolny z 20 metrów wykonywał Semir Stilić. Bośniak uderzył po ziemi, a piłka leciała w światło bramki. Jednak wybił ją nadbiegający napastnik - Hernan Rengifo i kibice mogli tylko złapać się za głowę. W 9. minucie "Kolejorza", od utraty bramki, uratował fantastyczną interwencją Ivan Turina. Chorwat obronił kąśliwy strzał zza pola karnego Alexisa Sancheza i odbił piłkę do boku. Tam zabrakło asekuracji i do piłki dopadł Fabio Quagliarella, jednak jego strzał z ostrego kąta ponownie obronił bramkarz Lecha.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (13):

Sortuj komentarze:

Jeszcze gdyby każdy obrońca tak się rehabilitował za straty piłek jak Arboleda, to w ogóle byłoby idealnie :) Ale jak pisałam, nie do końca widziałam wszystko, co działo się na boisku, więc być może gloryfikuję lekko Stilica. Niestety nie mam żadnych zdjęć... :(

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tindome trochę było was słychać. Masz jakieś fotki z meczu? Wrzucajcie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Na stadionie jak zwykle było niesamowicie :) Pierwsza połowa nie była może rewelacyjna, za to w drugiej kibice dali z siebie wszystko. Nie wiem, czy było nas słychać w telewizji, ale od "wewnątrz" efekt był świetny. Warto było marznąć szczególnie dla ostatnich 20 minut. Atmosfera gorąca, mimo opadów śniegu :)
Faktycznie, kilkakrotnie podczas meczu kibice wykrzykiwali nazwisko Piotra Reissa - nie widziałam wokół siebie nikogo, kto by się nie przyłączył. Nie było żadnych dyskusji ani wahania, po prostu wszyscy zgodnie powtarzali nazwisko za prowadzącym doping.
A co do samego meczu, to muszę przyznać, że bramek dla Lecha nie widziałam, bo padały po przeciwnej stronie boiska. Widziałam za to bardzo dokładnie, jak fatalnie zachował się Turina przy stracie drugiego gola. Ale też jak pięknie czarował Stilic. I nie zgodzę się, że grał egoistycznie i nie ma się czym zachwycać. W takich warunkach pogodowych moim zdaniem pokazał klasę. Jednak z trybuny wszystko zawsze wygląda inaczej, niż jest w rzeczywistości.
Mam nadzieję, że nie sprawdzi się opinia, że trener Smuda nie potrafi przygotowywać swoich drużyn do rundy wiosennej. Szału nie ma, ale w Udine nie jesteśmy bez szans.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Józefie ciężko z Gdańska było dostać się do Poznania na mecz. Relacja, więc na podstawie tego, co zobaczyłem w tv.

Co do atmosfery na stadionie, to myślę, że było wszystko widać. Jak zwykle kibice Lecha nie zawiedli i gorąco dopingowali swój zespół. Myślę, że to dzięki nim "Kolejorz" doprowadził do remisu, bo jakby na stadionie była cisza, to by odpuścili. Piotr Reiss - był, jest i będzie wielkim idolem ludzi w Poznaniu. Póki nie będzie stwierdzona jego wina i udział w procederze korupcyjnym, to kibice z nim będą. Po prostu tylko dla nich zrobił, a twierdzi, że jest niewinny, więc jak oni mają się zachować? Popierają go i wierzą w to, że jest "czysty".

Wczoraj jak zwykle można było liczyć na Arboledę. Stiliciowi brakuje trochę werwy, nie walczy tak, jak inni gracze, czasami mam wrażenie, że przechodzi obok meczu i ratuje go błysk geniuszu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Autorze, zgadzam się co do Stilicia, a nawet powiem więcej - pozuje na gwiazdę i grał egoistyczne, nie organizował gry w linii pomocy. Za stratę bramek jednak część winy ponosi Tutina, który nie łapie piłek, tylko je bezładnie odbija. Remis daje nam kolejną dawkę emocji za tydzień - będzie dobrze.

p.s. czy był Pan na stadionie? - interesuje mnie zachowanie kibiców, atmosfera stadionu. Fakty można znaleźć w gazetach, ale przydałaby się bardziej osobista relacja. W telewizorze pokazały się napisy popierające Piotra Reissa, było też słychać okrzyki publiczności, ale jak to wyglądało od wewnątrz?

Komentarz został ukrytyrozwiń

W odpowiedzi na pytanie Przemysława Trubalskiego chciałem zauważyć, że "gonienie wyniku" jest spowodowane błędami w obronie. Najbliższe okienko transferowe Lech powinien poświęcić właśnie na wzmocnienie defensywy. Kiedy to zrobi może być naprawdę groźnym rywalem i jest szansa, że za rok również zagra w europejskich pucharach, ale tym razem w Lidze Mistrzów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ja powiem tak, że ciężko po takim spotkaniu powiedzieć coś mądrego, bo żadna drużyna nie grała w piłkę i decydował przypadek, szczęścia i ambicja. Dlatego ciężko powiedzieć, czy Lech ma braki - moim zdaniem fizycznie byli przygotowani bardzo dobrze. Co do ogrania, to ciężko grać w piłkę na takim boisku. Udinese też nie prezentowało się najlepiej.

Przemek - ja bym ze Stiliciem tak nie przesadzał, parę razy miał stojącą piłkę, nic tylko przymierzyć, a on jakieś "farfocla" po ziemi grał.

Adamie Jacku - starałem się wyłapać parę błędów, tekst przeszedł przez moderację, ale widocznie się nie udało.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Widać braki w przygotowaniu do rundy wiosennej, widać brak ogrania. Powiem szczerze średnio widzę Lech w rewanżu, gdzie o wyniku nie będzie decydowała pogoda i boisko, tylko umiejętności

Komentarz został ukrytyrozwiń

Lech mógł to wygrać;)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 19.02.2009 20:33

Brawo dla Lecha... Dla autora nie... Tekst jest pełen błędów :(

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.