Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

166339 miejsce

Puchar UEFA: Lech wygrał z Chazarem

Poznaniacy pokonali 1:0 na wyjeździe niżej notowanego rywala w I rundzie eliminacji do Pucharu UEFA. Autorem jedynego gola został sprowadzony przed sezonem Robert Lewandowski.

Na boisku na nie zobaczyliśmy piłkarza pierwszego składu "Kolejorza" Rafała Murawskiego. Pomocnik w wygranym 4:1 towarzyskim spotkaniu Lecha z reprezentacją Kuby doznał urazu, który wyeliminował go z dzisiejszej gry.

Trener Franciszek Smuda z Lecha / Fot. PAP/Adam CiereszkoChazar jest bardzo młodym klubem. Powstał w 2004 roku i już ma na swoim koncie kilka tytułów wywalczonych na rodzimej arenie. W 2007 roku zdobył dublet (mistrzostwo Azerbejdżanu i Puchar Azerbejdżanu), a rok później wywalczył sam puchar swojego kraju.

Pierwszy strzał w spotkaniu oddała polska drużyna, a konkretnie jej świeży nabytek Sławomir Peszko, który przyszedł do Lecha po kilku latach występów w Wiśle Płock. Oprócz niego, na boisku znajdują się inni nowi zawodnicy. Semir Stilić, nazywany bośniackim Luką Modriciem, który gra w drugiej linii, a także Manuel Arboleda, środkowy obrońca z Zagłębia Lubin.

W 11. minucie doszło do niebezpiecznej sytuacji po dośrodkowaniu z rzutu rożnego. Elmar Bakhshiyev z kilku metrów oddał strzał, który został zablokowany przez piłkarza poznańskiej ekipy. Chwilę później doszło do kolejnego rzutu rożnego, lecz Krzysztof Kotorowski bez problemu złapał piłkę po wrzutce Reshada Abdullayeva.

Po kwadransie bramkarz Lecha ponownie skutecznie zainterweniował, tym razem z lekką pomocą Bartosza Bosackiego, który próbował wybić piłkę spod nóg Zaura Ramazahova. Niedługo po tej sytuacji Peszko otrzymał podanie znajdując się na dobrej pozycji w polu karnym, lecz nie zdołał celnie uderzyć na bramkę Dimitriya Kramarenki.

26. minuta powinna przynieść otwarcie wyniku. Tomasz Bandrowski świetnie podał do uwalniającego się na lewym skrzydle Hernana Rengifo, a ten trafił w lewy słupek bramki przeciwnika. Minęła minuta i ponownie Rengifo mógł wpisać się na listę strzelców, lecz pogubił się w polu karnym. Tym razem podawał Peszko.

Ostatnie fragmenty pierwszej połowy przyniosły trochę chaosu i niedokładności w obu drużynach. Brakowało celności w zagraniach, a co za tym idzie, skutecznych akcji, które mogłyby zagrozić któremuś z bramkarzy. Pod koniec pierwszej odsłony spotkania Semir Stilić strzelił w światło azerskiej bramki, lecz Kramarenko nie miał kłopotów ze złapaniem piłki.

W przerwie meczu trener Franciszek Smuda za Tomasza Bandrowskiego wprowadził Roberta Lewandowskiego, kolejnego nowego piłkarza Lecha, który został sprowadzony ze Znicza Pruszków, gdzie był królem strzelców II ligi w sezonie 2007/2008. Lewandowski często zdobywał gole w sparingowych spotkaniach Lecha przed nadchodzącym sezonem.

Chwilę po wznowieniu gry Semir Stilić zagroził Kramarence, który instynktownie wybił piłkę po jego uderzeniu.

Na kolejną ciekawą akcję musieliśmy czekać do 55. minuty. Z prawej strony dośrodkował Grzegorz Wojtkowiak, który zaczął się włączać w konstruowanie ataków, lecz Hernan Rengifo niecelnie uderzył głową. Kolejna sytuacja została zmarnowana przez Peruwiańczyka. Niedługo później Rahid Amirguliev wybił piłkę z linii bramkowej po próbie zdobycia gola przez Wojtkowiaka. Prawy obrońca Lecha uderzył po dośrodkowaniu z rzutu rożnego.

Przed zakończeniem drugiego kwadransa drugiej części gry przyszedł czas na lekką przewagę Chazara, lecz podobnie jak Lechowi, azerskiej ekipie brakuje dokładności.

W 76. minucie Robert Lewandowski dał prowadzenie swojej drużynie, trafiając w lewą część bramki Kramarenki z linii pola karnego po zagraniu Sławomira Peszko.

Z upływem czasu Azerowie próbowali wyrównać, lecz tak sztuka im się nie udała. Albo obrońcy Lecha wywiązywali się ze swoich zadań, albo zawodnikom Chazara brakowało celnych podań i strzałów. W doliczonym czasie gry kolejne dośrodkowanie złapał dobrze dysponowany dzisiejszego dnia Kotorowski.

Mecz przebiegał w wolnym tempie, nie działo się zbyt wiele na murawie obiektu w stolicy Azerbejdżanu, na którym zasiadało około 25 000 widzów. Poznaniacy mocno rozpoczęli drugą połowę, lecz do 76. minuty nie potrafili udokumentować swojej przewagi golem. W pewnych fragmentach spotkania Chazar wydawał się lepszy niż Lech, ale nic z tego nie wynikło. Trenerski nos nie zawiódł Franciszka Smudy, który dał szansę gry Lewandowskiemu, a ten odwdzięczył mu się jedynym trafieniem w meczu. Zmiany przeprowadzone przez Agasalima Mircavadova nie zmieniły obrazu gry. Lech wygrał zasłużenie i rewanż w Poznaniu powinien być tylko formalnością. Gdyby nie nieskuteczność piłkarzy "Kolejorza", a w szczególności Hernana Rengifo, wynik byłby wyższy.

Chazar Lenkoran - Lech Poznań 0:1 (0:0)
76' Lewandowski
Żółte kartki: Abdullayev - Peszko
Sędzia: Calum Murray (Szkocja)
Stadion im. Tofika Bachramowa, Baku
Widzów: ok. 25 000

Składy:
Lech: Kotorowski - Wojtkowiak, Arboleda, Bosacki, Henriquez Ledezma - Peszko, Injać, Bandrowski (46' Lewandowski), Djurdjević, Stilić (90' Wilk) - Rengifo (90+3' Anderson)
Trener: Franciszek Smuda
Chazar: Kramarenko - Silva, Mahir, Bakhshiyev (78' Curbanov), Ramazahov - Amirguliev, Todorov, Veykutis, Abdullayev (81' Sultanov) - Diego Gusmao, Bamba
Trener: Agasalim Mircavadov

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

nie ma tragedii :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

0:1

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.