Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

21676 miejsce

Puchar Wengera

Już 8 sierpnia rusza nowy sezon Premier League. Wśród faworytów wymienia się Chelsea, Manchester City i United oraz Arsenal. Uważam, że ten ostatni na wyrost i jedyne o co mogą walczyć Kanonierzy w tym sezonie, to ponownie "Puchar Wengera"

Kilka dni temu Znany komentator i felietonista, Pan Przemysław Rudzki, którego notabene bardzo szanuję jako eksperta, zwłaszcza od ligi angielskiej, napisał tekst pt. Koniec żartów z Arsenalu. Dziennikarz widzi Arsenal jako faworyta do mistrzostwa Anglii. Upatrywał to w tym, jak Kanonierzy zagrali z Chelsea w Community Shield, w tym jak głodni sukcesu są Arteta, Walcott, Monreal, Cazorla, Kościelny i Mertesacker oraz przede wszystkim osobie Wengera.
Ja uważam, że to są właśnie powody dla których piłkarze z Londynu nie będą w stanie włączyć się do walki o mistrzostwo. Mecz o Tarczę Dobroczynności Andrzej Kostyra określiłby meczem o "pasek do spodni", czyli bezużytecznym na koniec sezonu. Po drugie Ci wygłodniali sukcesu piłkarze, to tak naprawdę grupa ciekawych, ale bez żadnych osiągnięć w klubowej piłce piłkarzy. Żaden z nich ani w poprzednich klubach ani w Arsenalu nie wygrał znaczącego tytułu. Tu na tle pozostałych klubów z czołówki Kanonierzy wyglądają bardzo marnie. Chelsea w każdej formacji ma piłkarzy, którzy wiedzą jak wygląda walka o mistrzostwo - Courtois wygrał ligę hiszpańską i europy z Atletico, Terry z Chelsea, Ramires w Benfice, Hazard w Lille, a Costa w Atletico. City ma piłkarzy, którzy już z tym klubem zdobyli mistrza, a United do zawodników pamiętających erę Fergusona, tj. Rooney i Carrick dołączyli w tym sezonie Schweinsteiger i Depay.
W tak trudnej lidze jak angielska, doświadczenie piłkarzy ma kluczowe znaczenie, zwłaszcza w końcówce sezonu, a właśnie wtedy Kanonierzy w ostatnich latach tracili szansę na tytuł.
Znajda się tacy, którzy powiedzą, że w drużynie z Emirates są tacy piłkarze, chociażby Ozil, Cech o Sanchez. Tyle, że Ci piłkarze to zawodnicy, którzy w wielkich klubach byli na wylocie i musieli szukać szczęścia gdzie indziej. Przykład Ozila, który po dobrym wejściu do Arsenalu gra poniżej oczekiwań, pokazuje, że Ci którzy zaliczyli degradacje dostosowują się do reszty, zamiast ciągnąć drużynę do góry. Uważam, że z Sanchezem i Cechem będzie podobnie. Dlaczego?
Przez Wengera. Uważam, że Francuz jest największym problemem drużyny i dopóki będzie on na swoim stanowisku Kanonierzy nic nie wygrają. Manger tak długo przegrywa, że już przyzwyczaił się do walki o 4 miejsce. Zawsze potrawi wytłumaczyć porażkę. A to Ci za dużo wydają na transfery, a to inni nie mają wychowanków itd. Tak często to powtarzał, że zarówno on, jak i jego piłkarze przyzwyczaili się do walki o miejsce gwarantujące Champions League.
Podsumowując, z Panem Rudzkim zgadzam się tylko w jednym, że Arsenal jest faworytem. Tyle tylko, że dla komentatora do mistrzostwa, dla mnie do "Pucharu Wengera" - czyli 4 miejsca.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.