Facebook Google+ Twitter

Pucharu Polski: Jagiellonia podejmuje Widzew

  • Źródło: Dziennik Łódzki
  • Data dodania: 2007-09-25 11:49

Dziś w Białymstoku piłkarze Widzewa będą walczyć z Jagiellonią o awans do 1/8 finału Pucharu Polski. Wystąpią z czarnymi opaskami na rękawach, by uczcić pamięć zmarłych widzewskich mistrzów Polski 1981 oraz 1982 Krzysztofa Surlita i Jerzego Klepczyńskiego.

 / Fot. Dziennik ŁódzkiWczoraj w południe widzewiacy trenowali w sali gimnastycznej i na bocznym boisku. Indywidualnie ćwiczył Stefano Napoleoni. Po zajęciach siedemnastka zawodników wyjechała do Białegostoku. W Łodzi pozostało kilku piłkarzy, którzy odnieśli pierwsze zwycięstwo ligowe nad Cracovią 2:0. Pod wodzą trenera Zbigniewa Stefaniaka w klubie trenować będą: Joseph Oshadogan, Piotr Kuklis, Radosław Kursa, Grzegorz Piechna, Łukasz Broź, Łukasz Masłowski, Sasza Bogunović oraz wspomniany Napoleoni. Wyjechało siedemnastu widzewiaków: Bartosz Fabianiak, Jakub Hładowczak, Robert Kłos, Ugo Ukah, Piotr Stawarczyk, Tomasz Lisowski, Wojciech Jarmuż, Adrian Budka, Mateusz Broź, Bono, Sławomir Szeliga, Mindauks Panka, Łukasz Juszkiewicz, Łukasz Mierzejewski, Douglas, Krzysztof Sokalski oraz Piotr Grzelczak.

- Priorytetem jest oczywiście liga - mówi Marek Zub, trener Widzewa. - Wykorzystamy ten mecz, by dać szanse zawodnikom, którzy ostatnio mniej grali. Gramy mecze co trzy dni, dlatego chciałbym też rozkładać obciążenia równomiernie na wszystkich graczy. Ci, którzy dobrze wypadną, mają szanse na miejsce w podstawowy składzie na sobotni mecz ligowy też z Jagiellonią.

Z wypowiedzi nowego widzewskiego szkoleniowca jasno wynika, co jest ważne. Oczywiście, gdyby Widzew zajmował miejsce w górnej połowie tabeli, to z pewnością Puchar Polski traktowałby jako okazję do startu w Pucharze UEFA. Może jednak testowanie szerokiej kadry okaże się zwycięskie. Tak, jak udało się pokonać Kolportera w Pucharze Ekstraklasy. Wypada się do tego meczu przyłożyć, bo to jedna z dwóch par PP, w których los skojarzył kluby ekstraklasy (spotkanie Kolportera z Sosnowcem przełożono na 10 października). W lidze gospodarze zdobyli dwa punkty więcej od łodzian. Poza tym szlachectwo zobowiązuje. Wszak zmierzy się zdobywca tego trofeum z 1985 roku (Widzew - Katowice karnymi 3-1) z finalistą 1989 (Legia - Jagiellonia 5:2).

Gospodarze mają podobne podejście do dzisiejszego meczu. Przed sobotnią konfrontacją ligową tych drużyn oszczędzani będą: Dariusz Jarecki, Remigiusz Sobociński, Aleksander Kwiek, Everton, a bramce Jacka Banaszyńskiego zastąpi chyba Marcin Mańka. W zespole gospodarzy gra były piłkarz Widzewa Jacek Chańko. Jagiellonia jako beniaminek ekstraklasy grała już jeden mecz PP, eliminując lidera III ligi Freskovitę Wysokie Mazowieckie (2:1). Przed pięciu laty Widzew pokonał w 1/16 finału PP Jagiellonię w Białmystoku 2:1.

Dzisiejsze spotkanie poprowadzi sędzia Paweł Gil. Arbiter z Lublina w tym sezonie nie sędziował meczu widzewiaków ani "Jagi". W poprzednim sezonie gwizdał mecz Pucharu Polski, w którym Widzew przegrał z Cracovią. Gil prowadził mecz z ŁKS z Legią, w którym nie odgwizdał ewidentnego karnego dla łodzian oraz ostatnio usunął z boiska trenera Wojciecha Boreckiego w meczu z Zagłębiem w Lubinie.
K. W.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.