Pozycja materiału w rankingach:
Tuż przed najważniejszą walką wieczoru 14. gali KSW zgromadzeni w łódzkiej Atlas Arenie i przed telewizorami fani MMA mogli wysłuchać katastrofalnego wykonania amerykańskiego hymnu.
"Gwiaździsty sztandar", hymn ojczyzny przeciwnika Pudziana - Amerykanina Butterbeana, w wykonaniu Mateusza Krautwursta (uczestnika programu "Fabryka Gwiazd") porównywany jest, w najłagodniejszych komentarzach, do osławionego występu Edyty Górniak w Korei. Zobacz także:
Artykuły
(130)
Galerie
(3)
Średnia ocen
(4.15)
Wiek: 26 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Zobacz inne materiałySortuj komentarze:
guest 19.09.2010 14:35
W tym momencie az mi sie szkoda zrobilo Butterbeana, powinien podejsc i mu przylozyc za takie cos.
hymn usa 19.09.2010 14:16
Ten gostek od hymnu powinien pójść do więzienia za swój śpiew.
Krzysztof Smajek 19.09.2010 13:00
Wysłuchanie hymnu narodowego dodatkowo motywuje sportowców przed zawodami. W tym przypadku Mateusz Krautwurst sprawił, że Amerykanin nie miał dodatkowej motywacji, choć patrząc na dyspozycję Escha, mozna pokusić się o wniosek, że nawet perfekcyjnie wykonany hymn by mu nie pomógł. Pudzian był poza jego zasięgiem. Wracając do hymnu, taka sytuacja nie powinna się zdarzyć.
Bieg Lwa. I półmaraton w podpoznańskim Tarnowie Podgórnym
(odsłon: +624)