Facebook Google+ Twitter

Pudzian powraca na ring. Czeka nas twarda walka czy freak show?

To już pewne. 12 maja na ring powraca Mariusz Pudzianowski. Tym razem rywalem popularnego "Dominatora" będzie Bob Sapp - zawodnik, który z ostatnich jedenastu walk, wygrał trzy. Czyżby czekała nas kolejna pokazowa walka pod kibiców?

Wielu kibiców komentując wybór przeciwnika dla Mariusza zaznacza, że będzie to krok wstecz w jego karierze. / Fot. Mariusz Michalak / Fot. W24Zacznijmy z innej perspektywy. "Najman i kariera? Proszę nawet nie łączyć tych słów. Nie można tego nazywać profesjonalnym pojedynkiem." Tak zareagował w jednym z wywiadów były zawodnik MMA, a obecnie komentator Łukasz "Juras" Jurkowski, na wieść o walce Marcina Najmana z Robertem Burneiką, słynnym kulturystą i ulubieńcem internautów. Jednym słowem 27 kwietnia w katowickim Spodku podczas gali MMA Attack 2, szykuje nam się kolejne show z udziałem zawodników, którzy albo nie posiadają w ogóle doświadczenia w formule MMA, albo mają go jeszcze niewystarczająco dużo. Wszystko wskazuje na to, że kilkanaście dni później w Łodzi podczas KSW 19, będziemy świadkami kolejnej walki na wysokim medialnym, zamiast sportowym, poziomie. Dlaczego?

Rywalem Mariusza Pudzianowskiego będzie Bob Sapp. To były wrestler, zawodnik K1, MMA oraz aktor, który sukcesy w ringu ma już dawno za sobą. Jego bilans w formule MMA to 11 sukcesów i tyle samo porażek. Patrząc okiem kibica na dotychczasowe pojedynki Pudzianowskiego, tylko trzy z nich można uznać za w pełni profesjonalne. Mam na myśli walkę z Timem Sylwią i dwa starcia z Thompsonem. Reszta to w większości walki na przyciągniecie kibiców.

Wielu kibiców komentując wybór przeciwnika dla Mariusza zaznacza, że będzie to krok wstecz w jego karierze. Jako kibic, w pełni się pod tym podpisuję. Jestem w stanie zrozumieć właścicieli federacji KSW, którzy zestawiając Polaka z Sappem, chcieli mu dać odpocząć po wyczerpujących starciach z Thompsonem. Niestety w mojej opinii, zapowiada się na kolejną walkę, która będzie ciekawa, ale tylko z medialnego punktu widzenia. Nie spodziewałbym się tutaj efektownych poddań czy sportowych fajerwerków. Oglądając w sieci starcia z udziałem Amerykanina, zauważyłem, że dość szybko kładzie się na plecach i w tym stylu próbuję prowadzić walkę. Owszem, uczciwie trzeba przyznać, że Mariusz poczynił postępy w stosunku do swoich pierwszych występów. Popracował nad kondycją i ciągle doskonali technikę. Nawet jeśli zwycięży, czy będzie to zwycięstwo, które da mu sportową satysfakcję? Mimo wszystko starcie z Sappem w moich oczach wypada blado, właśnie ze sportowego punktu widzenia. Bardziej widzę w nim produkt medialny, który pod tym względem ma szansę dobrze się sprzedać.

Znajdź nas na Google+

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

matros61
  • matros61
  • 29.04.2012 12:13

Pudzian to przegra

Komentarz został ukrytyrozwiń
tomek ral
  • tomek ral
  • 28.04.2012 15:40

tak jak napisal "kaczynski" bedzie to freak show bo z pudziana robia gwiazde dajac mu takich przeciwnikow a jak ktos z nim wygra tak jak to zrobil thompson to uznaja walke za nieodbyta smieszne zalosne ale prawdziwe, z timem silvia walczyl i przegral ale fakt ze jesli mialby walczyc z nim jeszcze raz badz z kims na jego poziomie to oczywiste jest to ze przegralbym i to bardzo szybko. pozdrawaim fanow prawdziwego sportu a nie freak show.

Komentarz został ukrytyrozwiń
jarek kaczyński
  • jarek kaczyński
  • 28.04.2012 15:35

na sto procent bedzie to FREAK SHOW bo pudzian nic innego nie moze pokazac gdyz włodarze ksw wiedza ze z pudziana jest kasa bo przyciaga ludzi wiec nie ustawia mu walki z kims znaczacym a nawet przecietnym tylko znow bedzie to grubas ktory zasapie sie wczesniej niz pudzian, ani jeden ani drugi oczywiscie nic nie pokaza ale pudzian i reszta z ksw beda mowic jaka to nie byla pasjonujaca i ciezka walka ktora pudzian wygral. I bedzie pewnie wygrywal do poki nie zawalczy z kims tak srednim jak tim silvia .

Komentarz został ukrytyrozwiń
donek tusk
  • donek tusk
  • 03.04.2012 19:02

dlaczego tylko 3 walki profesjonalne (tak jest w artykule)? butterbean mial stoczone 22 walki przed pudzianem, z czego przegral w 7, to nie jest tak zle. ma tez na koncie wygrana z thompsonem przez ko. kawaguchi przed walka z pudzianem stoczyl 12 walk pro z czego 11 wygranych, wyrgal turniej organizacji deep i obronil tytul 3 razy. to jest 5 profesjonalnych walk + zmasakrowanie najmana. moze pudzian to nie jest poziom ufc ale nie ma co przeginac w druga strone. poza tym on sie rozkreca.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pudzianowski siedzi w MMA stosunkowo krótko, więc nie można wymagać od niego, by rzucił się na Fedora Emelianenko czy jakiegoś Alistaira Overeem'a. Z drugiej strony... fakt - pozostaje niedosyt. Team Pudzianowskiego mógłby nieco "podkręcić" atmosferę i wybrać jakiegoś lepszego zawodnika (Sapp na 10 ostatnich walk MMA wygrał zaledwie jednokrotnie - nie walcząc przy tym raczej z rankingową czołówką. W formule K-1 jest jeszcze gorzej: 11-1).

Pozostaje mieć nadzieję (za co będę trzymał kciuki), że "Pudzian" na tyle zdeklasuje Amerykanina, że właściciele KSW sięgną po rywala z nieco wyższej półki.

Podchodząc z ZUPEŁNIE innej strony... - zdecydowanie wolę walkę Pudzianowski-Sapp, niż Najman-Burneika. Rozumiem, że wszyscy wokół budują dopiero zainteresowanie MMA wśród polskich kibiców, ale to już chyba lekka przesada....

Pozdrawiam!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.