Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

34295 miejsce

Pudzian zatańczy z gwiazdami, a nie na lodzie!

  • Źródło: Express Ilustrowany
  • Data dodania: 2008-01-04 07:42

Najsilniejszy człowiek świata - Mariusz Pudzianowski - nie boi się nowych wyzwań. W poniedziałek 7 stycznia w siedzibie TVN podpisuje umowę na udział w VII edycji niezwykle popularnego programu "Taniec z gwiazdami".

 / Fot. Janusz Kubik/Express IlustrowanyMiał pan zatańczyć w tym roku na lodzie, a nie na parkiecie. Skąd zatem ta nagła zmiana?
- Jestem od lat związany z telewizją TVN, która pokazuje moje zmagania z najlepszymi strongmanami. Szefowie stacji uznali, że nie oddadzą mnie konkurencji, czyli telewizji publicznej i zaproponowali udział w programie "Taniec z gwiazdami".

Długo się pan zastanawiał?
- Pomysł wydał mi się znakomity i kupiłem go natychmiast.

Czekają pana ciężkie treningi pod okiem fachowca.
- Pracy nigdy się nie bałem. Wiem doskonale, że tylko trening czyni mistrza.

Na co pan liczy?
- Nie zadowalam się olimpijską maksymą: liczy się sam udział. Chcę walczyć o zwycięstwo!

Pan zwalisty, potężny chłop jest w stanie pokonać gibkie aktorki i piosenkarki?
- A dlaczego nie. Skoro w amerykańskiej wersji programu dawał sobie radę mistrz pięści Evander Holyfield (występując z Polką Edytą Śliwińską - przyp. red.), dlaczego mnie nie miałoby się udać. Uważam, że jestem wysportowanym facetem. Uprawiałem karate, grałem w rugby, regularnie pływam, potrafię zrobić szpagat. Cały czas pracuję nie tylko nad siłą swoich mięśni, ale i nad ogólną sprawnością, która daje mi przewagę nad rywalami w pojedynkach siłaczy. Chcę swoje atuty teraz wykorzystać w tańcu.

Słoń panu na ucho nie nadepnął?
- Zrobiłem sobie taką małą przymiarkę do udziału w telewizyjnym show podczas sylwestra w prowadzonym przeze mnie domu weselnym w Białej Rawskiej. Podczas tańca nie deptałem partnerkom po palcach. Muszę jednak przyznać, że znacznie więcej czasu niż na taniec w sylwestrową noc poświęciłem na rozdawanie autografów i pozowanie do wspólnych zdjęć.

Nie zaniedba pan swoich podstawowych sportowych obowiązków?
- Ależ skąd! Trening taneczny to będzie miły przerywnik w moich przygotowaniach do sezonu. Chcę być pierwszym w historii, który pięć razy zdobył miano najsilniejszego człowieka świata. Nie zamierzam też zawieść moich fanów podczas pierwszych tegorocznych zmagań siłaczy. Chcę wygrać lutowy łódzki Pojedynek Gigantów. Nie będzie jednak łatwo. Swój udział zapowiada bowiem czołówka amerykańskich strongmanów, która pała żądzą rewanżu za porażkę u siebie w ostatnich mistrzostwach świata. (pas)

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

No to kurczę muszą wzmocnić parkiet :) Życzę powodzenia, on to nawet dwie partnerki na raz będzie mógł podrzucać:) pozdrawiam Pudziana !!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

news dnia :-/

Komentarz został ukrytyrozwiń

łał :)))))))))))))))))))))))))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.