Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

26644 miejsce

Pudzian zwyciężył Kawaguchiego, ale się nieźle przy tym namęczył

Mariusz Pudzianowski pokonał Japończyka Kawaguchiego podczas 13. gali KSW w Katowicach. Pudzian zaczął agresywnie, ale Japończyk wytrwał pierwszy atak Polaka. Walka trwała dwie rundy, czyli dziesięć minut. Pudzianowski miał spore problemy kondycyjne. - W krytycznych momentach słyszałem "Pudzian dawaj" dobiegające z widowni i to mi pomogło - powiedział Polak.

Czy Pudzian spuści lanie Kawaguchiemu? / Fot. Paweł KiliańskiO północy w nocy z piątku na sobotę rozpoczęła się walka Pudzianowskiego z Kawaguchim. - Panie i panowie, to jeden z najważniejszych momentów wieczoru - zapowiedział wydarzenie spiker. Japończyk wszedł na ring w rytm utworu King Nothing Metalliki. Pudzianowski wchodził na ring w takt utworu o słowiańskiej sile, z którą nie warto zadzierać.

I runda

Pudzianowski ostro zaatakował, podobnie jak w pojedynku z Najmanem. Kawaguchi się bronił. Nie minęła minuta i Japończyk leżał na deskach, Pudzianowski zaś okładał go pięściami. Zebrani na sali kibice ryczeli ekstatycznie. Po dwóch minutach walka spowolniła. Japończyk leżał na ziemi, Pudzian przyciskał go do ziemi. Później doszło do przepychanek przy linach. Kamera pokazywała Kawaguchiego, który krwawił na ramię Polaka. Pierwsza runda zakończyła się bez rozstrzygnięcia.

II runda

Początek drugiej rundy zaczął się o wiele spokojniej. Po krótkich starciach sędzia przerwał walkę, ponieważ Japończyk dostał cios w oko. Pudzianowski wydawał się być niezwykle zmęczony. Podczas walki w narożniku, Pudzianowski przewrócił Kawaguchiego. Następnie w trakcie przepychanek przy linach, Pudzianowski znów przewrócił rywala. Gdy nastąpił koniec drugiej rundy, sędziowie orzekli: Pudzianowski zwycięża.

- Jestem jeszcze żółtodziobem, muszę się wiele nauczyć, ale dojdę do mistrzostwa świata - powiedział po walce Pudzianowski. - Liczyłem na 2-3 minuty walki. Byłem zaskoczony kiedy zaczęła się druga runda - dodał. - W krytycznych momentach słyszałem "Pudzian dawaj" dobiegające z widowni i to mi pomogło - powiedział Mariusz Pudzianowski.



Przed walką Pudziana

O godzinie 22 zaczęła się relacja z Katowic w telewizji Polsat. - Zapraszamy na Big Show - zapowiedział dziennikarz sportowy Mateusz Borek. Po jego słowach zaśpiewała Ewa Farna. Następnie były reklamy.

Po reklamach rozpoczęła się druga część 13. gali KSW. W pierwszej walce walczył Łotysz Konstantin Gluhov i Amerykanin David Olivia. W pierwszej rundzie przewagę miał Gluhov. Na początku drugiej także dominował na ringu. Tylko do czasu, bo w zwarciu w parterze przewagę zyskał Amerykanin Olivia.

Druga runda zdecydowanie dla Amerykanina. Trzecia była decydująca. Przewagę zyskał Olivia. Sprowadził przeciwnika do parteru. Ale Łotysz nie dał się zdominować. Mimo, że trzecia runda była niezwykle wyrównana, zwycięzca mógł być tylko jeden. Werdykt sędziów: zwycięża David Olivia.

Po przerwie kolejna walka. Zwycięzca poprzedniej edycji KSW Brazylijczyk Vitor Nobrega zmierzy się z Polakiem Krzysztofem Kułakiem.

Pierwsza runda zaczęła się od świetnych ataków Kułaka. Polak zapędził przeciwnika do narożnika, ale po minucie stracił inicjatywę. W drugiej części pierwszej rundy dominował Brazylijczyk. W drugiej rundzie zawodnicy wymieniali ciosy na stojąco. Błąd Polaka sprawił, że Brazylijczyk sprowadził go do parteru. Zacięte starcie w parterze, sędzia musiał przerwać spotkanie, aby ekipa Brazylijczyka mogła opatrzyć mu nos. W trzeciej rundzie Polak i Brazylijczyk wymieniali ciosy na stojąco. W końcówce ostatniej rundy Brazylijczyk ostro zaatakował i wywrócił Kułaka. Za brutalne natarcie Nobrega dostał żółtą kartkę. Koniec walki. Werdykt sędziów: zwycięża Krzysztof Kułak.

Czas na półfinały

W pierwszym półfinale 13. gali KSW naprzeciwko siebie staną: Hiszpan Daniel Tabera i Węgier Atilla Vegh. Po wymianie ciosów na środku ringu ostre starcie w narożniku. Następnie Vegh sprowadza Hiszpana do parteru, to on dominuje w pierwszej rundzie. Końcówka tej części walki przyjmuje niezwykły obrót. Tabera na pięć sekund przed końcem zakłada dźwignię Węgrowi i to on zwycięża całe spotkanie.

W drugim półfinale rękawice skrzyżowali Wojciech Orłowski i Jan Błachowicz. Ta walka była naprawdę szybka. Po niecałej minucie zwycięzcą okazał się Błachowicz.

Zobacz także:

Pudzianowski walczy z Kawaguchi. Gala KSW w Spodku
Najman o Pudzianie: to robot, który ma pięć żyć
Pudzianowski i Najman. 44 sekundy walki
Film z walki Pudzian - Najman

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (8):

Sortuj komentarze:

lolek, lolek
  • lolek, lolek
  • 19.09.2010 10:43

Gratulacje Pudzian!!! :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mnie jednak ciągle zastanawia. Jak można się podniecać tym, że ktoś leje leżącego? To nie dla mnie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ja nie oglądam tej walki.Jednak lepiej bić się ringu niż na ulicy .

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wymęczył zwycięstwo, ale łatwo nie było. Przy takiej masie nieźle się nasapał. Zobaczymy co pokaże za dwa tygodnie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

co za jatka gladiotorów 21 wieku. leżącego walić jak w bęben. okropnie głupi sport. a publiczność jak na forum romanum

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mateusz! Nie przepadam za tym sportem.Myślę, że obydwoje dużo trenowali. Zwycieżył ten co zwyciężył . Gratulacje

Komentarz został ukrytyrozwiń

Cieszę się ze zwycięstwa Pudzianowskiego, naszego rodaka. Jest sympatyczny. Potrafi wzbudzać sympatię. Ale czy ten rodzaj sportu nie jest za brutalny?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wniosek nasunął się sam, Pudzianowski nie może liczyć na rozstrzygnięcie walki w 2-3 min.!, a na tyle starczyło mu kondycji. Jeśli myśli już o następnym pojedynku (za dwa tygodnie) to ma bardzo mało czasu aby coś z tym zrobić.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.