Facebook Google+ Twitter

Pudzianowski, bo Polska potrzebuje herosów

Okrzyknięta pojedynkiem wszech czasów walka najsilniejszego człowieka świata z najbardziej medialnym bokserem w Polsce była fenomenalnie skonstruowanym produktem PR. Niestety z samym MMA nie miała prawie nic wspólnego.

 / Fot. Leszek Szymański /PAPMariusz jest stuprocentowym profesjonalistą we wszystkim czym się zajmuje, nie dziwi mnie zatem fakt, iż typowany jest na potencjalną gwiazdę mieszanych sztuk walki. Zaskakuję mnie jednak to, że w tej chwili od "bycia gwiazdą" dzieli go bardzo długa droga. Co sam podkreślał, jest na pierwszym piętrze dziesięciopiętrowego bloku.

Mixed Martial Arts są sportem widowiskowym, bo bezkompromisowym. Przeciwnik wykorzystuje każdy błąd rywala, a ten musi się liczyć z ewentualnymi konsekwencjami. Niestety w cieniu gali KSW, w Memphis odbyła się gala największej obecnie federacji MMA na świecie - Ultimate Fighting Championship. W walce wieczoru mistrz B.J. Penn pokonał pierwszego pretendenta Diego Sancheza po wysokim kopnięciu w piątej - ostatniej rundzie. Był to pojedynek w kategorii lekkiej, z limitem wagowym do 70kg. Pudzianowskiego nie interesuje zbijanie wagi, dlatego swą uwagę powinien skupić na walce Mir - Kongo. Obie postacie są dobrze znane w środowisku MMA. Mir to jedyny zawodnik, który dotąd pokonał Brocka Lesnara, ze względu na gabaryty porównywanego do Mariusza. Mir po porażce w rewanżu z mistrzem wagi ciężkiej UFC bardzo szybko i sprawnie uporał się z Cheickem Kongo uderzając lewym sierpowym i zapinając gilotynę już w pierwszej rundzie. Jest to na chwilę obecną poziom, na który Mariusz w krótkim czasie nie wejdzie i uważam, że będziemy świadkami raczej kolejnych "medialnych pojedynków", aniżeli walk na poziomie. Polska potrzebuje jednak bohaterów, a jeśli ten bohater jest wielkim facetem, to sprawnie i szybko leczy z kompleksów młodych i tych nieco starszych mężczyzn.

Kwestią dyskusyjną jest jednak nazwisko Najman Otóż ten zawodnik nie jest ani szczególnie zbudowany, ani nie ma ciosu kończącego, nie pokonał nawet "spadającej na emeryturę gwiazdki". Wystąpił on w reality show, co z góry zrobiło z niego pretendenta do walki z Wawrzykiem o Międzynarodowe Mistrzostwo Polski w wadze ciężkiej. Zawodnik ten ma na koncie 17 pojedynków, z czego 13 zwycięskich, w tym 9 przez nokaut. Po tym co pokazał, a w gruncie rzeczy po tym, czego nie pokazał w walce z Wawrzykiem, nie można było spodziewać się niczego dobrego. Tak też było. Mariusz ruszył na Najmana niczym ochroniarz na podpitego wyrostka pod dyskoteką w remizie i serią mocnych ciosów w 44 sekundy rozwiązał sprawę.

Niestety Marcin Najman po raz drugi przegrał swoją życiową szansę i wątpliwe jest, by dostał trzecią. Aż dziw bierze, że byli wśród nas tacy, którzy mówili o ewentualnym zwycięstwie Najmana. Z całym szacunkiem dla tego boksera, nie jest on nawet Andrzejem Gołotą, który mimo, że nie potrafił być mistrzem świata, to za każdym razem gdy wychodził do ringu wzmagał w nas - Polakach myśli, że może wygrać i to w końcu jest ta chwila. Jak zwykł pisać w swych powieściach mistrz Sapkowski - "Coś się kończy, coś się zaczyna...". Gołota chyba, bo pisząc o nim nie sposób napisać na pewno, skończył karierę, zaczyna ją za to w sportach walki Mariusz Pudzianowski. Zarówno sobie jak i wszystkim fanom MMA życzę, by wywoływał w nas takie emocje jak Andrzej, lecz by walki z najlepszymi kończył lepiej od swojego starszego kolegi.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

o MMA Pudzian nie ma pojęcia... po tej walce widać, ze umie kopnąć piłkę...ALE... jeśli obije się w kilku walkach, będzie ciężko ćwiczył to może w przyszłości spróbować nawet w UFC... na razie ja bym dał mu szanse z Zuzulinho albo z Kimbo Slice. Obaj wielcy, ale słabi technicznie. Jak mu dobrze poszło to Nastula, a potem Bob Sapp. To by była walka... KSW stać na sprowadzenie do do wawy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.