Facebook Google+ Twitter

Pułapka ateizmu

Wybierając światopogląd, że Boga nie ma, wybieramy również wolność od stosowania się do przykazań bożych.

Czy jest to prawdziwa wolność? Jaki jest wpływ tej wolności na nasze morale? Okazuje się, że człowiek, który sam jest dla siebie najwyższym autorytetem moralnym i uważa siebie za wystarczająco mądrego, aby odróżnić dobro od zła, zastawia na siebie sidło.

Jaki są skutki ludzkiej wolności od Boga? To upadek norm moralnych, widoczny we wzroście poziomu agresji, zarówno w życiu społecznym, politycznym jak i w rodzinach, zdrady małżeńskie, rozpad rodzin, porzucanie dzieci, demoralizacja młodzieży, plaga nałogów, chorób wenerycznych itd.

My - ludzie - jesteśmy w niewoli swoich nałogów i przyzwyczajeń. Potrzebujemy wytycznych, jak należy postępować, co jest moralne, a co nie.

Ateizm nie przynosi upragnionej wolności, bo człowiek pozostaje w niewoli swoich grzechów. Dopiero podporządkowanie się bożym nakazom daje prawdziwą wolność osobistą, bo uwalania nas z niewoli naszych słabości i błędów.

Kto może być dla współczesnego człowieka wzorem etycznym, autorytetem moralnym?
Jeśli znamy osobiście kogoś o nieskazitelnej moralności, to prawdziwy cud. Przeważnie znamy ludzi, którzy mówią o sobie, że są dobrzy, wspaniali i sprawiedliwi, ale trudniej jest znaleźć taki chodzący ideał, który czynami dowodzi swojej szlachetności. W związku z tym, ateista po omacku szuka tego co dobre, po drodze niechcący raniąc siebie i bliźnich, natomiast chrześcijanin ma wzór w osobie Chrystusa, który tu na ziemi stawał przed wieloma trudnymi próbami aż do męczeńskiej śmierci włącznie. Pokazał nam, jak należy żyć, pokazał, że miłość wymaga ofiar i miłosierdzia wobec osób odrzuconych, ubogich, chorych i grzesznych.

Współczesne problemy etyczne są bardzo trudne do rozstrzygnięcia i człowiek, bez względu na swoje wykształcenie, nie jest w stanie odróżnić dobro od zła, jeśli nie sięgnie do Ewangelii, bo nie wie, jakie odległe skutki będą jego obecnych decyzji.

Rozwój nauki powoduje, że stajemy przed nowymi wyzwaniami moralnymi, chociażby problemy etyczne podczas klonowania ludzi itp.

W nauce i życiu niezbędne jest więc sięganie do tej starożytnej księgi jaką jest Pismo Święte, gdyż główne jego przesłanie w postaci miłości, stanowi jak najbardziej aktualną podstawę etyczną współczesnego człowieka, to co wypływa z miłości i szacunku do bożych praw jest dobre, a to co z obojętności, nienawiści i pogardy - złe.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (61):

Sortuj komentarze:

Panie Marcinie!
Jak można nie odczuwać litości w stosunku do osoby, która czuje się po prostu lepsza od innych? Pani Lucyna twierdzi, że jest lepsza, a to tylko dlatego, że jest osobą wierzącą. Tak rozumując można dojść do wniosku, że każdy biały jest lepszy od murzyna, każdy katolik lepszy nie tylko od żyda, lecz i od każdego, kto nie pochodzi z sekty rzymskiej. Takie właśnie nauczanie młodzieży powoduje zacietrzewienie w stosunku do każdej innej orientacji światopoglądowej. Jest bardzo wiele osób wierzących, z którymi można dyskutować, lecz jest też masę takich fanatyków, którzy piszą: "My - ludzie - jesteśmy w niewoli swoich nałogów i przyzwyczajeń. Potrzebujemy wytycznych, jak należy postępować, co jest moralne, a co nie". Jak można dyskutować z osobą, która nie posiada własnego zdania a potrzebne są jej wytyczne?

Cenię ludzi myślących samodzielnie, lecz nie uznaję fanatyków, którzy bez wytycznych nie potrafią już normalnie funkcjonować. Tacy fanatycy znajdują się i wśród zwolenników czarnych pasterzy jak i wśród czerwonych kolegów zwanych towarzyszami.

Fanatyzm to właśnie jest nieuznawanie innych ludzi, którzy nie są z nami i nie wierzą w to, co my. Fanatyzm to właśnie chęć dominowania nad losami innych.
Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Lucyno, nieszczęśliwa kobieto!" - fajnie to brzmi, jak litość.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Lucyno, nieszczęśliwa kobieto!
Ateista wybierając swój światopogląd nie wybiera jednocześnie wolności od stosowania się do przykazań bożych. Pewne normy moralne łączą (a właściwie powinny łączyć) wierzących i niewierzących. Ateiści te normy maja zapisane w swoim sumieniu pewne normy ogólne jak np. nie zabijaj. Katolicy nie zabijają? Katolicy nie są mordercami? Kobieta wierzące nie stosują zabiegów przerywania ciąży?

Można pisać długo, lecz ateiści i osoby niewierzące mają takie same "osiągnięcia" w dziedzinie przestrzegania norm moralnych z tym że ateistom nikt nie daruje ich kar. Katolikowi wystarczy wyspowiadać się, uzyskać jakiś tam odpust i czuje się już wyzwolony od grzechu.

Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Niewierny Tomaszu!
Jeżeli uznajemy Teizm to wierzymy że jesteśmy marionetkami na naszym ziemskim padole. Jeżeli Bóg ingeruje z nasze losy, to czy to znaczy, że to Bóg, lub szerzej Bogowie, wywoływali wojny religijne? Czy to Bóg wywołał np. wojny światowe?

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 09.10.2009 21:24

Ateiści bójcie się hehe :


to jazda bez trzymanki, nasza Lucynka ze swoimi poglądami to liberał....

http://www.youtube.com/watch?v=SUBiXJMPfZ4

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ok. Zgadzam się o tyle, że patrząc obiektywnie albo próbując problem rozstrzygnąć na gruncie jakiejkolwiek ścisłej, sformalizowanej nauki, do niczego nie dojdziemy. Każdy musi oprzeć swój światopogląd na własnej refleksji i/lub doświadczeniu.

Pozdrawiam, miłego wieczoru ;).

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wiem Tomku, pisząc o rzekomej wyższości teizmu nad ateizmem miałem na myśli artykuł.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pawle, powyższe trzy posty skierowałem głównie do Antoniego. Nie miałem na celu pisząc je jakoś wykazywać wyższości teizmu nad ateizmem, prędzej chrześcijaństwa nad innymi religiami.

Rozumiem Twój apel o tolerancję ludzi o odmiennych światopoglądach i popieram ją. A artykuł... Opinia pani Lucyny, ma też prawo tak uważać. Nam pozostaje w takiej sytuacji przyklasnąć albo zaprotestować.

Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Oczywiście, nikt nie zaprzecza, że Chrystus żył naprawdę, w przypadku Mahometa historycy nie są w 100% pewni, ale dopuszczają taką możliwość (przyznam, że nie jestem pewien, mogę się w tej kwestii mylić). Co innego boskość Jezusa, o czym Tomku piszesz. Nie rozstrzygniemy w tej dyskusji wyższości teizmu nad ateizmem (bądź odwrotnie). Chodzi jedynie o to, żeby być tolerancyjnym, dopuszczać myśl, że ktoś ma inny światopogląd, nie atakować się nawzajem i rozmawiać jak równy z równym a nie z pozycji wyższości nad rozmówcą. Uważam, że teksty jak ten artykuł są w jakimś sesnie szkodliwe, wytwarzają fałszywy, zakłamany obraz ludzi niewierzących w Boga.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Przyjąć zatem można, że hinduizm jest religią objawioną, która nie ma swego założyciela, tak jak uprzednio wymienione. Podobnie jak nie mają swego założyciela religie starożytnych Greków, Babilończyków czy Egipcjan."
http://kazwid.w.interia.pl/

Buddyzm, hinduizm i te trzy starożytne religie są przez niektórych uznawane za kosmocentryczne, tj. takie gdzie wizję świata nadprzyrodzonego czerpie się z kontemplacji rzeczywistości, coś w ten deseń, nie jestem pewien jak to ująć.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Religia_objawiona
Żaden z tam wymienionych założycieli poza Chrystusem nie miał się i nie jest chyba uznawany przez swoich wyznawców ani tych co o nim pisali za boga.

Jednocześnie sam Kościół Katolicki nie wypowiada się stricte negatywnie o innych religiach, dostrzegając w nich możliwy "promień Prawdy, która oświeca wszystkich ludzi".

Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.