Facebook Google+ Twitter

Pułapka roli, czyli rozmyślania o odbiorze Świetlików

Na koncercie Świetlików w gdańskim Żaku w sobotę, 11 listopada był wprowadzony zakaz picia i palenia. Banał ten sprowokował mnie do zastnowienia się nad koncertowym odbiorem twórczości Świetlickiego.

Wprowadzenie zakazu spożywania alkoholu i palenia papierosów na koncercie Świetlików to idea zaskakująca. Pomysł w swym zamyśle godny pochwały, aczkolwiek w konfrontacji z image grupy wzbudzający co najmniej zdziwienie. Ale także zastanowienie.

Każdy, kto choć trochę zna twórczość Marcina Świetlickiego, wie, że jest ona wręcz przesiąknięta oparami wódki i tytoniu. Świetlicki tworzy pijąc i paląc. Świetlickiego także ogląda się na scenie pijącego i palącego (tego mu w Gdańsku nie zabroniono - z wrodzoną sobie sprawnością odpalał kolejne papierosy, zapijając od czasu do czasu whisky). Nie bez powodu dwa z jego tomików mają w tytule frazę "wiersze o wódce i papierosach". Chcąc, nie chcąc krakowski artysta sam się wykreował na częściej niż rzadziej wstawionego nihilistę z nieodłącznym papierosem w ustach.

Jedną z integralnych cech idola jest bycie naśladowanym. Niestety i cyniczny Świetlicki tego nie uniknął. Część publiczności przychodzi na koncerty jego grupy nie dla muzyki, nie dla wierszy (piosenek?), ale właśnie dla możliwości obcowania z samym poetą. Dla możliwości zapalenia kolejnego czerwonego marlboro w jego towarzystwie, a nawet podarowania mu swojej własnej paczki papierosów. Toż to niesamowite przeżycie, gdy twój idol pali twoje papierosy! A jeszcze większe, gdy możesz go w dodatku poczęstować własnym piwem!

Gdańscy organizatorzy postanowili odebrać ten punkowy smaczek sobotniemu występowi. Dobrze to czy źle? Tego oczywiście nie można jednoznacznie stwierdzić. Z punktu widzenia organizacyjnego był to pomysł jak najbardziej udany. Na sali było tłoczno i duszno, a papierosowy dym i alkohol na pewno by tego stanu nie polepszyły. Kto chciał się napić lub zapalić, mógł spokojnie wyjść na korytarz. Z drugiej strony zakaz ten z pewnością nie ucieszył części fanów, którzy nie wyobrażając sobie koncertu Świetlików bez odpowiednich stymulantów, musieli być bardzo zawiedzeni.

Choć trzeciej strony już nie ma, to pozwolę sobie na hipotezę, co mogli czuć sami artyści bez tej alkoholowo-tytoniowej otoczki wokół ich występu. Choć zabrzmi to ryzykownie, przypuszczam, że dla członków zespołu było to pozytywne doświadczenie. Oglądając kolejne występy Świetlików mam wrażenie, że publiczność coraz bardziej ich irytuje. Głownie rozentuzjazmowana publiczność nastoletnia typu przytoczonego przez Grzesia Dyducha w anegdotce o trzech niepełnoletnich, mrocznych groupies, które "napastowały" zespół po poznańskim koncercie.

Może zabrzmi to banalnie, ale alkoholowo-tytoniowe zakazy (choć wcale mi się nie podobają) zdają się ograniczać napływ tego typu fanów. Nie chciałbym, aby artykuł ten został odebrany jako pochwała narzucania jakichkolwiek ograniczeń. Nie mam także zamiaru jednoznacznie dzielić publiczności na niedojrzały motłoch i ironicznie spoglądająca na niego elitę "prawdziwych fanów". Chciałbym tylko zwrócić uwagę, że w odbiorze ważne są nie tylko wrażenia, ale także sam nadawca. Przede wszystkim zrozumienie i odpowiedni dystans w stosunku do niego. W przypadku twórczości poety brulionu jest to nader wskazane. Jeśli Świetlicki cynicznie mówi: "teraz zagramy ostatnią piosenkę, potem trzy bisy i państwo pójdziecie spać" to znaczy, że on ten dystans posiada. Chyba warto mu się odwdzięczyć tym samym.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Niestety, dziennikarstwo informacyjne to zazwyczaj zwięzłe i syntetyczne formy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

W sumie jeszcze nie za bardzo się orientuję, na jakich zasadach teksty tu są kwalifikowane do poszczególnych działów, a zresztą zazwyczaj siedzę nad formami bardziej literackimi i o wiele dłuższymi. I zawsze będę wolał rzeczowe teksty, od lakonicznych informacji.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Skierowałem go do 'kultury'. Redakcja przeniosła tutaj. Może to kwestia feleitonowej formy podawczej?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tak się zastanawiam dlaczego ten tekst nie jest w rubryce kultura?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.