Facebook Google+ Twitter

Punktualna choinka

Nieważne ile kosztuje, oszczędzać będziemy po świętach. Prawdziwą choinkę też obowiązuje punktualność. Tymczasem stoi na balkonie w kuble pełnym wody i cierpliwie wyczekuje na "swój wielki dzień".

Póki co pudełko z pierniczkami / Fot. B. Romer Kukulska- Mamo, kiedy ubierzemy choinkę?
- Jak to kiedy, jak zawsze w dzień Wigilii.
- To my będziemy mieli bardzo krótko choinkę.
- Dlaczego?
- Koledzy mówili, że wolno mieć choinki tylko do Nowego Roku. Tak było napisane w gazecie. U nich w domu już dawno stoją choinki i święcą lampki. Mamo, ja nie chcę plastikowej, jak te w sklepach.

Te pytania zadawał mi mój syn kilkanaście lat temu, a ja ciągle mam ten sam dylemat: jaką choinkę wybrać? Wszędzie już są w sprzedaży świąteczne drzewka, te prawdziwe pachnące i te sztuczne, syntetyczne. plastikowa dekoracja / Fot. B. Romer Kukulska
Chojaczki / Fot. B. Romer KukulskaNiby rachunek ekonomiczny i pragmatyzm nakazywałby zakupić sztuczną, bo po pierwsze wydatek raz na całe życie, po drugie nie ma sprzątania opadających igieł, a po trzecie ekologiczna świadomość podpowiada takie rozwiązanie: szkoda lasów i chrońmy drzewa.

Nic bardziej mylnego. Pozory to, albowiem prawdziwe choinki pochodzą ze specjalnych plantacji, którymi najczęściej zagospodarowuje się nieużytki. Przyspiesza się ich wzrost przez podlewanie i nawożenie. Drzewo jest źródłem energii odnawialnej. Taka choinka, choć co roku jest wydatkiem, nie tylko ładnie pachnie i nadaje naturalności świątecznej atmosferze, ale stwarza miejsca pracy, nadaje się do kompostu i do kominka. W przeciwieństwie do syntetycznej, której rozkład trwa wieki, „prawdziwa“ nie zaśmieca środowiska. Można też kupić taką w doniczce, a następnie posadzić jeśli nie u siebie, to u sąsiada lub na skwerze, albo w lesie.

Od ostatniej niedzieli widać w oknach mieszkań coraz więcej choinek. Kto ma sztuczne drzewko to ubiera je kiedy chce i likwiduje, gdy mu się znudzi, wrzucając do pudła w piwnicy. W Szwajcarii wszystko jest uregulowane, nawet choinka ma swój wyznaczony ostateczny dzień i godzinę. Ludziom chyba wydaje się, że skoro gmina uchwaliła pierwszy termin wyrzucania choinek w piątek zaraz po 1 stycznia, to trzeba ją jak najwcześniej udekorować, czyli w pierwszą niedzielę adwentu. W informacji biuletynu gminnego podano jeszcze dodatkowy termin dla tych, co zaspali. Wyznaczono jeszcze jeden dzień, kiedy będzie wolno drzewka wyrzucić do śmieci. Z dokładnością szwajcarskiego zegarka zabiorą je śmieciarze. Nie ma mowy o walających się choinkowych kikutach, bo można za to oberwać mandat.

I z tą chwilą ... / Fot. B. Romer KukulskaU nas, starym polskim obyczajem, choinka ustawiana jest w Wigilię, a następnie stoi tak długo, jak wytrzyma, czyli aż opadną jej igły, po czym sami poszatkujemy ją na kawałki i wrzucimy do kompostowni lub wiosną do ogniska. Tymczasem stoi na balkonie w kuble pełnym wody i cierpliwie wyczekuje na "swój wielki dzień". Ile kosztowała? Nie ma to znaczenia, oszczędzać będziemy po świętach, jak ktoś już tutaj napisał.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (11):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 31.12.2008 12:17

Szczęścia, co radość daje, miłości, co niesie pokój, zdrowia, co rodzi wytrwałość, wiary, co nadzieje prowadzi, dni wypełnionych do końca, nowych wschodów słońca i niech więcej takich rzeczy Nowy Rok Ci użyczy... :-) Isa S.



link

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przerażająca jest punktualność Szwajcarów. Ciekawy tekst +

Komentarz został ukrytyrozwiń

+ tradycja to tradycja, a jak pachnie :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

(+) Nie mam talentu pisarskiego, więc nie piszę, ale chętnie czytam, czasem komentuję. Choć bywa, że po przeczytaniu tekstu nie zawsze wiem co napisać. Jest na Wiadomościach24 kilku Autorów, do których pędzę w ciemno, gdy coś nowego opublikują - na ogół nie czuję się zawiedziona. Lista ta powoli się wydłuża. Jeżeli mi się artykuł podoba, daję plus, jeżeli nie - przemilczam - minusów nie daję, bo wiem, że za każdym tekstem kryje się praca i wysiłek Autora, a przecież zawodowców tu niewielu. :) Pozdrawiam:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

W stolicy juz przeszło od tygodnia i prawie na każdym większym bazarze i rogu ulicy sprzedaja żywe choinki..legalne lub mniej legalne..Ceny też potrafią odstraszyć. Po świętach zostają nie spsrzedane na parkingach lub rzucone gdzies po drodze..Wycięli za duzo? Nie było chętnych? Pewnie w tym roku takie same obrazki będzie widać :(.
Przypomniała mi się takie zdarzenie.. W ubiegłym roku byłam świadkiem jak w Wigilie rano do sprzedających przyszła kobieta z dzieckiem i chciała kupić choinke..taką zwykłą nie żadną jodłę syberyjską..nie kupiła bo ..miała za mało o kilka złotych a sprzedający nie chciał opuścić ani grosza..Kiedy odeszła powiedział do drugiego " a co mi tam..najwyżej wyrzucę". I kilkanaście zostawił wieczór na strzeżonym parkingu..leżały tak do wiosny

Komentarz został ukrytyrozwiń

Hehe;)
+

Komentarz został ukrytyrozwiń

Właśnie wróciłam z zakupów, Choinek prawdziwy dość sporo. Sprzedają się jak chrupiące bułeczki. Największym popytem, mimo ceny, cieszą się te srebrne jodły, które w ogóle nie tracą igieł, nawet gdy uschną na pieprz. To zaprzecza plotkom o szwajcarskim skąpiradle i przesadnej oszczędności.

Komentarz został ukrytyrozwiń

->@ XYZ - właśnie bardzo mylnie interpretujesz. Prawie jak mój syn. Szwajcaria to najbardziej demokratyczny kraj jaki znam, ale fakt znam niewiele. ;)) Otóż to nie są nakazy i zakazy , lecz zobowiazania administracji. To gmina zobowiązuje się w tych wyznaczonych dniach wywieźć i uprzątnąć te smutne kikuty choinek, jak i w ogóle inne odpady. Wyrzucenie gdzie indziej i kiedy indziej jest zaśmiecaniem, a Zaśmiecanie jest karane. Słusznie. W Singapurze nawet za wyplutą na ulicę gumę do rzucia obrywa się karę.
Tutaj można się do zobowiązań gminnych utrzymania porządku nie podporządkować, ale wówczas ciężar ten tzn utrzymania porządku i odpowiedzialnoć za niego spada na Ciebie.
Chyba ze trzy lata mieliśmy taką w donicy, stała na tarasie i dokupowaliśmy co rok większą doniczkę. W końcu zmarniała.

-->@ Klaro, tak właśnie dla mnie też, dlatego nazwałam je kikutami,
dlatego mała w doniczce , będzie pachniała, a potem "podaruj dalej"
-->@ Toon, tradycja to nasz bagaż, spadek przyrośnięty do pleców. Bez niego bylibyśmy ....? no nie bylibyśmy cywilizowanym narodem.
Myślę , że to znów ta cholerna komercjalizacja świąt, dekoracje w sklepach , sparwiły to całe przesunięcie w czasie.
Pamiętam, że u nas choinka stała w pełnym pisaku kuble, podlewałam ją, zadarzało się, że pod koniec karnawału miała spore zielone świeże gałązki. A to wróżyło szczęście i udany rok.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Prawdziwą, świeżą choinkę stawiało sie i ubierało w Wigilię. Tak jest w mojej rodzinie do dzisiaj.
Smucą mnie te choinki, które juz stoją ubrane w domach ( a mamy dopiero 15 XII), a świecace lampki , zdradzają ich obecność przechodniom. Dla mnie nie ma to sensu. Może w ogóle tej sztucznej nie wynosić, niech stoi cały rok, bo te lampki takie kolorowe ?
Tradycja ma to do siebie, że należy ją kultywować. Choinka,wieczerza wigilijna,koledy, prezenty, pasterka. Wszystko w odpowiednim czasie i w kolejnosci. To element naszej tożsamości narodowej. Wielkie słowa, ale prawdziwe....
Póki zyje nie poddam się. Żadnych sztucznych paskudztw, żadnej choinki w domu przed dniem Wigilii.

Komentarz został ukrytyrozwiń

ja nie mam kominka, zatem spalanie i przetwarzanie na opał odpada. dla mnie nie ma smutniejszego widoku niż wywalana na smieci żywa choinka.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.