Facebook Google+ Twitter

Punkty na świadectwie za granie na komputerze?

  • Źródło: OhmyNews
  • Data dodania: 2006-10-17 08:56

Ponad 6 tysięcy osób, głównie z Wielkopolski, podpisało się pod petycją do ministra sportu o uznanie gier komputerowych za dyscyplinę sportową. Jeśli tak się stanie, nauczyciele będą musieli przychylniejszym okiem spojrzeć na tę "zabawę".

fot. Karolina Trojok/Dziennik ZachodniWiększość, bo ponad 70 procent osób grających na komputerach, to uczniowie szkół średnich i podstawowych. Grają nie tylko ot tak sobie. Wygrywają w zawodach krajowych, rozgrywkach europejskich i mistrzostwach świata. Być może już niebawem będą mogli przejść na zawodowstwo.
Organizatorzy polskiej edycji World Cyber Games (największego na świecie turnieju gier) w zeszły piątek wręczyli ministrowi sportu Tomaszowi Lipcowi pismo, w którym proszą o utworzenie nowej dyscypliny sportowej. Inicjatywę poparło ponad 6 tysięcy osób. Ministerstwo ma 30 dni na udzielenie odpowiedzi.

– Przekazaliśmy petycję do naszego działu prawnego – mówi Paweł Wiśniewski, rzecznik prasowy Ministerstwa Sportu. – Sprawdzą, czy istnieje prawna możliwość uznania e-gamingu, jako dyscypliny sportu. Ale nie mówimy ,,nie”.

Jeśli ministerstwo uzna gry komputerowe za sport, również szkoły nie będą mogły ich traktować tylko jak formy rozrywki. Teraz za osiągnięcia sportowe można dostać dodatkowe punkty na świadectwach. Czy dostaną je również gracze? Według przedstawicieli poznańskiego kuratorium, droga do tego jeszcze daleka. Klemens Stróżyński, rzecznik prasowy Kuratorium mówi: – Dodatkowe punkty na świadectwach szkolnych zdobywa się przede wszystkim za zwycięstwa w konkursach związanych z kształceniem szkolnym albo w dyscyplinach sportu, takich jakie są uwzględniane w programie szkolnym. Kuratorzy muszą zaakceptować i sprawować kontrolę merytoryczną nad takim konkursem. Nie sądzę, żeby przynajmniej na razie, punkty za zwycięstwa w grach komputerowych były brane pod uwagę.

Zawód – gracz

Inicjatorzy petycji do ministra zwracają uwagę na takie atuty e-gamingu, jak kształtowanie refleksu, nauka logicznego myślenia, przybliżanie realiów ekonomicznych i historycznych różnych krajów, a tym samym pełnienie funkcji edukacyjnych. W Polsce już powstają zawodowe drużyny, które odnoszą sukcesy na światowych turniejach (4. miejsce Krzysztofa Sojki w światowym finale World Cyber Games 2004 w San Francisco czy Mistrzostwo Europy 2005 drużyny Team Pentagram, w której skład wchodzili Wielkopolanie), a ich członkowie zaczynają wiązać swoją przyszłość zawodową z e-gamingiem.

Zgodnie z ustawą „sport jest formą aktywności człowieka, mającą na celu doskonalenie jego sił psychofizycznych, indywidualnie lub zbiorowo, według reguł umownych”. – Jeśli rzutki, bilard czy szachy uznawane są za dziedziny sportu, to e-gaming tym bardziej spełnia te kryteria – mówi Przemysław Moraczewski z firmy Comtica, koordynator polskiej edycji World Cyber Games. – Będziemy mogli stworzyć profesjonalne stowarzyszenie, wspierać graczy, także finansowo, stworzyć młodym ludziom miejsce do ćwiczeń, pozyskiwać sponsorów, a przede wszystkim zająć się popularyzacją tej dyscypliny i zmianą jej wizerunku w społeczeństwie.
– W Korei Południowej od lat gracze komputerowi są równie popularni jak gwiazdy muzyki rozrywkowej albo aktorzy. Działają tam oficjalne ligi i odbywają się regularne rozgrywki – mówi Agnieszka Sznajder-Tłustochowicz z firmy Samsung, sponsora WCG. – To kwestia czasu, kiedy w Polsce również powstanie liga graczy komputerowych.

Nasi wśród najlepszych

Dyskusja nad statusem gier komputerowych rozgorzała w momencie, kiedy właśnie startuje Wielki Finał zawodów World Cyber Games, odbywających się od 18 do 22 października na słynnym torze wyścigowym Formuły 1 w Monza we Włoszech. Ten znany turniej, traktowany jako odpowiednik olimpiady w grach komputerowych, po raz pierwszy odbywa się w Europie. Głównym pretendentem do tytułu najlepszych jest drużyna Pentagram, w której jednym z filarów jest 19-letni Filip Kubski z Poznania.

Jest on jednym z najlepszych polskich graczy. To Mistrz Europy z 2005, wicemistrz z 2006 roku, zwycięzca prestiżowego Turnieju w Londynie w 2006 roku:
– Oczywiście, że chcę, by uznano e-gaming za dyscyplinę sportu. Da to nam przede wszystkim możliwość rozwoju, stworzy konkurencję, pozwoli na stworzenie organizacji, które będą nam pomagać – mówi Filip.

Elżbieta Podolska - Gazeta Poznańska

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

W każdym razie jest do dobry pomysł. Ludzie, którzy będą chcieli naprawdę mieć z tego przyszłość będą się starali, a więcej pustaków(odpowiadając na komentarz JK) chodzi po ulicach i osiedlach z piwem w ręku, i to oni najczęściej są tą złą młodzieżą. Niektórzy oczywiście grają na komputerze. Ale wstyd mnie, jako graczowi, pisać w co.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 02.11.2006 13:20

Dokładnie tylko garstka z tych osób co grają ma olej w głowie, ministralne przyzwolenie na dopingowanie dzieci za to że grają w gry sprowadziło by się do tego, że uczeń na lekcji mógł sobie pozwolić na wymówkę nie przeczytałem lektury bo trenowałem przez ostatni tydzień po 8h dziennie do zawodów w Quakea ;)

Co do komentarza porównującego gry do filmów to jest wręcz odwrotnie, tylko niewielki procent gier to gry tzw. inteligentne rozwijające myślenie i praktykujące działania grupowe a reszta czyli znacząca większość to puste siana przelewające się przez umysły młodych ludzi i siejące niezłe spustoszenie i wyparzanie realnego świata.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie wszystki gry są takie jak to przedstawiliście. Gry które mają być uważane za sport, są to gry rozwijające umiejętność pracy w grupach, refleks i logiczne, szybkie myślenie. I o to właśnie w tym wszystkim chodzi.
Podobnie jak w innych dziedzinach(np.filmy) są przypadki które demoralizują, ale one są jedynie niewielkim procentem ogółu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Już młodzież za dużo czasu wysiaduje przed kompami, a tu taka legalizacja. Ale cóż, jeśli już uczennice ze szkoły katolickiej grają prostytutki przed ołtarzem i notablami Kościoła, i to niektórzy uważają za normalkę, to i te gry mogą być sportem... Jak to mawiał Popiołek z serialu "Dom" - *Koniec świata, panie*.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Gry nijak nie mają się do sportu. A wprowadzenie w szkole profitów z nich sprawiłoby tylko, że z podstawówek i gimnazjum wychodziłaby jeszcze gorsza młodzież niż teraz.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.