Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

3068 miejsce

Pupetta Maresca - pierwsza dama mafii

Przeświadczenie o tym, że w mafii nie ma miejsca dla kobiet, to jeden z najtrwalszych stereotypów. Pokutuje on od wielu lat, ale nie przeszkadza kobietom we władaniu mafią.

 / Fot. AkpaKobiety, podobnie jak mężczyźni zabijają w odwecie, ściągają haracze, handlują bronią, piorą brudne pieniądze. Bywają bezlitosne, twarde i bezwzględne. Gdyby nie to, że ich działalność rozwija się w szeregach zbrodniczych organizacji, zasługiwałyby na podziw.

Zbyt wcześnie dorosła

Pupetta Maresca jest dziś po sześćdziesiątce. Od ponad czterdziestu lat gości na pierwszych stronach gazet jako pierwsza dama Kamorry z Neapolu. Choć jej prawdziwe imię brzmi Assunta, to od najmłodszych lat nazywana jest Pupettą – laleczką z uwagi na jej fascynującą urodę. Miała zaledwie osiemnaście lat, kiedy została żoną bossa kamorry, Pasquale'a Simonettiego. Ich dom był pełen ludzi ustawiających się co dnia przy bramie i proszących swojego dobrodzieja o pomoc. Tak, Pasquale i jego żona byli ulubieńcami całej okolicy, w której mieszkali. Laleczce odpowiadało życie królewny w bajkowej posiadłości z przystojnym mężczyzną u boku. Niestety, w osiemdziesiąt dni po ślubie jak ze snu, jej mąż został zamordowany. Kiedy na łożu śmierci wyznał swojej młodej żonie, kto zlecił jego zabójstwo, wdowa dokonała zemsty. Została skazana na 14 lat pozbawienia wolności za zamordowanie Antonia Esposita. W więzieniu urodziła swojego pierwszego syna – Pasqualina – którego pozwolono jej wychowywać przez pierwsze trzy lata. Dzięki zlikwidowaniu człowieka, który był zabójcą jej męża, Maresca cieszyła się autorytetem godnym tego, z którego słynął za życia Pasquale. Przez wzgląd na to mogła liczyć na specjalne traktowanie wśród więźniarek, które wręcz jej usługiwały. Poza tym traktowano ją, jak jej męża, który chętnie pomagał ludziom z jego okolic. Kobiety przynosiły do niej liściki z prośbą o ratunek dla swoich bliskich lub przychodziły ją po prostu zobaczyć.

Kiedy Laleczka znalazła się na wolności, miała trzydzieści jeden lat. Swoją młodością, którą spędziła za kratami, okupiła honor, jakim teraz mogła się cieszyć. Stała się zimna, wręcz lodowata. Jednocześnie obudziła się w niej wilczyca broniąca swoich najbliższych. W rodzinnym domu czekał na nią syn, który przez lata jej nieobecności wyrósł na dziwadło.

Nowe jeszcze bardziej brutalne życie

Zaraz po opuszczeniu zakładu karnego poznała Umberto Ammaturo, który był członkiem mafii i zajmował się przemytem kokainy oraz broni. Zamieszkali razem, a wkrótce na świat przyszły ich dzieci – bliźnięta. W Pasqualinie rosła chęć pomszczenia ojca. Choć matka zgładziła zleceniodawcę, to po świecie wciąż chodził wykonawca wyroku na jego ojcu. Odgrażał się w okolicach, że szuka owego płatnego zabójcy. Zadzierał z kim popadło, wdawał się w bójki. Rosło napięcie pomiędzy chłopakiem a jego ojczymem. Nie potrafili znieść swojego towarzystwa. W styczniu 1974 roku, kiedy Pasqualin miał osiemnaście lat, spotkał Umberto na budowie jednej z neapolitańskich estakad. Nigdy więcej go nie widziano.

Pupetta wielokrotnie powtarzała, że Ammaturo zabił jej syna. Wciąż jednak tkwiła w toksycznym związku z uwagi na poważną wadę serca jednego z bliźniaków. Odchodząc, odcięłaby swoje dziecko od profesjonalnej i kosztownej opieki medycznej. Umberto zdaje sobie sprawę, że Pupetta zabije mordercę syna. Z tego względu utrzymuje, że nie wie zupełnie nic o jego zniknięciu. Jednakże swoimi kanałami blokuje od wielu lat wydanie pozwolenia na sprawdzenie filarów budowanej przed laty estakady, o jakie ubiega się bezskutecznie jeden z prokuratorów.

Bliźniaki w pewien sposób zastępowały Pupettcie Pasqualina, zaś z Umbertem nie schodziłaa z czołówek włoskiej prasy. Stali się pewnego rodzaju „celebrities”. Nikt nie domyślał się tragicznej prawdy. Pupetta była dla Umberto kimś nie do zastąpienia. I to nie z uwagi na płomienne uczucie, a na jej urodę oraz żyłkę aktorską. Odciągała uwagę mediów od interesów Umberta. W tym czasie rósł on w siłę i zdobywał finansową potęgę.

Rodzina za wszelką cenę

Kiedy samozwańczy boss nowej przestępczej organizacji Nouva Camorra Organizzata, Rafaele Coutolo zaczął atakować braci Pupetty, ta zrobiła coś zupełnie nieoczekiwanego. Dnia 13 lutego 1982 roku zwołała konferencję prasową. Wystąpiła w ekskluzywnym klubie prasowym u wybrzeży Neapolu. Miejscowy dziennikarz Sergia De Gregoria wspomina, że na tą konferencję przybyła ona „w obcisłej, czarnej kreacji ze skóry, obrzeżonej niesłychanie wulgarnym futerkiem, z bluzką koszulową wyzywająco niedopiętą na piersiach i szalu w lamparcie centki wokół szyi”. Wygłosiła stanowcze oświadczenie, że jeśli Cutolo tknie kogokolwiek z jej najbliższych, to ona zabije nie tylko jego ale i całą jego rodzinę, pracowników. Zrobiła ze swojego przeciwnika jadowitego gada, z siebie obrońcę własnego domostwa.

Nie doceniła w tym wszystkim wpływów Rafaele'a. Wkrótce wystosowano przeciwko niej zarzuty morderstwa. Zabójstwa, którego nie dokonała. Po niezwykle krótkim procesie, za zlikwidowanie pewnego nieznanego jej lekarza, została skazana na cztery lata więzienia.

Na zawsze Bella Mafia

Po opuszczeniu zakładu karnego, osiadła w kurorcie Amalafi, gdzie mieszka do dziś. Uważa się za „duchową córkę Ojca Pio”. Zachowuje pozory kobiety pogrążonej w żałobie. Tylko głupiec dałby się temu oszukać. Jest zimna i bezwzględna. Jeśli ktoś spróbuje znów zaatakować jej rodzinę – odpowie stanowczo, jednoznacznie i nie będzie baczyła na konsekwencje. Choć jej włosy przyprószyła siwizna, a czas płynie nieubłaganie, to wciąż jest niezwykle groźna. Nikt nie ma wątpliwości, że tylko czas dzieli mordercę jej syna przed egzekucją. Wygląda na stateczną starszą panią z małym brązowym pieskiem przy nodze. Próbuje oszukać świat wmawiając im swoją delikatność i subtelność łkając rzewnymi łzami opowiadając o swoim nieszczęśliwym życiu. Jest jak róża, której kolce są zatrute. Jeśli ktoś się nią ukłuje – już przepadł.

Podobnie jak Pupetta, kobiety mafii są piękne, delikatne, inteligentne, zdeterminowane i odważne. Zaklęte w świecie władzy, zbrodni i pieniędzy. Ale to nie jedyny wymiar ich egzystencji. Ich codzienność to narkotyk, od którego uzależnienie oznacza brak wyboru, życie w ciągłym strachu i przeznaczenie. Trudno się uwolnić od próżności, chęci utrzymania poziomu życia i łatwości zdobywania pieniędzy. Trudno też wyzbyć się zwyczajów narzucanych przez kodeks mafijny. Vendetta jest niezbędna by zyskać szacunek. Za wszelką cenę.

Na podstawie:
Clare Longringg - "Kobiety na czele mafii"
"La Repubblica"
"Corriere della Sera"

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (11):

Sortuj komentarze:

z pasją, dobrze się czyta

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 28.08.2007 01:33

w dziesiątkę, to mało powiedziane... potwierdza to moje zdanie o kobietach - smakowite w czytaniu i takie toksyczne... w sumie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

tym Waltherem to strzeliłaś w dziesiątkę, znakomicie się czyta.

Komentarz został ukrytyrozwiń

PLUS! Nic więcej a jakże dosyć...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Na jedynkę nie poszło (wrrr) ale tekst perełka. Natalio, forma rośnie :>

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dzięki Oliwio :))))

Komentarz został ukrytyrozwiń

BTW na jedynkę z tym!!!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

rewelacyjny tekst Natalio, chylę czoła i gratuluję. Trójmiejskie babki górą :D (+)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Interesująca tematyka ładnie ujęta :) +

Komentarz został ukrytyrozwiń

ciekawe i fajnie napisane (+)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.