Facebook Google+ Twitter

"Purpura i czerń" - historia księdza, który ocalił tysiące ludzi

"Szkarłatny Kwiat Watykanu" - tak nazywano monsiniora Hugh O’Flaherty’ego, którego losy poznać możemy w książce "Purpura i czerń" autorstwa Jamesa P. Gallaghera. To właśnie O’Flaherty zapisał się w kartach historii jako bohater watykańskiego podziemia i człowiek, który uratował od śmierci setki niewinnych ludzi...

Okładka książki / Fot. Wyd. PromicHugh O'Flaherty przyszedł na świat w 1898 w Irlandii. W wieku 24 lat przyjechał do Rzymu, aby kontynuować studia teologiczne. Był na tyle wyróżniającą się osobą na tle innych, że w dość krótkim czasie zyskał uznanie i awans w kościelnej hierarchii. To właśnie w Wiecznym Mieście zastała go druga wojna światowa i choć Watykan stał się krajem neutralnym, to działało w nim wiele osób niosących pomoc wrogom III Rzeszy. A zważywszy na fakt, że Mussoliniemu nie udało się przekonać do siebie całego włoskiego społeczeństwa, część ludzi, w tym znaczna liczba arystokratów, sprzeciwiała się regułom faszyzmu.

Właśnie z takimi ludźmi przyszło współpracować O’Flaherty’emu. W dość krótkim czasie udało mu się stworzyć prężnie działającą grupę ludzi, dla których priorytetem było niesienie pomocy Żydom oraz alianckim jeńcom z obozów. Wszystkim potrzebującym udzielano schronienia, karmiono ich i leczono. Większość z nich ukrywała się w prywatnych mieszkaniach na terenie Rzymu, choć byli i tacy, którzy znaleźli schronienie w samym sercu Watykanu, tuż pod oknami apartamentów papieża Piusa XII.

Hugh O’Flaherty działał aż do czasu wyzwolenia Rzymu spod faszystowskiego jarzma. Swoją bezinteresowną pomoc niósł każdemu potrzebującemu, narażając jednocześnie własne życie. A tych potrzebujących najczęściej wypatrywał ze schodów Bazyliki św. Piotra. Sam zdobywał środki na jedzenie, lekarstwa i ubrania.

Główny bohater miał jednak jednego wielkiego wroga - niemieckiego podpułkownika Kapplera, który za wszelką cenę chciał dopaść duchownego. Los jednak sprzyjał O’Flahertemu, który w swoich działaniach zawsze był krok przed Niemcem.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Miłosz
  • Miłosz
  • 09.12.2011 21:26

Na podstawie tej książki powstał także film, który jest równie świetny, jak wersja papierowa :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.