Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

85561 miejsce

Purpurowa Litera Der Scharlachrote Buchstabe Fredrica Krolla w HH

Hamburger Kammeroper znajduje się stosunkowo niedaleko od polskiego Kościoła śwJózefa przy St.Pauli. Ilu polskich wiernych zamiast słuchać kazania księży, uda się w święta wielkanocne na operę o życiu kobiety w okresie początków chrystiani-

zacji na Nowym Kontynencie ? O tym statystyki "polskiego Rynku" milczą. - Tym nie mniej - wybór należy do nas : - Czy znowu pójdziemy i tego roku do kościoła, ażeby śpiewać litanie wielkanocne; acz piękne... przecież od wieków niezmienione!... A może jednak zastanowimy się nad losem Hester Prynne i jej kaznodziejskich oprawców? Kobieta która z otwartym sercem i uczuciami pełnymi nadziei przepłynęła ocean, ażeby tutaj...na Nowym Kontynencie stanąć pod pręgieżem zimnych płazów,- księży kaznodziei ze starej Belgii.

Zamierzchłe to były czasy. Strasznie i nieludzko jest być wydanym pod osąd panów "nowej cywilizacji", księży kalwinistów, purytańskich kaznodziei , już nie kochanych w starej Belgii, za to tutaj... Na nowym kontynencie mających niepohamowaną władzę ustanawiania nowego porządku "ich cywilizacji"; w byłym indiańskim raju!

Przybyli tutaj, jak szczury ze starej łajby; ze Starego świata, siejąc strach i spustoszenie w środowiskach Indian, prawowitych władców tej ziemii. Ale i pastwiąc się nad kobietami, o ile te, w jakiś sposób były nieposłuszne władzy mężczyzn, uzbrojonych w Pismo św. i kajdany więzienne.

Tak zaczyna się opera romantyczna wg. Fredrica Krolla, śpiewana w języku niemieckim na Max-Brauer- Allee 76, w HH-Altonie. A ja...siłą rzeczy wspominam polską Grażynę z Sandomierza, "die gekaufte Braut" z P.R.L.-u w latach osiemdziesiątych! Grażynę poznałem także w szarlachrotem kombinezonie przy U-bahnie Mundsburg w Hamburgu,
gdzie zobaczyłem ją tam po raz pierwszy.

Wróćmy jednak do opery, wśród zimnych płazów kaznodziei; był także mąż ofiary... - Siedzący na naukach w Belgii, wiedzę swoją podwoił i potroił poprzez wiedzę Indian - prawowitych mieszkańców amerykańskich prerii... Bogatych także w zioła uleczające wszelkie choroby.... Czy tymi ziołami zdoła ocalić swoją byłą żonę i jej maleńką córeczkę? "Choroba serca" przywlekła ze starej Europy aż tutaj przez księży kaznodziei; indiańskie zioła uleczą jedynie od śmierci na krótki czas...

Jednak ex-mężulek, co serce stracił nad uczonymi księgami w rodzimej Belgii; próżno by u niego szukać uczuć i ratunku dla byłej żony, raczej zawiść jak mole ze starych ksiąg, ślini mu się na usta. Hester Prynne zaś, samotna z dzieckiem, z zaciśniętymi ustami broni na zgubę swoją - imienia ojca dziewczynki, bo i on.... jest purytańskim kaznodziejem!

Tutaj znów wróćmy do naszej polskiej Grażyny, die verkaufte Braut lat osiemdziesiątych; która kiedyś mieszkała w tych okolicach, niemalże obok Hamburger Kammeroper. Jakże często i gęsto odwiedzałem ją u niej w domu. Zawsze miała talerz gorącej zupy dla mnie: - "Niemcy nie robią zup - mawiała, a zupy są bardzo zdrowe...."

Przypominam sobie również legendy polskie o górze Sobótce, gdzie jedyne to miejsce; w lasach- kiedy kobiety mogły być sobą. Urządzać tańce, dzielić się opowiadaniami o ich małżeńskim losie; bez diabłów, ale i bez zimnych płazów - kaznodziei. - Przy ognisku, swobodnie.... u źródła żywej wody, ażeby wspierać się wzajemnie!

I w tej niemieckiej operze znajdą się wątki takich opowiadań, kobieta "czarownica" przepowiadająca przyszłość ludziom: - Wielce uczona to niewiasta, acz bez ksiąg uczelnianych. Sprowadzony na to miejsce, do lasu.... ojciec dziewczynki, chociaż w sutannie, znów okaże serce dla matki i żony swego dziecka. Choć serce, które pali i woła o sprawiedliwość dla kobiety, zakrywa czarny kaftan sutanny... Niestety, nie może bić prawdziwie i uczciwie dla jego dziewczyny, ponieważ profesja nakazuje żyć inaczej.. A żona i matka tyle wycierpiała, tyle za niego łez wylała; jak Chrystus na krzyżu.

Chwile miłości w lesie, chociaż upojne, krótkie są i widz wciąż nie jest pewien, czy szczere te uczucia, jaka to miłość??!.. Czy ów kochanek i ojciec dziecka w sutannie, ujawni się wreszcie, potwierdzi swoje uczucia dla kobiety?

Ażeby tę zagadkę rozwiązać, na pewno warto jest udać się na "drogę krzyżową" od polskiego kościoła św. Józefa na St.Pauli, do Hamburger Kammeroper na Max- Brauer -Allee 76, bo tylko tak poznamy, co znaczy tutaj "prawdziwa miłość"!

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Moją recenzją Isabello, starałem się trochę uwrażliwić czytelnika i Widza Opery na sytuację kościoła, nie koniecznie w Polsce; koniecznie - w ciemnych wiekach purytanizmu na Nowym Lądzie!

Może to i prawda, że kościół w Polsce - jak każda inna instytucja także - "przechodzi transformację" jak piszesz. Osobiście tych przemian nie widzę.... Kościół jest nadal bardzo "maskulin" i władczy!

Może moja recenzja chociaż ciut, ciut.. przyczyni się, ażeby Kościół był bardziej "feminin"! skierowany bardziej ku "kobiecości" w dobrym znaczeniu tego słowa. Pozdrawiam!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Andrzeju, moim zdaniem kościół się może w Polsce nie zmienił, ale przechodzi tez transformację. Jak wiesz wszystko zależy od ludzi czyli "kaznodziejów" głoszących prawdy boże. A wypadki ojców w sutannie to nie wyjątek tylko o tym "nie wypada" mówić głośno.
Wszystko co ludzkie nie jest nam obce, jak wynika z twojego tekstu i to prawda... pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.