Facebook Google+ Twitter

"Push". Science-fiction w wersji soft

Bywają filmy, które okraszone świetnymi recenzjami, nie znajdują zainteresowania ze strony widzów. Bywają również takie, które pomimo internetowej nagonki, przyciągają do kina - a to rewelacyjną obsadą, a to dobrym scenariuszem...

 / Fot. PlakatDo tych drugich z pewnością należy "Push". Zachęcona atrakcyjnym trailerem filmu, wyświetlanym co rusz w stacjach komercyjnych, postanowiłam go obejrzeć. Uprzednio jednak, jak to zwykłam czynić, przeszukałam internet, celem zdobycia szerszych informacji, na temat interesującej mnie filmowej pozycji. Ku mojemu zdziwieniu recenzje były zadziwiająco słabe, a opinie widzów, którzy wycieczkę do kina mieli już za sobą, oscylowały pomiędzy takimi określeniami jak: ‘kicz’, czy ‘słabizna’. Owe noty nie zniechęciły mnie jednak, bo kto jak kto - ale jako fanka Dakoty, wybrać się do kina musiałam.

Po pierwsze film nie jest taki zły, a bynajmniej nie jest taki, jakim malują go internauci. Przede wszystkim - i to należy zaznaczyć już na wstępie - film autorstwa Paula McGuigana z pełnym impetem wpasowuje się w ramy filmów science-fiction. Chyba nikt nie zarzuci mu braku efektów specjalnych i fabuły, które idealnie wpisują się w wytyczne tego gatunku.

Bohaterowie, których mamy wrażenie, jest zdecydowanie za dużo, posiadają nadzwyczajne umiejętności. I w tym miejscu, chciałabym podkreślić ich oryginalność - to nie są kolejne postaci rodem z takich filmów, jak „Jumper” czy „Spiderman”. Młodzi ludzie, podzieleni są na podgrupy, w którym to podziale głównym kryterium jest zadziwiająca umiejętność.

I tak, mamy grupę Movers, której przedstawiciele są w stanie bez większych oporów przemieszczać przedmioty - uwaga - siłą umysłu, nie mięśni. Kolejny zespół to Pushers - jego członkowie mają niespotykany dar wplatania w umysł innych ludzi określonych myśli i wspomnień. Jest i Sniff-team, który niczym pies gończy, z przerażającą precyzją podąża za tropem wroga. Wszystkie drużyny, wyposażone w odrębne umiejętności, poszukują tajemniczej walizki, w której ukryta jest magiczna substancja, mająca zapewnić im panowanie nad ludzkością. A więc, jest o co walczyć... Tak w głównej mierze przedstawia się fabuła filmu.

Obraz przesycony jest efektami specjalnymi. Największe wrażenie robi scena, w której, pod wpływem krzyku jednego z bohaterów rozsypuje się pokaźna szyba. I choć film trzyma w napięciu, zdjęcia są świetnie zrobione, po wyjściu czujemy pewien niedosyt. Przede wszystkim brakowało mi głębszej puenty, takiej, która skłoniłaby do refleksji. Zamiast tego, mamy otwarte zakończenie.

Poza tym miałam wrażenie, że w trakcie oglądania powoli się gubię. Dziewięciu głównych bohaterów, to dosyć dużo, więc po skupieniu się na zapamiętaniu mocy, które posiadają, nie było już czasu na poskładanie zawrotnych zwrotów akcji i złożenie wszystkiego do kupy. Reżyser chciał chyba upchnąć jak największą liczbę wydarzeń na ograniczonej przecież taśmie filmowej. Scenariusz z pewnością starczyłby na pełen sezon serialu, może wtedy udałoby się rozwinąć losy niektórych postaci, bo niewiedza bywa taka frapująca!

Niemniej jednak film polecam, bo choć nie zachwyca dobrymi dialogami, wprowadza nas w pewien chaos, to mimo wszystko - można zrobić to dla świetnych aktorów i tajemniczej zagadki.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.