Facebook Google+ Twitter

Pussy Riot - rap przeciwko Putinowi

Pussy Riot rapowały w soborze. Co gorsza rapowały" Boże spraw, żeby diabli wzięli Putina". Teraz trzy wokalistki są ofiarą zemsty niekoronowanego cara i jego zdemoralizowanych popów. Ich sytuacja stanowi odbicie panującego w Rosji ucisku - powiadają jedni. Zdaniem drugich trzeba wreszcie przykładnie ukarać gorszycieli.

 / Fot. Игорь Мухин/CC 3.0Artykuł ten zawiera nazwy dwóch zespołów, uprawiających twórczość muzyczną równie hałaśliwą co cieszącą się wielkim rozgłosem. Pussy Riot (wym.: pusi riot) to nazwa rosyjskiej hip-hopowej kapeli żeńskiej, a Nique ta mere (wym.: nik ta mer) to rapująca Francja pochodzenia arabskiego lat dziewięćdziesiątych. Zdaniem mnóstwa ludzi o bardziej wyrobionych upodobaniach muzycznych ich twórczość cieszy się rozgłosem zupełnie niezasłużonym. Zawdzięczają go wejściu w słowach swoich utworów na obszar polityki, przy tym w sposób jednoznacznie obraźliwy dla sił trwale sprawujących władzę w ich kraju. Zresztą ich przesłanie jest odbierane jako obraźliwe, wulgarne i wręcz nie do przyjęcia przez co najmniej znaczną część społeczeństwa, zwłaszcza ludzi o przekonaniach konserwatywnych i narodowych.

Nazwy obu tych zespołów są niecenzuralne. Obie te grupy nie mają jednak w sumie rzecz biorąc do przekazania nic nowego. Tak ich twórczość jak przesłanie społeczno-polityczne stanowi naśladownictwo tego, czym się zajmowali tzw. beatnicy (wym.: bitnicy) w Stanach Zjednoczonych i Zjednoczonym Królestwie, z Jimem Morrisonem i Mickiem Jaggerem na czele, w latach sześćdziesiątych XX wieku.

Rzecz jasna każdy ma prawo słuchać takiej muzyki, jaka się komu podoba, to samo dotyczy zresztą oglądania filmów itd. itp. Poszanowanie tego prawa przez wszystkich innych, z władzami państwowymi na czele, stanowi jedną z podstawowych przesłanek do stwierdzenia, czy w danym kraju panuje demokracja i czy ten kraj można zaliczyć do cywilizacji zachodniej. Przestaje to jednak być takie zupełnie jednoznaczne w punkcie, w którym twórcy przekraczają pewną równie ważną granicę, jaką jest stara, dobra, sprawdzona, logiczna i prawdziwie liberalna zasada: wolność jednego człowieka kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność i słuszne prawa drugiego. To jeszcze jedna sprawa, która łączy PR i NTM.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (11):

Sortuj komentarze:

Hm... Dwa tysiące lat temu Kleopatra VII była żywym bogiem i tylko nieliczne ludy, które w wyniku do spółki zbudowaly naszą zachodnią, atlantycką, faustyczną czy też łacińską (moim skromnym zdaniem różne nazwy tego samego) cywilizację nie uznawały władzy despotycznej ani konieczności oddawania czci boskiej osobom stojącym na czele państwa,

Fakt, że panie biegające gołe i wołające: "Kradną dla Putina!" wyszły z tego bez poważnej kary świadczy o tyn, że Putin nie został uznany za osobę boską.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Biełozierskaja
  • Biełozierskaja
  • 11.07.2012 17:00

Nic Pani nie przeoczyła.Napisałaś super dobitnie i jednocześnie dobitnie

cyt. "Beata Rudnicka

A CO ONE ZROBIŁY? Biegały na golasa? Przepraszam, może coś przeoczyłam..."
Noe , nie .Nic nie przeoczyłaś .Tak to właśnie jest.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Chodzi mi o zmiany w większej skali. W dłuższym czasie niż te wątłe 2000 czy trochę więcej lat.

Komentarz został ukrytyrozwiń

O przepraszam bardzo! Ja takiego cyklu wcale nie widzę. Czym innym jest demokracja czym innym ochlokracja, tyrania nie musi być dyktaturą, a dyktator (np. Juliusz Cezar) koniecznie tyranem. Monarchia nie oznacza braku wolności, a parlament ludowładztwa (bo np. może być oparty na cenzusie majątkowym). Monarchia stanowa, wprowadzająca zasadę neminem captivabimus (nisssi iure victum) nie była tyranią, której z kolei o wiele bliższa była Pierwsza Republika Francuska, z którek potem czerpał natchnienie lenin. Z kolei obywatele Rosji Radzieckiej nie mieli nawet dziesiątej części swobód, którymi mogli się cieszyć poddani późnego caratu. Proszę szanownego przedmówcy i wszystkich czytających te słowa, warto uwzględnić, że świat nie jest czarno-biały, ale wielobarwny i nadzwyczaj zmienny w swych formach. Tylko dlatego jest warty ciekawości i opisywania ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

To wcale nie jest jakieś specjalnie ciekawe. Ludzkość ogólnie wędruje sobie w cyklu demokracja-dyktatura-demokracja-dyktatura i tak dalej. Od zawsze ludzie mają te same emocje, więc i wszelkie zachowania się nigdy nie nie zmieniają zarówno na poziomie jednostek jak i całych społeczeństw. Jedyne co się zmienia to aktualnie dostępna technologia.

A co do samej Rosji, to panowie wracają do caratu po prostu. Rząd do spółki z kościołem mają wyraźny zamiar wprowadzić odpowiednik monarchii.

Komentarz został ukrytyrozwiń

P. S. Dzisiaj Putin ma skierować projekty pakietu ustaw wzmacniających ustrój autorytarny z poprawkami naniesionymi pod wpływem dyskusji z Radą Społeczną przy Prezydencie FR. Zaczyna powstawać bardzo ciekawa paralela, ponieważ w taki mniej więcej sposób rządził Marek Ulpiusz Trajan i jego następcy z dynastii Antoninów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jako człowiek o wyostrzonej inteligencji szanowny przedmówca zdaje sobie zapewne sprawę z tego, że demokracja już raz okazała się zupełnie nieudanym doświadczeniem i została przekreślona na wiele stuleci. Mam na myśli demokracje starożytności: Ateny i Republikę Rzymską. Stało się tak, kiedy okazało się, że w warunkach demokracji powstał porządek, w którym zwykli ludzie wbijali zęby w ścianę, a z nędzy zaciągali się do wojska, aby zginąć na kolejnych wojnach zaborczych albo zbudować sobie skromny dobrobyt na zabijaniu winnych i niewinnych. Tymczasem kasta bogaczy była coraz silniejsza, skutecznie nakłaniając pospólstwo, aby głosowało raz na określony czas za utrwaleniem własnej nędzy i beznadziei. Potem zaś łotrom bez serca, kierującym się zasadą: ubodzy niech zginą, pozostawało tyko udać się w miejsce nazywające się lobbia. Chyba nie muszę kończyć tej myśli...?

Komentarz został ukrytyrozwiń

"aktu zbeszczeszczenia soboru (katedry prawosławnej) pod wezwaniem Chrystusa Zbawiciela" - myślałem że co najmniej napluły na jakieś świętości czy np ktoś potraktował ołtarz jak np wc... To takie skakanie i machanie rękami i nogami teraz nazywa się "bezczeszczenie"?

A co do samej Rosji, to dokąd miała by ona zmierzać kierowana przez aparatczyka KGB? Przecież to oczywiste, że nie w stronę demokracji...

Komentarz został ukrytyrozwiń

P. S. Wskazany przeze mnie link do tematu Nique ta mere to:

http://en.wikipedia.org/wiki/Supreme_NTM#Conflicts_with_authority

Przepraszam, ale chochliki techniczne czasem sią zdarzają.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Od biegania na golasa są (o czym chyba oboje wiemy) inne specjalistki, o których zresztą już pisałem:

link

Występ nago w katedrze uchodzi w zeświecczonej do cna Belgii, w której powszechne oburzenie jest w stanie wywołać już tylko pedofil mordujący swoje ofiary (hasło: Marc Ditroux). Rozebranie się do naga w takim miejscu w Moskwie, Warszawie, Częstochowie i paru jeszcze krajach Europy Wschodniej mogłoby spowodować samosąd. Zapewne nie lincz, ale bez dobrania się do skóry pewno by się nie obeszło. Nawet jednak jeśli trafiłyby do aresztu nietknięte, byłoby bardzo trudno wywołać po czymś takim wokół tych panienek falę współczuci, przedstawiać je jako ofiary strzelania z armaty do komara, mobilizować przeciw Putinowi tradycyjne, tołstojowskie odruchy rosyjskiej inteligencji.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.