Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

55486 miejsce

Pussy Riot. Wzięte w obronę w Czechach, potępione na Słowacji

Sprawa "pusyriotek" ujawnia głębokie podziały między ultrapostępowymi a konserwatywnymi środowiskami politycznymi w Europie. Sytuacja u naszych południowych sąsiadów jest tego dobrym przykładem. Do akcji ruszyły też środowiska LGBT.

 / Fot. EPA/MARIO GUZMAN

Były słowacki premier: wsadzilibyśmy je na cztery lata


"Punkerki z Pussy Riot mądrze zrobiły, że nie udały się ze swoimi występami na Słowację” - napisał na swoim blogu były słowacki premier i minister sprawiedliwości, a w czasach komunistycznych dysydent i więzień polityczny Ján Čarnogurský (wym.: Jan Czarnogórski). Jego zdaniem za publiczne uprawianie grupowego seksu w placówce wyższej użyteczności publicznej w tym kraju Tołokonnikowa i inni poszliby za kraty na długie lata. Jego przesłanie pod adresem obrońców „pusyriotek” jest wyraziste: nie wiecie, co robicie - informuje największa codzienna gazeta czeska Lidove Noviny

Z kolei słowacki dziennik pussy-riot cytuje nieco obszerniej tego chadeka: „Demoralizatorki, które nawet nie zdają sobie sprawy, że nimi są, w sposób wulgarny i na bardzo niskim poziomie pohańbiły świątynię, która jest bliska sercom milionów Rosjan i w ten sposób popełniły, nie wiadomo czy nie rozmyślnie, przestępstwo z paragrafu o publicznym znieważaniu ludzi innej rasy, narodowości, wyznania lub pochodzenia społecznego, którzy ze swej strony nie zrobili im nic złego”. Jednocześnie zarzucił słowackim grupom obrońców skazanych w Sądzie dla Dzielnicy Chamowniczeskiej, że obłudnie i tchórzliwie milczą w sprawie Juliana Assange’a, który jest prześladowany tak jak obrońcy praw ludzkich i obywatelskich w bloku radzieckim.

Czescy aktywiści: „Nasza akcja osiągnęła cel”


W czasie akcji pod konsulatem Federacji Rosyjskiej w Karlovych Varach pod hasłem „Bratnia pomoc czyli niech siostry Pussy wrócą do domu” zgromadziło się około stu protestujących. Uczestnicy protestu obwiesilli budynek konsulatu transparentami i założyli kolorowe kominiarki. Przy pomocy sprzętu nagłaśniającego odtwarzali utwory sławnych rosyjskich punkówek. Zebrali się też przed stojącym naprzeciw konsulatu popiersiem Karola Marksa (któremu też nałożyli jaskrawą kominiarkę) i zrobili tam sobie zdjęcie na pamiątkę. Zapowiedzieli wysłanie go rosyjskim dyplomatom. Organizatorami tej manifestacji byli czescy twórcy podobnej muzyki.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Jarek ŁAzik
  • Jarek ŁAzik
  • 27.08.2012 22:22

W całej tej śmiesznej sprawie dziwi mnie konsekwentne zasłanianie się angielszczyzną. Przecież to "bunt cipek" a nie żadne pusirijoty !

Komentarz został ukrytyrozwiń

A co miało rozebranie się do naga Jima Morrisona na występie w Miami w marcu 1969 do rządów Nixona? Nie chodziło tu bynajmniej tylko o uderzenie wody sodowej do mózgu sławnego piosenkarza, ale o sprowokowane konfrontacji z policją, z czego wynikało podkreślenie, że Nixon musi walczyć na dwa fronty, a nie tylko w Indochinach itd.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Gerard Stenc^
  • Gerard Stenc^
  • 25.08.2012 23:50

Co ma Putin do krzyża scinanego przez opłacane podobno białogłowy???Durnota!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.