Facebook Google+ Twitter

Pusta kartka do głosowania

Aleksander Smolar pisze: "Radykalna centralizacja partii politycznych jest cechą dziś dość powszechną. Partiami zarządza się jak przedsiębiorstwami, przy użyciu reguł public relations". Każda skupia pewną grupę ludzi, każda dąży do władzy.

W polskim życiu politycznym, od pewnego czasu, panuje stabilizacja. Koncentruje się ono wokół rządzącej PO, opozycyjnego PiS, nielicznego PSL i podzielonej lewicy. Największa partia na dzisiejszej scenie politycznej zyskała ostatnio w sondażach prawie sześćdziesięcioprocentowe poparcie. Można zadać sobie pytanie: skąd ta popularność?

Prawie rok temu PO wygrała wybory. Była to wypadkowa chęci zemsty wyborców na pisowskich politykach, chęci dokonania zmian oraz doskonałego PR Donalda Tuska i niektórych twarzy PO. Przede wszystkim zaś nie było alternatywy.

Dzisiaj każdy już wie, że ani Tusk ani jego rząd, nie jest w stanie spełnić wyborczych obietnic. Nie dokonano zmian w reformach finansów publicznych, nie zmieniły się żadne przepisy ułatwiające prowadzenie firm, tak ostentacyjnie zapowiadane przez fircyka PO, posła Palikota. Proponowane reformy służby zdrowia i edukacji są nieprzemyślane i chaotyczne. Tym, którzy chcieli cokolwiek zmienić, szybko utrącano skrzydełka.

Przykładem tego jest pani minister Barbara Kudrycka i jej propozycja reformy szkolnictwa wyższego. Samorządy nie otrzymały większych kompetencji. Dostaną może szkoły i będą je nosić jak garb. Rządząca PO okazała się bezsilna wobec problemów państwa i jego obywateli. Od swoich poprzedników przyjęła brzydki zwyczaj awanturnictwa i obrażania przeciwników politycznych, czyli w obyczajach nic się nie zmieniło. Partia jest całkowicie podporządkowana Tuskowi. Nie ma indywidualności, wszyscy mówią jednym głosem. Nie ma w PO przeciwwagi, konkurencji politycznej. Jest Tusk i kilku bezbarwnych polityków. Koalicjant PO, ludowcy z PSL - nie przysparzają chwały premierowi. To partia, która za cenę władzy przyklei się do każdego. Jej politycy bez żenady opowiadają o obsadzaniu stanowisk "swoimi", o stylu reformowania KRUS. Jeżeli nie będzie negacji na takie zachowania PSL ze strony Platformy, to negatywne opinie staną się również wizytówką PO. Koalicja ta nie jest jednak zagrożona. Nie rozwiązuje się ważkich problemów, nie ma też i napięć między koalicjantami.

Twarze PO... i koalicjanta

Donald Tusk, premier, który jak już wiadomo nie dokona cudu. Cudem jest natomiast to, że Prezes Rady Ministrów praktycznie nie rządzi, a ciągle utrzymuje wysokie poparcie wyborców. Dzielnie pomagają mu w tym wszechobecne media. Z pewnością do osobliwych twarzy PO należy marszałek Niesiołowski, Zbigniew Chlebowski, Julia Pitera. Bardziej pozytywnie przestawia się m.in.: Kudrycka, Zdrojewski czy Drzewiecki, który ma teraz trudny do rozwiązania problem z PZPN. Postacią numer jeden był Jan Rokita, ale nie potrafił grać w jednym zespole z Tuskiem i jego silny indywidualizm przeszkadzał partii. Szkoda.

Nie ma wśród polityków PSL ludzi budzących zaufanie. Medialny poseł Kłopotek i wicepremier Waldemar Pawlak to najbardziej znane twarze tego ugrupowania, reszta nie wybija się ponad przeciętność. Ludowcy wiedzą, że koalicjant przymruży oko na poczynania kolesiów Pawlaka, aby tylko utrzymać tę koalicję.

PiS - największa opozycyjna formacja partyjna. Wyolbrzymione przez media, wytykane przez przeciwników politycznych oszołomstwo partii, nieudacznictwo i ciemnota, to etykietki, których dzisiaj trudno pozbyć się partii Kaczyńskiego. Oddziaływanie PiS-u jest jednak nadal silne, skoro
PO zaczyna stosować jego retorykę i sposób reagowania na przeciwnika. Po przegranych wyborach partia przeżywała wewnętrzne kłopoty. Odeszło z niej wielu wartościowych ludzi, np. zbuntowany Ujazdowski. Teraz uporawszy się z wewnętrznymi problemami, PiS skupia swoja uwagę na walce z rządem.

Przeszkodą w budowaniu innego image są media. Większość dziennikarzy to elektorat PO. Dziennikarze nie są obiektywni, są bezkrytyczni wobec członków PO. A "wpadki" PiS-u są dla nich sensacyjnymi "newsami". Pisowcy bojkotują niektóre media. Może to dobra decyzja, może ten niebyt w mediach pozwoli społeczeństwu zapomnieć o przywarach członków tej partii. W dalszym ciągu jednak PiS nie potrafi w kulturalny sposób walczyć o swoje miejsce. Wytykanie wad przeciwnikom politycznym jest wskazane, natomiast żerowanie na osobistych problemach swoich członków jest żenujące. Zamiast swoje sprawy załatwiać na forach wewnątrzpartyjnych wywlekają je na zewnątrz. Władza personalna powoduje, że istnieją w partii konflikty. Skonfliktowany z partią jest poseł Dorn, obok posłanki Natalii-Świat , chyba najbardziej pozytywna twarz tego ugrupowania.

Lewica to też opozycja. Po rozpadzie LiD-u bardzo słaba. W SLD toczył się spór między Olejniczakiem a Napieralskim, który osłabił całą lewicę i poparcie wyborców. "Lewica jest cały czas w kryzysie" - mówi Ryszard Kalisz w wywiadzie dla "Rz"( 6-7 września 2008). Ugrupowania lewicowe wciąż postrzegane są jako partie postkomunistyczne, partie złodziei i aferzystów. Polska potrzebuje silnej opozycji, w tym silnej lewicy. Nie może ona jednak powstać w oparciu o pozostałości po SLD. Wiadomo , że podjęto już działania na rzecz stworzenia nowoczesnej centrolewicy, ale silne indywidualności nie pozwolą na konsolidację różnych centrolewicowych ugrupowań.

Opozycja w Polsce jest słaba. Siły opozycyjne nie potrafią się skonsolidować. Nie ma też w opozycji polityków, którzy budzą zaufanie wyborców.

Jako ożywienie życia politycznego i nadzieję na inność, należy odebrać powstanie Ruchu Obywatelskiego Polska XXI. Założycielami są Rafał Matyja, Kazimierz Ujazdowski i Rafał Dudkiewicz, znakomity kandydat na prezydenta RP. Inicjatywę tę poparło wielu Polaków: samorządowców, ludzi pióra, polityki. Ale na razie ugrupowanie to jest zbyt słabe, aby komukolwiek zagrozić.

Reasumując: Partie polityczne w naszym kraju obecnie nie mają zbyt wiele do zaoferowania Polakom. Bardziej, niż sprawy państwa, zajmuje je ich własne public relations. Nie ma wśród nich prawdziwej rywalizacji, prawdziwej walki o reformę , państwo i obywatela. De facto tworzą zamknięte kręgi ludzi poddanych władzy swoich przywódców. Zatem teraz do urny wyborczej może trafić tylko pusta kartka.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.