Pozycja materiału w rankingach:
...czyli jak "goła baba" kobietą pracującą się stała. Masz problem ze zbytem dowolnego towaru? Sądzisz, że pomoże ci w tym odpowiedni fragment kobiecego ciała? Uważaj - to może być mobbing społeczny*.
Tych czytelników, u których słowo „feminizm” może budzić alergię lub odrazę, na wstępie uprzejmie informuję, że nie jestem tak zwaną wojującą feministką. Jednak zdrowe poglądy feministyczne zakładające, że obie płcie mają prawo do równego traktowania zdecydowanie nie są mi obce. Zobacz także:
Artykuły
(2)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.60)
Miejscowość: Poznań | Kraj: Polska
O mnie: Z wykształcenia japonistka, tłumacz języka angielskiego, lektor, autorka debiutanckiej książki pt. "Gra w kapsle, czyli autolustracja dziecka PRL-u". Lubi sushi,taniec brzucha,czytanie i podróże.
Ostatnie artykuły autora:
Paweł Krymarys 15.08.2009 08:19
Do ROBIENIA REKLAM TERAZ WYKORZYSTUJE SIE KOMPUTERY .W których można zrobić co tylko chcesz , moim zdaniem ta reklam jest bardzo irytująca i lekko ubliża kobietom , bo co ma wielkości puszki do wielkości kobiecego biustu ??
Katarzyna Anna Weiss 09.07.2009 16:35
Dziękuję, że podałaś szczegóły! "I wynik - częściej kierowali wzrok na kobiece piersi, niż na logo czy nazwę danej marki.... Ładnie to skomentowano - seks wywoływał "ślepotę" na inne informacje z reklamy, poza seksem...:)" To nie wymaga komentarza. Ale stereotyp z gołą babą niestety nadal ma się dobrze...
Dorota Jucha 03.07.2009 19:02
już wyjaśniam... w dużym skrócie - otóż Martin Lindstrom w książce "Zakupologia" w rozdziale o seksie w reklamie, omawia między innymi wyniki badań i eksperymentów dotyczących efektów wykorzystywania seksu w reklamie. Pisze o eksperymencie z 2007 roku, kiedy to sprawdzono, czy dobrze zapamiętujemy reklamy o treści seksualnej. Grupę badanych podzielono na dwie mniejsze, jedna oglądała bardzo sugestywne seksualnie reklamy różnych produktów (szampon, piwo... ), druga - reklamy pozbawione treści seksualnych. Po oglądaniu okazało się, że badani z pierwszej grupy wcale nie pamiętali więcej marek niż ci z drugiej. I wyszło na to że seks nie sprzedaje niczego innego poza samym sobą. I jeszcze inne badanie - grupie pokazywano drukowane reklamy zawierające treści seksualne, ale w różnym natężeniu. Potem poproszono mężczyzn, by przy użyciu myszki komputerowej wskazali dokąd podąża ich wzrok, gdy patrzą na taką reklamę. I wynik - częściej kierowali wzrok na kobiece piersi, niż na logo czy nazwę danej marki.... Ładnie to skomentowano - seks wywoływał "ślepotę" na inne informacje z reklamy, poza seksem... :)
Katarzyna Anna Weiss 01.07.2009 11:23
Witam pierwszego przedstawiciela płci męskiej :) Tak, rzeczywiście - reklama ma przyciągnąć uwagę, ale dlaczego przy okazji publicznie dyskryminując płeć przeciwną?
Każdy ma prawo do delektowania się fizycznymi walorami płci przeciwnej, jednak z reguły dokonuje się tegoż delektowania w zaciszu domowym lub też innym stosownie wybranym miejscu. Nikt nie robi tego na widoku - czyli np. na ruchliwym skrzyżowaniu i to w kilkunastu miejscach równocześnie.. Jednak nawet w zaciszu domowym tatusiowie nie wieszają sobie chyba "gołych" kalendarzy nad stołem kuchennym...
Co trzeba zrobić, żeby ktoś zaiteresował się opinią końcowego użytkownika? Wezwać do bojkotu reklamowanych w ten sposób towarów?
Kiedyś prawa wyborcze dla kobiet wydawały się mrzonką. Dziś dopiero zaczynamy wyjaśniać, dlaczego należy zabronić tego typu reklam - na razie faktycznie łatwiej to chyba zrozumieć tym, którzy mają dzieci. Kobiety przez lata nauczyły się spychac problem do podświadomości... Ale to już chyba tylko kwestia czasu :)
Sławomir Żylak 30.06.2009 13:37
Reklama ma za zadanie przyciągnąć uwagę widza. Nie jest zbytnio istotne czy na reklamie jest "goła baba" czy tekst napisano do góry nogami - chodzi o przyciągnięcie uwagi.
Prawda jest taka, że większość konsumentów chętniej sięgnie po produkt, którego reklamę pamięta a lepiej gdy ta go śmieszy lub występuje lubiany aktor.
Nie powiem, lubię podziwiać kobiece wdzięki ale jestem przeciwny wykorzystywaniu takiej nagość w ogólnie dostępnych reklamach ze względu na dzieci.
Problem w tym, że dla producentów liczą się zyski i wartość sprzedaży i nie interesują się opinią klienta, dopóki ten kupuje ich produkty.
Katarzyna Anna Weiss 30.06.2009 12:54
Cieszę się, Agnieszko, że odzywa sie ktoś, kto ma dzieci i dostrzega problem...
A oto co na temat swojej akcji billboardowej ma do powiedzenia producent: "W tym roku nasza firma wprowadziła nowe opakowanie, puszkę aluminiową o pojemności 0,355 L. W związku z tym faktem w drugiej połowie czerwca rusza akcja bilboardowa "nowy wiekszy rozmiar".
Bilboard ma na celu nie tylko pokazanie nowej pojemności puszki ale zwraca uwagę na problem coraz większych opakowań do napoi energetycznych. Pomijając fakt że plastikowe opakowanie zmusza producenta do stosowania konserwantów (produkowane przez nas produkty ich nie zawierają) to wypicie jednorazowo lub w krótkim czasie jednego litra takiego napoju może nie być bezpieczne dla zdrowia. Kontrowersyjna w swoim założeniu kampania ma zwrócić uwagę konsumentów na ten problem." To tyle gwoli wyjaśnienia. Promują ten nowy większy rozmiar czy zwracają uwagę na problem nowego większego rozmiaru? Na tle nowego większego rozmiaru... Chyba że ja czegoś nie zrozumiałam? ;)
Agnieszka Sikora 29.06.2009 13:16
Choć to nie kobiety posiadają instrumet, właśnie kobiety są traktowane instrumentalnie! Piękne, nagie ciała w galerii sztuki, czemu nie... Ale żeby pomiędzy piersi wkładać puszkę? I to na oczach nieletnich?!! Absolutnie niesmaczne. Ciekawe kogo ma taka reklama zachęcić...? I do czego?! I co z tej reklamy zapamięta poza krągłym ciałem???
Niestety ta reklama wcale nie musi być pomysłem wychodzącym od mężczyzn. Wiele kobiet godzi się na tego typu działania, bo taki jest świat... tak się robi od dawna, zbyt często jednak przechodzimy nad tym do porządku dziennego.
Jestem matką trzy letniego chłopca. Nie uważam, że powinien być epatowany takimi plakatami, choć jestem postępowa. Postęp jednak polega na tym, żeby zdać sobie wreszcie sprawę z niestosowności tego typu akcji.
Katarzyna Anna Weiss 29.06.2009 11:05
Doroto, dziękuję - czy mogłabyś w skrócie zacytować stosowny fragment? Ja słyszałam, że to właśnie silne skojarzenie z seksem pozwala na lepsze zapamiętanie produktu.
Widzę, że artykuł komentują na razie same panie. Dla panów problem nie istnieje?
Dorota Jucha 29.06.2009 08:04
ok, już mam źródło: książka "Zakupologia" Martina Lindstroma... właśnie ukazało się jej polskie wydanie.... jeden z rozdziałów dotyczy seksu w reklamie.... Nie byłam wcześniej pewna, że to właśnie w tej książce o tym mowa :)
Katarzyna Anna Weiss 28.06.2009 22:12
Z przyjemnością zapoznam się z tym źródłem :)Myślę, że szanowni Czytelnicy i Komentatorzy też chętnie o tym poczytają.
Wielki zlot starych samochodów w Chudowie. Fotogaleria
(odsłon: +498)