Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

26809 miejsce

Putin odsłonił izraelski pomnik wdzięczności Armii Czerwonej

Jeśli ktoś nad Wisłą liczy na to, że cały świat potępi "cara Putina" i nie będzie z nim wchodzić w bliższe stosunki, to się myli. Rosyjska dyplomacja jest naprawdę skuteczna. Doszło do tego, że Izrael daje Rosji zielone światło w Syrii.

Dzisiejsza uroczystość stanowi, rzecz jasna, wynik dłuższych starań. Z inicjatywą takiego pomnika wystąpił Kongres Rosyjsko-Żydowski, reprezentujący interesy rosyjskojęzycznych obywateli Izraela. Szczególnie wielki był udział Międzynarodowej Fundacji Żydów Górskich (tzn. kaukaskich) oraz jej działacza (i wiceprzewodniczącego w. w. Kongresu) Giermana Zacharijewa oraz jego rodziny. Honorowy patronat na budową w Netanyi (Netanya, Nathania; duże miasto nad Morzem Śródziemnym) objął przed dwoma laty premier Netanyahu. Premier nie był obecny na uroczystości otwarcia ze względu na złamaną nogę. Delegację rosyjską (liczącą przeszło 300 osób) przyjął tam w jego imieniu prezydent państwa Izrael, Szymon Peres. Oto materiał video ukazujący końcówkę budowy tego pomnika:



Obaj prezydenci wygłosili przemówienia okolicznościowe, w których nie zabrakło wątków współczesnych. Putin szczególnie podkreślił konieczność walki z fałszowaniem historii (drugiej wojny światowej): "Zachowanie i obrona prawdy o wojnie, a także przeciwdziałanie wszelkim próbom wybielania pomocników i sprzymierzeńców nazistów jest naszym obowiązkiem. Nie możemy pozwolić i nie pozwolimy, aby stawiano w jednym rzędzie ofiary i katów, aby fałszowano prawdę i zastępowano ją różnego rodzaju fałszerstwami oraz domysłami." - czytamy na portalu urzędu prezydenta FR. Jest to dość wyraźny (bez wskazywania palcem, ale wystarczy znać główne tezy rosyjskiej polityki historycznej) zarzut pod adresem nacjonalistów zachodnioukraińskich, a także konserwatystów litewskich, łotewskich i estońskich.

Z polskiego punktu widzenia ważne jest to, że Putin uznał za stosowne podkreślić, kiedy zaczęła się druga wojna światowa: "W Rosji pamięć o tej strasznej wojnie jest święta. Dlatego też doceniamy, że nasze uczucia szczerze podziela się tu w Izraelu, gdzie w sercach milionów ludzi tak jak u nas, w Rosji, odbijają się szczególnym echem takie daty jak: 1 września 1939, 22 VI 1941 i 9 maja 1945." Oznacza to trzy bardzo istotne rzeczy. 1) Nowa Rosja przyjęła na stałe do swego kanonu zbiorowej pamięci 1 IX 1939, a zatem i to, kto był pierwszą ofiarą Trzeciej Rzeszy i przypomina to całemu światu. 2) Również jej stosunek do "polskich obozów koncentracyjnych" logicznie rzecz biorąc jest i będzie jednoznaczny. 3) Od polskiej dyplomacji, a szerzej stosunku wobec Rosji polskiego społeczeństwa będzie zależało na ile uda się to wykorzystać praktycznie - donosi serwis kremlin.ru.

Omawiano oczywiście również sprawy zupełnie aktualne. Uderzając w zasadzie w ten sam ton, co Putin, Peres wyraził się nader pochlebnie o roli Rosji w walce ze skrajnym islamizmem: "Również i dzisiaj Izrael spogląda na Rosję jako na uosobienie sił światłości (as a lighthouse), jako na państwo, które odgrywa ważną rolę w postępach procesu pokojowego na Bliskim Wschodzie, i które walczy o lepszy świat niszcząc terrorystów" - przytacza słowa szefa państwa hebrajskiego dziennik Haaretz. Peres wyraził też (w niezwykle emocjonalnych słowach) nadzieję na to, że Rosja przeszkodzi wyposażeniu się Iranu w broń atomową oraz położy kres przelewowi krwi w Syrii.

Może to oznaczać zielone światło dla rosyjskiej interwencji zbrojnej "w obronie ludzi prawosławnych", czy jaki tam powód wymyślą na Kremlu. Kierownictwo państwowe Izraela najwyraźniej ocenia sytuację u sąsiada trzeźwiej niż państwa zachodnie, przewidując, że zwycięstwo przeciwników Asada nie spowoduje rozkwitu demokracji, ale triumf sunnickich fanatyków, którzy najpierw dokonają rzezi "niewiernych", a potem rzucą się wiadomo na kogo. Biorąc pod uwagę, kto właśnie osiągnął przewagę polityczną w Egipcie, Izraelczycy mają czego się obawiać.

Nie powiedziano tego wprost, nie osiągnięto też pełnej zgodności poglądów, bo są dwa odrębne oświadczenia po rozmowach prezydenta Rosji z premierem Izraela, ale dano do zrozumienia. Netanyahu mówił o dążeniu do generalnego uzgodnienia interesów rosyjskich i izraelskich "na Bliskim Wschodzie i na całym świecie", a w rozmowach z Putinem wziął udział również szef sztabu głównego Armii Obrony Izraela. Premier podkreślił też, że jest to dopiero początek rozmów, które powinny doprowadzić do narzucenia Iranowi jednoznacznego rozwiązania: rozwój irańskiej energetyki atomowej po korzystnych cenach tak, samodzielne wzbogacanie uranu nie -
donosi anglojęzyczny izraelski portal informacyjny ynetnews.com. Kierownictwo państwowe w Teheranie miałoby wtedy prosty wybór: przyjęcie tych warunków albo przyduszenie sankcjami Rady Bezpieczeństwa ONZ. Jest rzeczą w miarę jasną, że częścią zapłaty dla Rosji za taki scenariusz, byłoby rozwiązanie sprawy syryjskiej w myśl jej interesów.

Znajdź nas na Google+

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Audycja z tego samego radia, z tego samego cyklu, 24 VI (czyli po zestrzeleniu tureckiego F-4 Phantom i uszkodzeniu drugiego Phantoma, lecącego z nim jako prowadzący lub skrzydłowy). Rożważania na temat, że państwa zachodnie nie są w tej chwili w stanie dokonać unterwencji zbrojnej w celu dobicia Asada. Armia syryjska, przygotowywana od dziesięcioleci do starcia z Izraelem jest obecnie najsiniejszą armią arabską zaraz po Arabii Saudyjskiej. Tymczasem zaś druga faza światowego kryzysz finansowego i nic nie słychać o rozmieszczaniu znacznych sił NATO W Turcji, na Cyprze, w tejże Arabii S. Co zatem - rozważają uczestnicy dyskusji - mogą jeszcze zrobić państwa zachodnie? Prowadzić dalej wojnę na rzecz tych, co na każdym fiimiku z walk wołają bez przerwy "Allachu akbar!" w swoich telewizjach. Zaś koszty pozostawić Arabii Saudyjskiej.

Komentarz został ukrytyrozwiń

W ramach audycji „Armiejskij Forum”, nadawanej co tydzień przez radio RSN przeprowadzono głosowanie w sprawie wysłania wojsk do interwencji w Syrii i wynik wśród radiosłuchaczy był: 29 % za, 71 % przeciw. Było to jednak już dość dawno temu (jak na dzisiejsze czasy, w których wydarzenia rozgrywają się błyskawicznie i nieraz też szybko zmieniają się nastroje) bo 3 b. m. Główny kontrargument: byłoby to najprawdopodobniej wciągnięcie wojsk rosyjskich w walki uliczne, które trwałyby nie wiadomo jak długo i z jakimi stratami. Na dodatek w samym środku reformy wojskowej Sierdiukowa, której celem jest co prawda wzmocnienie rosyjskiej armii, ale na razie mocno ją osłabiła.

Inny zaproponowany w tej audycji scenariusz to rozmieszczenie wojsk rosyjsko-kazachstańskich wzdłuż granic Syrii i zniszczenie wszystkich grup tzw. bojowników o wolność przybywających tam z teokracji Półwyspu Arabskiego, w tym zwłaszcza przez Liban. Ciekawy pomysł, którego sami Rosjanie nie byliby w stanie wykonać, natomiast do spółki z wywiadem izraelskim... Na pewno perspektywy byłyby o wiele ciekawsze dla interwentów.

Rozważania na ten temat pojawiły się pod koniec audycji, a zainteresowanym słuchaniem i znającym język dodaję adres:

http://rusnovosti.ru/programms/prog/106085/

Komentarz został ukrytyrozwiń
czujnik
  • czujnik
  • 25.06.2012 22:24

Głupi naród wszystko kupi.
Komuniści zawsze mistrzowsko posługiwali się propagandą. Tym razem Putin przeszedł samego siebie - szczególnie podkreślił konieczność walki z fałszowaniem historii. Akurat ZSRR i jej spadkobierca "nowa" Rosja mają szczególne zasługi właśnie w fałszowaniu historii. Póki co Rosja ciągle jest Rosją, nie ma znaczenia czy carską, sowiecką, czy "demokratyczną" - wciąż jest tak samo zakłamana i zamordystyczna. Od dojścia Putina do władzy ginie w Rosji ponad 100 dziennikarzy COROCZNIE. Ale tego nie nagłaśniają media, bo nikt nie śmie podskoczyć Putinowi.

W czasie emigracji Żydów z ZSRR/Rosji do Izraela na pewno przedostało się wielu agentów mających w Izraelu na różne sposoby tworzyć dobry wizerunek Rosji, w tym Armii Czerwonej.

Może i jest życzeniem Izraela, aby Rosja wprowadziła "pokój" swoimi czołgami w Syrii. Gdyby tak się stało to znowu zginą setki tysięcy ludzi, jak w Czeczenii.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.