Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

19981 miejsce

Putinowska Rosja, czyli tam, gdzie rządowy PR zastępuje dziennikarstwo

Wolne media w Rosji są abstrakcją. Kreml precyzyjnie wytycza dziennikarzom przestrzeń interpretacji wydarzeń. Niepokorni płacą za nieposłuszeństwo nawet życiem. W niedzielę 28 października kolejny autorytet rosyjskich mediów wypowiedział swój sprzeciw.

Premier Rosji Władimir Putin oraz prezydent Dmitrij Miedwiediew. / Fot. Presidential Press and Information OfficeLeonid Parfyonow jest jednym z najbardziej cenionych dziennikarzy w Rosji. W niedzielę, po odebraniu prestiżowej nagrody dziennikarskiej, wypowiedział swój sprzeciw wobec nacisków rządowych na stację publiczną, w której pracuje. - Korespondent telewizyjny nie jest już dziennikarzem, a PR-owcem posłusznym wobec panującej logiki - skarży się Parfyonow. Dziennikarz zaznaczył, że media zupełnie zignorowały ważną informację o złych notowaniach rządu, z których wynika, że jedna czwarta obywateli sprzeciwia się polityce Kremla.

Pafryonow posuwa się dalej w swojej krytyce, porównując współczesne media rosyjskie do tych z czasów Związku Radzieckiego, gdzie obiektywne spoty informacyjne zastąpiono relacjami ze spotkań radzieckich dygnitarzy. Według Parfyonowa, obecnie za każdą ważną informacją polityczną w mediach rosyjskich stoi polityka Kremla, z której łatwo można wyczytać jej cele, nastroje, wrogów oraz przyjaciół. Na dowód powrotu do radzieckich metod walki z wolnością słowa, dziennikarz przytoczył przykład Olka Kaszina, reportera śledczego, który został niedawno brutalnie zaatakowany w Moskwie.

Olek Kaszin nie jest ani pierwszą, ani prawdopodobnie ostatnią ofiarą zamachów na wolność słowa w Rosji. Głośne morderstwo dziennikarki Anny Politkowskiej i byłego oficera służb bezpieczeństwa Aleksandra Litwinienki pokazały determinację administracji rosyjskiej w uciszaniu krytycznych głosów. Zarówno Politkowska jak i Litwinienko atakowali politykę Rosji wobec konfliktu w Czeczeni oraz ujawniali bestialstwo armii rosyjskiej względem tamtejszej ludności cywilnej.

W 2008 roku Amnesty International opublikował niepokojący raport, z którego wynika, że za panowania prezydenta Putina zakres wolnych mediów w Rosji kurczy się w tempie alarmującym. Raport wskazał również na bardzo trudną sytuację organizacji pozarządowych, które znajdują się pod stałą kontrolą i naciskami administracji rządowej. W marcu, agencja Reutersa podała, że władze rosyjskie bacznie kontrolują wszelkie informacje dotyczące organizacji zimowej olimpiady w Soczi w 2014. Dziennikarzom nie wolno pisać o niszczeniu środowiska na rzecz rozbudowania infrastruktury sportowej oraz o problemach organizacyjnych. Olimpiada w Soczi jest uznawana za projekt bardzo bliski sercu prezydenta Putina.

Niechlubną listę zamyka brutalny atak na wspomnianego już Kaszina i jego kolegę Anatola Adamczuka. Obaj krytykowali wycinkę podmoskiewskiego lasu na rzecz wybudowania tam nitki autostrady. Adamczuk tuż przed atakiem napisał również artykuł o aresztowanych przez policję dzieciach, które na znak protestu obwiązały planowane do wycięcia drzewa wstążkami.

Rosja Putina to autorytaryzm "za porozumieniem stron". Rosjanie trzykrotnie w mijających wyborach prezydenckich wypowiedzieli się za modelem państwa, w jakim chcą żyć. W Putinowskiej Rosji może i brakuje miejsca na wolność słowa i mediów oraz poszanowanie wolności osobistych, ale niska to cena dla Rosjan w zamian za gwarancję stabilności i porządku. Nie oburza ich nawet długa lista prześladowań, a czasami morderstw, "niepokornych" dziennikarzy, których prawdziwych zabójców nigdy nie dosięgnie kara.

Spekulacji na temat zamachów na Annę Politkowską i jej kolegów po fachu jest wiele. Niektórzy wskazują na Kreml, inni uważają, że pomysł wyszedł od rosyjskich spec służb. Abstrahując jednak od domysłów, bo tylko to pozostało w obliczu kompletnego braku dowodów, należy winić samego Putina i jego administrację za doprowadzenie do sytuacji, w której niezależni dziennikarze, pisząc swoje artykuły, muszą liczyć się z utratą życia.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (37):

Sortuj komentarze:

Panie Adamie - swoboda wypowiedzi przypomina w Polsce anegdotę o dowolnym kolorze mercedesa: mógł byc każdy, pod warunkiem, że czarny. :)
Moje antyklerykalne wpisy ktoś tu liczy, gromadzi i rejestruje, co zresztą pare tygodni temu zapowiedziane zostało oficjalnym wpisem. Niniejszy będzie kolejnym gwożdziem ...:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

A teraz o swobodzie wypowiedz w Polsce! Kilka dni temu zadzwonila do nie osoba, i gorąco poprosila, zebym dla jej dobra zmianil jedno zdanie w matreiale, ktory bujal sie juz ponad miesiac na W24. Rzecz dotyczyla spraw, ktore dzialy sie 700 lat temu ale własnie teraz mocno nie spodobaly sie pewneu księdzu. Zmienilem! Nie z wlasnego kunktatortswa, bo gdyby o mnie chodzilo, nigdy bym nie zmienil, ale wlasnie dla dobra owej molestowanej psychicznie osoby. Pyrsk, Ludkowie!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Adamie, też już się zastanawiałam nad takim tematem :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Znalazłam tu gdzieś słowo ''ruski'' w cydzysłowiu... Nie wiem czemu, bo dla samych mieszkańców Rosji nie ma ono tak pejoratywnego znaczenia jak w Polsce. Rusek to po prostu ''rodzony'' mieszkaniec Rosji, a mianem Rosjanina określa raczej kogoś kto posiada tylko obywatelstwo federacji rosyjskiej.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pomyślmy przez chwilę o wolności i niezależnosci oraz obiektywnosci mediow w Polsce. Wnioski moga być interesujące!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Na temat Pani arta powiedziałem wraz z Adamem wszystko co miałem do powiedzenia. Użyłem formy grzecznej i kulturalnej. Pani widze natomiast brakuje dystansu do własnego "dzieła". Jest to kompilacja wielu materiałów, myśli i ocen nie będących Pani autorstwa. Przyznała to Pani. Brak materiałów źródłowych i linków i to, że ja Panią oświeciłem odnośnie poprawek jest dodatkowym minusem. Pani opinia jest na temat troszkę z wyższej półki niż opinie na tematy z naszego podwórka. Stąd też użycie formy bezwarunkowej jest nieuprawnione. Nie mam zamiaru piać wzorem niedowartościowanych osób na temat Pani stylu itp. itd. Jako była, a może nawet obecna zawodowa dziennikarka, powinna Pani znać obowiązujące w tym zawodzie reguły. Tyle i aż tyle ode mnie. Życzę dalszego dobrego samopoczucia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Irku, nie wiedziałam, że w serwisie można dokonywać poprawek już po jego opublikowaniu, ale właśnie mnie Pan oświecił. Dziś błędy usunę, bo szczerze mówiąc zmęczona jestem tą nieustanna dyskusją na forum. Więcej się Pan o tym nagadał niż o samym artykule, a dokładnie to tylko to ma Pan cały czas do powiedzenia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Kazimierzu, jak mawiał klasyk oczywista oczywistość. Był taki moment że za literówkę zostałem mocno wyprostowany tutaj, na tym serwisie. Autor mego prostowania miał rację, aczkolwiek było drastyczne. Poprawiłem, przeprosiłem, było minęło, nasze kontakty dzisiaj są ok. Autorka ma możliwość dokonania korekty, nie czyni tego. Ok. Nie odzywam się więcej. Na marginesie dalszego Pana wpisu, nie moja klatka nie artykuł a fotorelacja. Nawiasem pisząc kamienica godna zainteresowania i chętnie zamieniłbym swoje lokum na podobne w owej. Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za kulturę słowa, której zdecydowanie niżej wpisanym zabrakło. Miłego wieczoru. Miło się odpowiada na takie wpisy:).

Komentarz został ukrytyrozwiń
Kazimierz Klepacz
  • Kazimierz Klepacz
  • 01.12.2010 19:57

Błędy w pisowni są i zawodowemu dziennikarzowi nie powinno się to zdarzać, ale lepszy artykuł o czymś, niż o niczym. Panie Irku, daruj już to wymądrzanie się z nazwiskami, bo sam piszesz pan o skrzynkach na swojej klatce schodowej. A co do artykułu, no cóż, żadna nowość, w Rosji media nie były, nie są i jeszcze długo nie będą niezależne, a jeżeli kogoś seria morderstw dziennikarzy nie jest w stanie do tego przekonać, no to nie ma w ogóle o czym dyskutować. A pan Jerzy, tak w sumie dużo się napisał, ale żeby coś z tego można było pożytecznego wynieść, to nie powiem.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Jerzy Coras
  • Jerzy Coras
  • 01.12.2010 17:03

Pozytywne opinie o tekście Eweliny sprawiły jej niemało kłopotu.
Złaknieni straszliwie żródeł, zatroskani o nierozgarniętego czytelnika - dziennikarz i redaktor obywatelscy przystąpili do interwencji.
I na dzień dobry przyszło się Ewelinie kajać i dziękować za "konstruktywną krytykę".
Żeby więc nie rzucać więcej patyków na drogę Ewelinie, przyjmijcież Obywatelscy i moją samokrytykę.
Uratowaliście mnie od nieroztropnego przypuszczenia, że Autorka "jada i sypia na Kremlu". Dzięki Wam pozbyłem się kodu niechęci do ruskich i teraz wiem, iż Ewelina jest gołosłowna, bo jej insynuacji o Rosji nie podziela nikt na świecie.
A gdyby napisała o błędach i grzechach Niepokalanej III RP natychmiast "oberwałaby po uszach od od bogo-ojczyźnianych" czyli od przodującej w sondażach siły narodu polskiego i wspierających ją postępowców z przenajrozmaitszych parafii.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.