Facebook Google+ Twitter

Putinowska Wizja Świata - Prawo do Zemsty i Sowiecka Mentalność

Władimir Władimirowicz Putin. Kiedyś funkcjonariusz KGB. Od 15 lat rządzi Rosją i jest jednym z najpotężniejszych ludzi na Ziemi. Wielki przywódca, ale o niespełnionych ambicjach. Cynizm na wypisany na twarzy.

Władimir Władimirowicz Putin. Kiedyś funkcjonariusz KGB. Od 15 lat rządzi Rosją i jest jednym z najpotężniejszych ludzi na Ziemi. Wielki przywódca, ale o niespełnionych ambicjach. Cynizm na wypisany na twarzy. Taki układ rysów twarzy. W 2005r. na jednym z przemówień ogłosił, że upadek Związku Radzieckiego był największą katastrofą geopolityczną stulecia. Łatwo zatem odczytać, że nie jest zadowolony z międzynarodowej pozycji Rosji. Na skutek wojny na Ukrainie przez wielu oskarżany jest o zapędy imperialistyczne. Ale to jest tylko niskich lotów propaganda nawiedzonych przeciwników Putina. Sam Obama na jednym z niedawnych szczytów G7 zarzucił Putinowi, że próbuje wskrzesić Imperium Sowieckie i przez to niszczy gospodarkę Rosji. Cóż za bezczelność i HIPOKRYZJA. Rzeczywistość jest taka i wszyscy rozsądnie myślący ludzie zdają sobie z tego sprawę, że Rosja nie jest zainteresowana wywołaniem III Wojny Światowej. USA czy Chiny są dla niej zbyt mocnym przeciwnikiem. Więc jaki cel ma Władimir Władimirowicz? Sądzę, że opracował swój nieśmiały plan. Problem w tym, że sprawy obrały nieoczekiwanie niekorzystny obrót pomimo początkowych sprzyjających okoliczności. Ale po kolei...

Upadek ZSRR to była wielka TRAGEDIA dla sowieckiej elity, w tym dla Putina, który reprezentuje sobą sowiecką mentalność. Był on świadkiem rozpadu ZSRR. Widział wielki triumf USA i ich drapieżnego kapitalizmu. Związek Radziecki przegrał wszystko: wyścig zbrojeń, wojnę gospodarczą i ideologiczną. Te dwa mocarstwa prowadziły Zimną Wojnę przez ponad 40 lat. USA i ZSRR walczyło jakiś czas jak równy z równym, ale ostatecznie Amerykanie zwyciężyli. Związek Radziecki poddał się i poniósł KLĘSKĘ. W psychice dumnych Rosjan takich jak Putin cały czas to siedzi w głowie, podobnie jak uczucie zazdrości i chęci odwetu za porażkę jego komunistycznych poprzedników. Niektórzy ludzie bywają po prostu pamiętliwi i mściwi.

Od demontażu ZSRR świat się bardzo zmienił i znikąd nagle pojawiło się pewne „światełko w tunelu”. Najpierw rok 2008 przyniósł potężny kryzys finansowy i gospodarczy, który poszarpał ekonomię USA. Teraz w latach 2014 – 2015 stało się jasne, że USA z długiem na poziomie 18 bilionów jest nieoficjalnym BANKRUTEM. Dług USA przeczy jakiemukolwiek zdrowemu rozsądkowi. Na widok wykresu obrazującego stan finansów Amerykanów na twarzy Putina musiał pojawić się bezcenny uśmiech. Wreszcie nadchodzi ten czas. Amerykański Kapitalizm UPADA. ZEMSTA za upokorzenia Sowietów będzie słodka. Dokładnie – ZEMSTA – o to chodzi Putinowi. Wraz z resztą krajów bloku BRICs postanowił on przyspieszyć proces bolesnej restrukturyzacji amerykańskiego zadłużenia i przejąc panowanie nad światem. Najważniejsze było zabezpieczenie narodowych rezerw walutowych przed gwałtowną utratą wartości na skutek upadku dolara, który zaczął mieć coraz więcej cech wspólnych z papierem toaletowym. Kraje BRICs zaczęły skupować w tym celu złoto ograniczając posiadanie aktywów denominowanych w dolarach. Niestety nie mogą one nagle pozbyć się miliardów obligacji dolarowych, ponieważ doszłoby do krachu, który pogrążyłby ich samych i całą globalną gospodarkę. Tutaj mamy przewagę po stronie USA – mianowicie specyficzna struktura rynku obligacji, gdzie cały świat jest zakładnikiem amerykańskich obligacji. Proces dedolaryzacji musi być zatem przeprowadzany ostrożnie z jednoczesnym gromadzeniem alternatywnego środka płatniczego. Waluty oparte na złocie miały na nowo być wskrzeszone. USA z własnej winy zbliżyło się niebezpiecznie blisko skarpy. Aby ich pogrążyć wystarczyłoby delikatnym ruchem zepchnąć ich w przepaść. Putin z Chinami nie musiał planować jakieś inwazji, żeby zniszczyć USA. Wystarczyło tylko utworzyć antydolarowe struktury i sojusze wewnątrz BRICs i czekać aż Ameryka sama się wykrwawi, od ran, które zadała jej ekipa z Wall Street. Putin chciał być tym, który zada ten chodź ostateczny i śmiercionośny cios, to zupełnie niewymagający potężnej siły. Antydolarowa koalicja i rozmontowywanie petrodolara miały być gwoździem do trumny dla końca znienawidzonej światowej hegemonii USA. Teraz on będzie mógł się rozkoszować widokiem upadku wrogiego imperium.

Ale czar prysł i kremlowski przywódca został szybko sprowadzony na ziemię. Bo Amerykanie to chytre lisy. Doskonale zdają sobie sprawę ze swojego beznadziejnego położenia. Nie mieli zamiaru czekać, aż ich dolar stanie się faktycznie papierem toaletowym i zareagowali odpowiednio wcześniej, kiedy nadarzyła się właściwa okazja. Najpierw USA wykorzystało deflację do wywołania gwałtownego załamania cen ropy wzmocnionego umową z Arabią Saudyjską, która zgodziła się nie zmniejszać wydobycia. Rosja musiała nagle przyjąć dwa potężne uderzenia w tej wojnie finansowej. Pierwsze to znaczące spadki dochodów budżetu na skutek spadku cen ropy. Drugie uderzenie to wysoka inflacja spowodowana silnym osłabieniem rubla i ucieczką kapitału zagranicznego zaaranżowaną przez zagraniczne fundusze. Głównym celem tych negatywnych zdarzeń ekonomicznych było i jest nadal wywołanie zamieszek oraz osłabienie pozycji Putina jako głowy państwa rosyjskiego i ostateczne jego OBALENIE. Potem CIA odpaliło kolejną rakietę o nazwie UKRAINA. Amerykanie wiedzieli, gdzie jest słaby punkt w psychice putinowskiej elity. Spodziewali się, że Putin nie odda Ukrainy i dojdzie do konfliktu zbrojnego. Nie da się on kolejny raz tak upokorzyć przez Zachód, który chce mu zabrać kolejne terytorium podporządkowane Federacji Rosyjskiej. Nawet po rozpadzie ZSRR Ukraińcy pomimo niepodległości pozostawali po wpływami Rosji. Można powiedzieć, że Ukraina jest kolonią rosyjską oraz jest kulturowo i etniczne związana z Rosją. Amerykanie przewidywali, że Rosjanie wkroczą na zachodnia Ukrainę i będą próbowali zająć część terytorium, co faktycznie zrobili w przypadku Krymu. A to oznacza łamanie międzynarodowego prawa i konwencji pokojowych. Dlatego świat będzie musiał zareagować i nałożyć sankcje na rosyjski biznes oraz rosyjskich oligarchów i polityków. Tak też się stało. Była to doskonała i mistrzowsko przeprowadzona destabilizacja kraju bez wystrzału nawet jednego amerykańskiego pocisku!

Kreml cofnął się do defensywy. Rosyjska machina propagandowa została uruchomiona. Konflikt hybrydowy ogarnął Ukrainę i doprowadził do WOJNY DOMOWEJ. Na jej wschodnich terenach zaczęli walczyć tzw. Separatyści. A tak naprawdę rosyjscy żołnierze widmo w nieoznakowanych mundurach i pojazdach. Dezinformacja i kłamstwa dominowały. Tragiczne wydarzenie zestrzelenia malezyjskiego samolotu z Holendrami i Australijczykami na pokładzie dolało oliwy do ognia w relacjach rosyjsko - europejskich. Wielu obserwatorów uznało je za odwet i wściekłość Rosjan za mieszanie się Zachodu i wspieranie ukraińskich nastrojów rewolucyjnych. Oficjalnej prawdy kto jest odpowiedzialny, długo nie poznamy. Zmęczona konfliktem Ukraina jest BANKRUTEM. Separatyści kontrolują wschód Ukrainy z najważniejszą jej częścią czyli Donbasem. Doszło do aneksji Krymu. Ukraińcy utracili część terytorium, dlatego przewaga jest po stronie Kremla. Ciężko jest uwierzyć w to, że Putin odpuści Ukrainę, tak więc Amerykanie mieli rację. Ukraińcy byli naiwni, że dadzą radę odeprzeć atak silnego kremlowskiego hybrydowego gada. Zachód nie będzie umierał za ukraiński naród. On był tylko PRZYNĘTĄ perfidnie zmanipulowaną przez USA, niczym więcej.

W kraju też zrobiło się gorąco. Oprócz rosnących kosztów życia rosyjskie społeczeństwo zostało poruszone zabójstwem opozycjonisty Borysa Niemcowa. Jest to kolejna niejasna sprawa z wieloma podtekstami. Odważnie można ją zinterpretować jako ostrzeżenie dla antyputinowskiej opozycji, gdyby zachciało jej się współpracować z Amerykanami i manifestować. Zresztą Kreml posiada „małą armię” specjalnie szkoloną do radzenia sobie z demonstrantami. Putin pokazał światu i Zachodowi twarda rękę. Zadzieranie z nim to droga donikąd.

ZIMNA WOJNA 2 stała się faktem. Co dalej? Jak widzimy sytuacja się skomplikowała, a plan unicestwienia USA na razie może się nie udać. Rosja zmaga się z recesją. Główny antydolarowy sojusznik, czyli Chiny też walczy ze spowolnieniem gospodarczym. Na Ukrainie panuje kruche porozumienie i zawieszenie broni oznaczające względny spokój. Konflikt został uśpiony. Ale na jak długo? Putin nie ugina się pod żądaniami Zachodu. Jest odporny na ich zagrywki i manipulacje. Konsekwentnie ignoruje dolara i namawia innych przywódców do zamiany go na inne waluty. Wiele serwisów o tym informuje. Części Europy nie podobają się sankcje nałożone na Rosję, co jest pozytywną wiadomością dla Kremla. Kremlowska propaganda budowania wojennych nastrojów trzyma społeczeństwo pod kontrolą. Nastroje wojenne to jednak nie iluzja, bo Rosjanie są teraz zamieszani w dwa KONFLIKTY ZBROJNE. Putin ruszył na pomoc Syrii dla zachowania swoich bliskowschodnich wpływów. Istotne znaczenie mają obawy przed wdarciem się Islamskiego Ekstremizmu na terytorium Federacji Rosyjskiej. Jeśli Syria upadnie to Państwo Islamskie urośnie jeszcze bardziej w siłę i zabierze się za indoktrynację rosyjskich wyznawców Islamu. Sytuacja jest nie do pozazdroszczenia. Kolejni sojusznicy Putina upadają. Najpierw obalono Wiktora Janukowycza, teraz pozycja syryjskiego Assada chwieje się. Pytanie powstaje, czy Rosjanie posiadają wystarczające środki finansowe na dwie wojny przeciwko terrorystom i Ukraińcom w dobie recesji i sankcji? USA jest doskonale świadome problemów Rosji i nie jest jej na rękę sojusz z Kremlem w celu pokonania ISIS. A co jeśli w Syrii dojdzie do konfrontacji między rosyjskimi i amerykańskimi siłami zbrojnymi? Na przykład zestrzelenia samolotu czy przypadkowego starcia „naziemnych jednostek widmo”? A może Amerykanie z Ukraińcami spróbują wykorzystać rosyjskie zaangażowanie na Bliskim Wschodzie do zaatakowania Separatystów? Istnieje wiele scenariuszy zaognienia konfliktu.

Jaki los czeka Władimira Władimirowicza Putina? Czy uda mu się zemsta, a może skończy jak Saddam Husajn? Profil osobowościowy Putina wyklucza poddanie się bez walki, albo ustąpienie i kolejną porażkę z Zachodem. Co z przerażającym długiem USA rodem z ekonomii science – fiction, który ma potencjał gospodarczego zatopienia Ameryki? A może oba kraje przetrwają i osiągną jakąś formę porozumienia? Wiele niewiadomych pojawią się w tym skomplikowanym światowym równaniu walki o WŁADZĘ i DOMINACJĘ...

Źródło: http://systemwkryzysie.blox.pl

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Co wolno Obamie, mie wolno Putinowi? Widzę że czarne jest tu białe a rzekomo czerwone czarne? Mentalność w kwestiach panowania imperiów nad światem jest od wieków taka sama i tylko to jest w tym wszystkim prawdą.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Putin tak samo jak Obama powinien zrozumieć, że należy zawrzeć pakt w którym każde z państwa zobowiązuje się wycofać swoje wojska z obcych terytoriów. To nie bazy, lecz siłą każdego państwa powinna być gospodarki. Obama i USA jednak tego nie zrobią bo ich przywództwo oparte jest na wojskowych bazach na całym świecie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.