Redaktor Ryszard Kubowicz, dziennikarz poszukujący coraz to nowych tematów, po przejściu na rentę swoją wiedzą dzieli się z członkami Polskiego Stowarzyszenia Prasy Lokalnej, którego jest aktywnym działaczem.
Kto dla Ciebie jest wzorcem /idolem /?
- W pracy telewizyjnej - Maciej Szumowski, Andrzej Urbańczyk oraz Bronisław Cieślak (porucznik Borewicz z serialu "O7 – zgłoś się"). Ze wszystkimi miałem okazję pracować na krakowskich Krzemionkach i wiele się od nich nauczyłem. A w dziennikarstwie prasowym - Heniek Cyganik - mistrz ciętego felietonu.
Jakich ludzi cenisz?
- Szczerych i stałych w uczuciach - tych koleżeńskich i przyjacielskich.
Jakich ludzi omijasz?
- Zadufanych w sobie bufonów i takich, którym głupota z oczu wyziera.
Czego w życiu nie znosisz?
- Fałszu i kłamstwa.
Twój ulubiony film.?
- "Żądło" oraz "Rio Bravo".
Twoja ulubiona książka?
-"Kubuś Puchatek", bo wiele tam prostej, życiowej mądrości.
Twoja ulubiona muzyka?
- Z lat 70-80, z melodiami, które pozostają w uchu, np. ABBA.
Piosenka, którą nucisz?
- Nie mam głosu, nie nucę!
Jaki rodzaj sztuki cenisz najbardziej?
- Rodzaj może być każdy, byle sztuka była Sztuką przez duże "S".
Kogo/ co/ zabrałbyś na bezludną wyspę?
- Kogo? Jeśli wyspa ma być bezludna, to nikogo, szczególnie kobiety. Co? Wędki, bo wędkarstwo to moje hobby. I na takiej bezludnej wyspie posiedziałbym sobie z pół roku...
Czego nie lubisz?
- Grysiku na mleku, móżdżku pod żadną postacią.
Ulubiona potrawa, czy potrafisz ją przygotować ?
- Bigos staropolski - zawsze ja go w domu robię. Podobnie ma się rzecz z karpiem po żydowsku.
Co najchętniej robisz ?
- Jak nie pracuję, to wędkuję albo dyskutuję z kumplami o wędkowaniu przy kuflu piwa.
Czego nigdy byś nie zrobił ?
- Nie sprzedałbym się za żadne pieniądze nawet milionerce z USA.
Twoje credo życiowe?
- Ciesz się życiem należycie, bo jak... każdy niech sobie dokończy jak mu pasuje.
[b]Czym się kierujesz w życiu?
- Przyzwoitość na pierwszym miejscu, no i troszkę humoru na co dzień.