Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Cywilizacja > Społeczeństwo > Pytania gejów: czemu nie chcą nas szkoły?

Pozycja materiału w rankingach:

18274 miejsce

Dział: Społeczeństwo

Ocena: 59pkt

Oceń:

Pytania gejów: czemu nie chcą nas szkoły?


Homoseksualizm wzbudza gorące dyskusje, w których argumentację naukową i filozoficzną zastępują gotowe instrukcje. Odpowiadając na pytania gejów, zadawane tzw. "większości" chciałabym zadać kłam stereotypom, które dotyczą osób heteroseksualnych...

jak też bagatelizowanie ich stanowiska, których dopuszczają się środowiska LGBT.Uczestnicy pikiety "Pragniemy żyć w związkach formalnych" w Warszawie. / Fot. PAP/Grzegorz JakubowskiMam nadzieję, że mój głos - kontrowersyjny z punktu widzenia gejów i lesbijek - uzupełni brakującą w publicznej debacie dokumentację na temat tożsamości seksualnej człowieka.

Lektura tekstu, który rozciąga się na kilka odcinków nie wymaga jakiegoś szczególnego przygotowania. Nie piszę go jednak łatwym, publicystycznym piórem. Czytelnik nie obeznany z terminologią dyskursu humanistycznego będzie zmuszony zajrzeć od czasu do czasu do słownika. Sugeruję bibliografię, która pogłębia poruszane zagadnienia.

Dlaczego wielu heteroseksualnych rodziców nie chce, aby gej lub lesbijka uczyli ich dzieci?

Warto zacząć od spraw oczywistych, które najczęściej gubią się w ferworze wielkich rewolucji.
Rodzice mają prawo do nadawania kierunku wychowania swoich dzieci. Redukowanie roli rodziców przez państwo każdorazowo kończyło się katastrofą. Ojciec i matka - mimo swoich ułomności - najlepiej spośród różnych podmiotów wiedzą, co jest dobre dla ich dzieci. Dlatego że je kochają i łączy je z nimi niepowtarzalna więź.

Żadne z rodziców nie chce, by jego dziecko było homoseksualistą, co przenosi się na sferę wychowania. Czy jest to przejaw jakiejś pierwotnej i nieświadomej homofobii? Czy też samozachowawczy instynkt, który podpowiada, że homoseksualizm jest jakimś brakiem, dysfunkcją, nieprawidłowością, a może i niepełnosprawnością?

Orientacja seksualna wychowawców i pedagogów nie pozostaje bez wpływu na psychikę dziecka, które poszukuje wzorców heteroseksualnej relacyjności także poza domem rodzinnym.

Wyrażana w kobiecości i męskości płeć jest główną kategorią pojmowania świata. Rozróżnienie męski - kobiecy w całej swojej rozciągłości służy od najmłodszych lat rozumieniu innych i jest podstawowym elementem rozwijającego się pojęcia ja. Płeć jest podstawową cechą służącą do „dzielenia” świata, być może ustępującą tylko pod względem ważności temu co jest mną, a co nie jest. (Bogdan Wojciszke, Kobiety i mężczyźni: odmienne spojrzenie na różnice).

Komentarze: 229

Sortuj komentarze:

Lesław Adamczyk 19.02.2010 09:25

Ocena: Ocena pozytywna 53 Ocena negatywna 52

Extra tekst.Kłania się tolerancja i znajomość problemu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Adrian Goleniowski 20.01.2010 12:15

Ocena: Ocena pozytywna 60 Ocena negatywna 61

Czyli co taki chłopak jak ja - nie chwalę się, ale wszyscy znajomi mówią, że jestem inteligentny i przystojny - któemu nic nie brakujue nie mógłby uczyć dzieci w szkole albo w przedszkolu? Nietolerancja za uczonymi słowami.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Miłka Majer 28.08.2009 12:17

Ocena: Ocena pozytywna 59 Ocena negatywna 60

Warte rozwinięcia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Maria Czerw 27.08.2009 23:09

Ocena: Ocena pozytywna 57 Ocena negatywna 60

Tomaszu, też jestem zmęczona i nieczytelnei wyraziłam swoją myśl. Spróbuję jutro zrobić to lepiej.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tomasz Sroczyński 27.08.2009 22:41

Ocena: Ocena pozytywna 61 Ocena negatywna 66

Jeżeli chodzi o 1., 2. i 3. to - wstyd mi, może to wina pory dnia - ciężko mi dokładnie zrozumieć, co masz na myśli.
3. No nie oznacza, i tak mamy na przykład celibatariuszy. Natomiast skłonności homoseksualne wg homoseksualistów są silniejsze od samego człowieka. Posiadają potencjał, którego nie mogą (poza sytuacjami typu wymuszony stosunek z kobietą; jeżeli mówimy o mężczyznach) użyć z powodu swojego homoseksualizmu.

Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Maria Czerw 27.08.2009 22:21

Ocena: Ocena pozytywna 54 Ocena negatywna 63

Wszystkie te czynniki są ważne w wykształceniu się orientacji homoseksualnej. Ale trzeba dobrze rozumieć ich interakcję, kolejność i znaczenie.

1. czy nie trzeba by było zmienić myślenia na: co nie wnosi ewolucja, baza hormonalna itd. w seksualność mężczyzny.
2. Co jest potencjałem a co nadaje ostateczny kierunek orientacji seksualnej.
3. przywrócić proporcje - to znaczy posiadanie pewnego biologicznego i ewolucyjne potencjału wcale nie oznacza możliwości i chęci użycia go.
4. Jak się ma do potencjału b. i ew. wczesna socjalizacja, która wydaje się uwieńczać rozwój psychoseksualny?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tomasz Sroczyński 27.08.2009 22:02

Ocena: Ocena pozytywna 61 Ocena negatywna 58

A - powyższe rozważania są wybrakowane choćby dlatego, że brakuje ostatecznego i jednoznacznego efektu prac nad homoseksualizmem - jaka jest geneza skłonności homoseksualnych (czy genetyczna, czy hormonalna, czy hormonalno-prenatalna, czy emocjonalna, czy psychologiczna etc.). To by trochę pomogło.

Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tomasz Sroczyński 27.08.2009 21:58

Ocena: Ocena pozytywna 61 Ocena negatywna 50

Mario, pozwól, że wkleję po prostu nieco przeredagowany fragment innej dyskusji. Homoseksualizmem się nie interesuję za bardzo, więc rozważania są nie w pełni głębokie, także nie przeżyłem tylu dyskusji co w przypadku aborcji, stąd nie wiem, na co jeszcze należy zwrócić uwagę i do czego się odnieść.

Homoseksualizm uniemożliwia na poziomie psychiki (w przypadku gdy homoseksualizm jest determinowany przez czynniki psychologiczne) lub fizjologii (w przypadku gdy jest determinowany przez geny lub hormony) rozród jednostki (uniemożliwienie w sensie skłonności, fizycznie można teoretycznie do tego doprowadzić; sam seks analny w przypadku pary mężczyzn a oralny w przypadku pary kobiet zupełnie mija się z możliwością zapłodnienia) poprzez zainicjowanie stosunku płciowego z osobnikiem przeciwnej płci. Z ewolucyjnego/biologicznego punktu widzenia akty homoseksualne są nieefektywne i bezcelowe. Pomijając możliwość zmuszenia się do zapłodnienia kobiety przez geja, ten ma przez swoje skłonności odciętą naturalną metodę na przedłużenie sobie życia genowego. Podobnie jak w przypadku np. mutacji genowych. Homoseksualizm nie jest naturalny, gdyż nie spełnia jednego z wystosowanych przeze mnie warunków naturalności czegoś: uniemożliwia (lub mocno utrudnia) rozród. Coś jest naturalne, zgodne z naturą pozbawioną antropopresji, jeżeli zapewnia lub nie utrudnia przetrwania, oraz jeżeli zapewnia i nie utrudnia rozrodu – w końcu taki jest los nas wszystkich, zwierząt, ogromnych zlepków współpracujących ze sobą komórek kierowanych mechanizmami chemicznymi i fizycznymi. Skoro zatem skłonności homoseksualne odwodzą osobnika od naturalnego stosunku, a przywodzą co najwyżej do stosunku nienaturalnego, który jest jedynie zaspokojeniem popędu i potrzeb emocjonalnych, a który nie spełnia swojego podstawowego założenia, to ciężko mi się zgodzić ze stwierdzeniem, że to coś naturalnego. To że homoseksualizm występuje u innych zwierząt niczego nie zmienia (zresztą – czego nie uznaję za pewnik, bo nie mam źródeł – wśród niektórych zwierząt zauważono same stosunki, a nie skłonności, ponadto czasem miały one tylko na celu zaspokojenie seksualne, czasem miały znaczenie 'socjologiczne'). Per analogia - wśród zwierząt istnieją także inne negatywne zachowania lub przypadłości, które występują u ludzi, a nie traktuje się ich jako normalne lub pozytywne w swojej naturze.
Jeszcze coś: Ewolucja nie jest procesem radykalnym, nie jesteśmy w stanie po kilku tysiącach lat stwierdzić, że jakaś nasza cecha jest korzystna czy przydatna. Na przykład zauważa się tendencję do utraty owłosienia na ciele przez ludzi, dalej - niektórzy twierdzą, że z powodu braku użyteczności zanikną nam na drodze ewolucji małe palce u rąk. Niemniej nie zauważamy tego w jakiś radykalny sposób, przyroda wydaje się raczej "stać w miejscu". Wnioskowanie o niezanikaniu zachowania w wyniku selekcji, ergo jego nieszkodliwości ewolucyjnej, jest moim zdaniem średnio trafione. Wszak możemy wyróżnić inne zachowania, które nie zanikają w wyniku selekcji, a dla rozwoju człowieka są szkodliwe choćby przez to, że ten rozwój blokują (osobniczy lub gatunkowy).

Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Aleksandra Puciłowska 27.08.2009 19:42

Ocena: Ocena pozytywna 59 Ocena negatywna 54

I vice versa Mario, widzę, że zaczynasz dostrzegać kolejne "belki w swym oku".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Maria Czerw 27.08.2009 18:46

Ocena: Ocena pozytywna 63 Ocena negatywna 49

Tomaszu bardzo, jestem ciekawa twoich przemyśleń nt. tzw. naturalności homoseksualizmu.
Miłko - nie odpowiadaj Oli P. ona nie przejawia dobrej woli. To ten typ, który już znalazł i nie ma potrzeby weryfikacji swoich poglądów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.