
O tym dlaczego powinniśmy zainteresować się naszym państwem.
Zobacz także:
Artykuły
(48)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.41)
Wiek: 25 | Miejscowość: Lublin | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Lesław Adamczyk 01.01.2010 10:38
Bardzo łatwo krytykować,gorzej z samooceną.Każdy widzi u innych grzechy, sam udaje że jest bezgrzeszny.Takie niestety jest życie, więcej optymizmu i współudziału w tworzeniu lepszej Ojczyzny,która jak dotąd jest ułomna dla współobywateli...
Autor usunął profil 28.12.2009 15:59
Nie narzekajmy. Młodzież też dojrzeje do polityki. Jedni wcześniej, drudzy później, ale i ich ta gorączka dopadnie.
Mając 20 lat bolałam, że polityka mnie nie interesuje, a jeśli się w nią ładuję, to tylko dorywczo i przy okazji. Bo po prostu czasy wymuszały. Moi rodzice (rocznik 20.) uspokajali mnie twierdząc, że ich również nie interesowała, choć zawsze brali w opozycji. A mama, kiedy ogląda swoje medale wzdycha: "Bohaterką się nie czuję; dzisiaj za skarby świata nie odważyłabym się..."
Tak więc, wszystko ma swój czas: młodość - walkę, a starość - politykę.
[Oczywiście każda reguła ma swoje wyjątki.]
Krzysztof Kowalczyk 28.12.2009 15:41
To, że młodzi chcą być jak najdalej od polityki to przede wszystkim ich reakcja na to co się dzieje. Oni widzą, że polityka w Polsce to przede wszystkim karierowiczostwo, a karierowiczostwa nikt nie pochwala, ale niekoniecznie dostrzegają, jakie są mechanizmy umacniające taki stan rzeczy. Można by oczywiście liczyć na bardziej konstruktywną reakcję, ale kto ma tym młodym ją pokazać? Dzisiejsi profesorowie konstytucjonaliści o polskiej państwowości uczyli się na gruncie marksizmu - leninizmu, a i dziś przymykają oko na szereg antyobywatelskich rozwiązań.
Z tym młodym pokoleniem nie jest chyba aż tak źle. Proszę zajrzeć na stronę www.jednomandatowe.pl ile podpisów uzbierało się pod żądaniem zmiany ordynacji - większość to młodzi ludzie, studenci, a nawet uczniowie. Filmy ze studenckich akcji też chyba o czymś świadczą: http://www.youtube.com/watch?v=ty-9qkAyWNQ , http://robianaswbalona.pl .
Co do jakości debaty o JOW, to zaniżają ją sami politycy i czasem lepiej napisać dłuższy tekst "odmydlający" pewne sprawy i wchodzący bardziej szczegółowo w temat niż epatować tylko krótkimi sloganami.
Alicja Pionkowska 28.12.2009 13:53
Tak, Panie Tadeuszu dyskutować prawie zawsze warto - zwłaszcza warto zastanowić się nad tym chyba... szczerym tekstem - jednak moim zdaniem dość jednostronnym. To są oczywiście poglądy Autora - ale (moim zdaniem) zwłaszcza te na dzisiejszą rzeczywistość są przejaskrawione i kontrowersyjne. O JOW dyskutuje się już dość długo co na ogół oznacza dokładne zamydlenie i rozmydlenie sprawy. Jestem zdecydowanie za JOW, bo właściwie są same "za", a "przeciw" prawie nic, oprócz tej - jakże ważnej i decydującej - dojrzałości społecznej, o której tak dużo napisał Autor. Niewiele jest jej wśród nas - ten tekst świadczy o dojrzałości Autora, ale na pewno nie świadczy o dojrzałości pokolenia dwudziestolatków. Młodzi chcą być możliwie najdalej od polityki, może niektórzy angażują się w akcje charytatywne (Wielka Orkiestra, itp.), ale to tyle - znam osoby, które są inne, ale to wyjątki tak jak Autor. 5+
Magda Wieczorek 28.12.2009 13:51
Tekst bardzo dobry. Zgadzam się z większością przedstawionych przez pana spostrzeżeń. Tym bardziej , że cieszy mnie takie trzeźwe spojrzenie u człowieka tak młodego. Mam tylko jedną uwagę: proszę się starać pisać krótsze teksty. Oczywiście plus
Tadeusz Śledziewski 28.12.2009 11:53
I cisza! Aż dziwi! Jedyne wytłumaczenie to poświąteczny kac, albo brak zainteresowania, albo-co gorsze - osłupienie zatykające dech w piersi "Praworządnego Polaka" - jak mógł taki "smarkacz" ruszyć taki delikatny, taki wrażliwy temat?
Wydaje mi się, że właśnie w tym przypadku zauważamy pozytywne objawy zachowań Młodego Pokolenia. I takie zachowania powinny nas - szczególnie przedstawicieli starszego pokolenia - cieszyć. I właśnie dla dobra Polski, powinniśmy iść Młodym w sukurs, aby nie czuli się osamotnieni, aby nie pogardzali naszą skostniałością - odporną na wszelakie innowacje. Weźmy dla przykłady chociażby obietnice:
"4.Zagwarantujemy bezpłatny dostęp do opieki medycznej i
zlikwidujemy NFZ.
5.Uprościmy podatki – wprowadzimy podatek liniowy z ulgą
prorodzinną, zlikwidujemy ponad 200 opłat urzędowych.
9.Podniesiemy poziom edukacji i upowszechnimy internet.
10.Podejmiemy rzeczywistą walkę z korupcją." Czy coś z tego zostało zrealizowane.
Np. Stary emeryt trzymający na czarną godzinę 5 tys zł. w PKO-BP musi od "dochodu" odprowadzić 18% jako podatek. Policzywszy - otrzymamy w skali roku 300 zł, minus 0,18 razy 300, daje 54 zł. Emerytowi pozostało 246 zł. Po uwzględnieniu inflacji stary, często schorowany człowiek, może liczyć na roczny dochód ze swojego życiowego dorobku złożonego do Polskiego Banku, rzędu 100 zł. Spojrzawszy na zarobki Bankierów i Decydentów, tudzież niektórych przedstawicieli establishmentu mediów publicznych, starszy człowiek, jedynie może się zachłystnąć wielkością swojego urobku i na dowód uznania panującej aktualnie Władzy - kopnąć w kalendarz. Jeśli nie mamy zamiaru tego zrobić to może warto z Młodymi podyskutować?