Facebook Google+ Twitter

PZPN chce kontrolowanej oprawy na stadionach

Pozwolenie na stosowanie pirotechniki na stadionach, ale tylko pod specjalnym nadzorem - to jeden z pomysłów ekipy prezesa Bońka na przywrócenie normalności na polskich stadionach.

 / Fot. Jeroen Fossaert, CC 2.0Stadionowy front

To, że polska piłka od lat boryka się z wieloma problemami - każdy wie. Jeszcze kilka lat temu narzekaliśmy, że nasze stadiony w porównaniu z ich odpowiednikami z Europy Zachodniej świecą pustakami. Wszyscy, od lewej do prawej, powtarzali, że to wina infrastruktury, że rozpadające się stadiony nigdy nie przyciągną większej liczby kibiców. Dziś kilka miesięcy po Euro 2012, mamy piękne obiekty (nie tylko w miastach, które były gospodarzami czempionatu), a trybuny... wciąż świecą pustkami, które najmocniej nie biją wcale po oczach, a klubowych kasach. Powód - stadionowa wojna. Front, po którego dwóch stronach walczą podmioty, które w normalnej sytuacji powinny iść ramię w ramię - kluby i najbardziej zagorzali fani. Jedni nie wyobrażają sobie dopingu bez oprawy spotkania i odpalania rac, drudzy muszą płacić za to ogromne kary finansowe, ponieważ używanie pirotechniki na stadionach w myśl ustawy o imprezach masowych jest zabronione. Tym sposobem, na Legii, Jagiellonii i Widzewie, podczas spotkań ligowych w sektorach z reguły najgłośniejszych, dziś hula wiatr.

Na problemy Kosecki

Wiadomo, że sprawa bezpieczeństwa na stadionach, a raczej przywrócenie normalności na obiektach piłkarskich, to jeden z priorytetów dla nowych władz Polskiego Związku Piłki Nożnej: "Zapewnienie bezpieczeństwa na stadionach to jedno z kluczowych, we współpracy z instytucjami państwowymi, zadań PZPN. W ostatnich latach osiągnięty został duży postęp, ale jeżeli chodzi o bezpieczeństwo, nigdy nie można spocząć na laurach" - Romana Koseckiego wiceprezesa PZPN cytuje portal legioności.com. Problem polega na tym, że obecne rozwiązania w kwestii bezpieczeństwa na obiektach piłkarskich, są powodem ciągłych konfliktów klubów z kibicami. W takiej sytuacji nowe władze polskiej piłki proponują "złoty środek" - zalegalizowanie kontrolowanego stosowania pirotechniki oraz wprowadzenie miejsc stojących dla najbardziej zaangażowanych kibiców. Wiadomo, że za takim rozwiązaniem, bardzo mocno lobbuje cytowany wyżej Roman Kosecki.

Co na to Europa?

Takie rozwiązanie to bez wątpienia duży ukłon ze strony nowych władz piłkarskiej centrali w kierunku tzw. grup Ultrasów. Jest to jednak dopiero projekt, a więc można zadać kilka ważnych pytań. Po pierwsze, jeżeli ma to być kontrolowane odpalanie rac, to kto miałby nad tym czuwać? Ponadto, trudno uwierzyć, że jeżeli teraz służby porządkowe nie potrafią zapobiec wnoszenia materiałów pirotechnicznych na trybuny, a są one zakazane, to w przyszłości staną na wysokości zadania i dopilnują, aby osoby nie uprawnione nie mogły odpalać rac. Po drugie, jak duże będą ewentualne grupy ludzi odpowiedzialnych za ową oprawę spotkania i jak dużo materiałów łatwopalnych można będzie wnieść na obiekt? Ważny będzie również taryfikator kar za niesubordynację, oraz system jego egzekwowania, bo trudno sobie wyobrazić, że jakaś grupa fanów weźmie odpowiedzialność za wybryki pojedynczych jednostek - a tego wykluczyć nie można. Wszystkiemu na pewno z uwagą przygląda się UEFA.

Warto tylko dodać, że m.in. za odpalanie rac podczas spotkań w ramach eliminacji Ligi Mistrzów i Ligi Europejskiej nasze zespoły musiały zapłacić duże kary. Przykładowo Legia Warszawa, gdyby jej kibice zachowywali się bez zarzutu otrzymałaby od europejskich władz dwa razy więcej pieniędzy niż dostała. Najwyższą karę, jaką klub z Łazienkowskiej musiał zapłacić za pirotechniczne upodobania swoich fanów, była grzywna w wysokości 300 tys. zł, za mecz z Rosenborgiem Trondheim. Łącznie polskie kluby występujące w europejskich pucharach musiały oddać do kasy UEFA 1,144 mln złotych. Jedno jest pewne, przed nami jeszcze długa droga do tego, aby na nasze stadiony wróciła normalność, a kibice znów palili się do zagrzewania swoich ulubieńców do pięknej i porywającej gry.

Znajdź nas na Google+

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.